​„Zjawa” – brzydki film o dzikusach

  

Kto pamięta, jak Sylvester Stallone opatrywał sobie rany w „Rambo”, albo Liam Neeson walczył z wilkami w „Przetrwaniu”? Wspomniane tytuły w porównaniu do „Zjawy” z Leonardo DiCaprio w roli głównej są niczym kreskówki. A jeśli DiCaprio dostanie wymarzonego Oscara, to chyba z litości, bo tak pięknie się czołgał.

Gęste lasy, bandy dzikusów i agresywne niedźwiedzie. W takim otoczeniu Glass (Leonardo DiCaprio) wraz ze swoim synem i kolegami próbuje przetrwać. I filmowcy są dla niego niezwykle hojni, bo dają mu wiele szans na przeżycie. Gdy mężczyzna zostaje niemal zabity przez niedźwiedzia, jego kompani zostawiają go jednak w lesie. Co gorsza, Glass jest świadkiem morderstwa na swoim synu. I niczym Feniks z popiołów, Glass ze zmarzniętej ziemi powstaje, by zemścić się na zbrodniarzu (Tom Hardy), który odebrał mu dziecko. I tak rozpoczyna się przygoda pełna koszmarnie dosłownych scen ludzkiego cierpienia. Glass znajdzie sposoby na załatanie dziury w swoim gardle i zrobi sobie domek z… martwego konia. A głód, który go dopadnie, będzie na tyle silny, że gdy dorwie surowe mięso, to zrezygnuje z pieczeni, (choć siedzi przy ognisku), byle tylko wrzucić coś na ząb.

Dwanaście nominacji do Oscara! W tylu kategoriach „Zjawa” została nominowana do najgorętszej statuetki w filmowym świecie. Jednak najważniejszym pytaniem gali 28 lutego będzie to, czy DiCaprio doczeka się już dawno zasłużonego trofeum. Udziałem w tym filmie na to nie zasługuje. Choćby dlatego, że trudno przez dwie i pół godziny wcielać się w cierpiącą straszny ból ofiarę dzikich zwierząt i jeszcze dzikszych ludzi. Szczególnie że najczęściej nasz bohater poturbowany jest w sposób, który poważnie ogranicza mu ruchy i pozostaje mu grać jedynie… gałkami ocznymi. I te oczy może i są nawet na wagę Oscara, ale który widz przetrwa taką filmową szkołę przetrwania.
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Groźby Schetyny zszokowały polityków PiS. Rzecznik rządu ostro: „To niepojęte”

Piotr Müller / Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Jestem zszokowany słowami Grzegorza Schetyny o potępieniu i rozliczeniu sędziów - ocenił rzecznik rządu Piotr Müller odnosząc się do słów lidera Platformy Obywatelskiej, że "każdy sędzia, który założy mundur PiS, będzie potępiony i rozliczony". - "Podnoszenie tego typu wypowiedzi w kontekście zwykłej procedury ustawowej, nie godzi się osobom, które pamiętają PRL" - podkreślił polityk PiS.

Posłowie PiS złożyli w czwartek w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych, Sądzie Najwyższym i innych ustaw, który wprowadza m.in. możliwość złożenia sędziego z urzędu oraz dokonuje zmian w procedurze wyboru I Prezesa SN. Projekt nakłada też na sędziów obowiązek poinformowania, do jakich partii należeli, w jakich stowarzyszeniach działają oraz jakim nickiem się posługują w portalach społecznościowych.

"Wprowadzana pod osłoną nocy w rocznicę stanu wojennego ustawa specjalna łamiąca kręgosłupy sędziom to hańba. Każdy sędzia, który założy mundur PiS, będzie potępiony i rozliczony"

- napisał w piątek na Twitterze Schetyna.

[polecam:https://niezalezna.pl/301798-schetyna-grozi-sedziom-kazdy-ktory-zalozy-mundur-pis-bedzie-potepiony-i-rozliczony]

Wpis szefa PO to odniesieniem do wpisu prawnika Marcina Matczaka na Twitterze:

"Proszę polityków opozycji, aby zapewnili polskich sędziów, że jeżeli aparat represji dyscyplinarnych dotknie ich pod rządami PiS, po zmianie władzy ci sędziowie będą traktowani przez praworządną Polskę jak bohaterowie, a osoby nadużywające uprawnień dyscyplinarnych będą osądzone".

Poproszony w Sejmie o komentarz do słów Schetyny rzecznik rządu odpowiedział:

"Jestem zszokowany, ze Grzegorz Schetyna posługuje się takimi porównaniami. Sam był działaczem podziemia w latach 80. i porównywanie demokratycznego procesu powstawania ustawy popieranego przez większość wybraną w demokratycznych wyborach do sytuacji lat 80., czyli do ofiar, które były zamykane w więzieniach, które były katowane czy nawet mordowane przez służbę bezpieczeństwa jest czymś niepojętym"

- stwierdził Piotr Müller.

"Podnoszenie tego typu wypowiedzi w kontekście zwykłej procedury ustawowej, nie godzi się osobom, które pamiętają PRL"

- dodał.

Rzecznik podkreślił, że sędziowie maja działać na podstawie konstytucji oraz uchwalanych przez Sejm ustaw. Mówiąc o słowach Schetyny, o "potępieniu i rozliczeniu" sędziów, Müller stwierdził: "My już to słyszeliśmy przed wyborami, słyszeliśmy straszenie, że Platforma Obywatelska dojdzie do władzy i rozliczy sędziów czy dziennikarzy, którzy nie mówią tak, jak chciałaby tego PO. Takie słowa w sferze publicznej nie powinny padać".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl