Katolicyzm Obi-Wana Kenobiego

  

Alec Guinness to aktor najbardziej znany z roli Obi-Wana Kenobiego z „Gwiezdnych wojen”. Był rycerzem i mistrzem Jedi, pierwszym nauczycielem Anakina Skywalkera, czyli przyszłego Dartha Vadera. Marcin Jakimowicz w najnowszym numerze „Gościa Niedzielnego” opisał historię nawrócenia artysty.

Aktor urodził się w 1914 r., wychował się jako anglikanin, w młodości zamierzał zostać anglikańskim księdzem, ale później, jak sam opowiadał, stracił wiarę. Zaczął szukać sensu życia w wielu różnych ideologiach, filozofiach i religiach Wschodu. Fascynował się nawet marksizmem. Alec Guinness jako aktor zagrał w adaptacjach powieści Dickensa i sztuk Szekspira, w filmach „Szlachectwo zobowiązuje”, „Jak zabić starszą panią?”, „Lawrence z Arabii”. Za rolę podpułkownika Nicholsona w słynnym „Moście na rzece Kwai” otrzymał Oscara. W 2004 r. magazyn „The Sunday Telegraph” uznał go za aktora, który miał najznamienitszy wpływ na rozwój światowego kina.

W czasie jednej z filmowych adaptacji książki Gilberta Keitha Chestertona o księdzu Brownie w rolę Sherlocka Holmesa w sutannie wcielił się właśnie Alec Guinness. Był rok 1954. Guinness grał rolę tytułową, więc w czasie zdjęć, które kręcono we Francji, musiał włożyć sutannę. 

W przerwie między nagraniami Guinness wybrał się na spacer po niewielkim francuskim miasteczku. Nie zdjął sutanny. Gdy przechodził obok pewnego domu, mieszkający tam chłopiec wybiegł, złapał go z pełnym zaufaniem za rękę i zaczął coś z przejęciem opowiadać. Wziął aktora za prawdziwego księdza. „Żegnaj, mój ojcze” – powiedział do niego chłopiec na zakończenie spaceru. „Pomyślałem wówczas, że Kościół, który dzieci darzą tak ogromnym zaufaniem, nie może być jedynie skompromitowaną, uwikłaną w setki intryg instytucją. Zdumiałem się, że strój kapłana może inspirować taką dziecięcą ufność, radość i poczucie bezpieczeństwa” – wspominał aktor.

Więcej na ten temat we wtorkowym wydaniu „Gazety Polskiej Codziennie”.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie,Gość Niedzielny


Wczytuję komentarze...

Konin: Lekarz zawieszony po śmierci pacjentki

/ Alina Zienowicz Ala z [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/)]

  

Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Koninie zawiesił dziś kierownika oddziału ginekologiczno-położniczego. Ma to związek ze śmiercią pacjentki, w której ciele zaszyto narzędzie chirurgiczne.

33-letnia mieszkanka Cienina Kolonii w pow. słupeckim zmarła 5 września. 27 sierpnia przeszła w konińskim szpitalu planową operację. W trakcie zabiegu w jej ciele zaszyto kilkudziesięciocentymetrowe narzędzie chirurgiczne. Wydobyto je dwa dni później, podczas kolejnej operacji. Okoliczności śmierci kobiety bada prokuratura.

Dyrektor konińskiej placówki Leszek Sobieski poinformował dzisiaj Polską Agencję Prasową, że do czasu wyjaśnienia sprawy zawieszony jest kierownik oddziału ginekologiczno-położniczego - to jeden z lekarzy, który operował 33-latkę.

"Mamy w swojej strukturze komisję ds. badania zdarzeń niepożądanych. To gremium odebrało oświadczenie od osób, które brały udział w jednej i drugiej operacji. Wykonaliśmy autopsję ciała pacjentki, czekamy na opisy patomorfologów. Próbki zabezpieczyła prokuratura, która zleci badania"

– podał Leszek Sobieski.

Dyrektor dodał, że kierownik oddziału ginekologiczno-położniczego jest na razie jedyną zawieszoną w tej sprawie osobą. Drugi z lekarzy, który brał udział w operacji, czeka na wyniki ustaleń dotyczących okoliczności śmierci 33-latki.

"Dla mnie jest też istotne, by zabezpieczyć ciągłość pracy oddziału"

– powiedział dyrektor.

Dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego dr. Romana Ostrzyckiego w Koninie wydała we wtorek oświadczenie w sprawie zdarzenia. Jak poinformowano, jest ono "szczegółowo badane przez szpital, celem ustalenia dokładnych jego okoliczności i ewentualnego związku z późniejszym zgonem chorej". Szpital zapewnił też, że "sprawdza obowiązujące procedury, by zapobiec podobnym zdarzeniom w przyszłości". Leszek Sobieski powiedział w środę, że cały oddział ginekologiczno-położniczy zostanie poddany audytowi pod kątem ryzyka występowania zdarzeń niepożądanych.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Koninie prok. Aleksandra Marańda informowała wczoraj, że śledztwo dotyczące tej sprawy prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci, za co grozi kara do 5 lat więzienia oraz narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, za co grozi trzyletnie więzienie. Trwa gromadzenie materiału dowodowego.

Według dotychczasowych ustaleń, 33-letnia mieszkanka Cienina Kolonii w pow. słupeckim przeszła 27 sierpnia w konińskim szpitalu planową operację. Dwa dni później przeprowadzono u niej kolejny zabieg operacyjny. Rodzinie przekazano, że w trakcie tej operacji usunięto kobiecie ciało obce, jednak nie podano szczegółów, co usunięto. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl