W piątek wieczorem doszło do ataku terrorystycznego na centrum handlowe w Wagadugu, stolicy Burkina Faso w Afryce Zachodniej. Doniesienia medialne mówią o ofiarach śmiertelnych, nie wiadomo jednak dokładnie ile osób zginęło. Władze podają informację o 63 zakładnikach, w tym ministrze służb cywilnych, uwolnionych z opanowanego przez terrorystów hotelu. Za zamachem miałaby stać Al-Kaida Islamskiego Maghrebu (AQIM).

Użytkownik konta „Muzułmanie Afryki” zamieścił w internecie komunikat o treści „Bojownicy zapewnili w rozmowie telefonicznej, że poległo wielu krzyżowców, którzy są wrogami Islamu”.

Do zamachu doszło o godz. 19.45 czasu lokalnego. Terroryści zaatakowali sześciopiętrowy hotel Splendid oraz pobliską kawiarnię Cappuccino znajdujące się w dzielnicy biznesowej Wagadugu. Oba te miejsca chętnie odwiedzają obcokrajowcy. Zamachowcy mieli wejść do hotelu przez restaurację. Według doniesień medialnych, terrorystów miało być czterech, choć nie ma co do tego pewności.

W budynku hotelu wciąż trwają walki, a na wyższych piętrach słuchać strzały. Władze Burkina Faso podały, że uwolnionych zostało 63 zakładników. 33 osoby ranne trafiły do szpitala. Brygady antyterrorystyczne znalazły na tarasie kawiarni Cappuccino ciała 10 osób. Inne doniesienia mówią o 20 zabitych.

Władze ogłosiły wprowadzenie godziny policyjnej.

Do zamachu doszło w kilka miesięcy po pierwszych demokratycznych wyborach parlamentarnych i prezydenckich w Burkina Faso. Wcześniej przez 27 lat krajem rządził prezydent Blaise Compaoré. W dawnej kolonii francuskiej zwanej wcześniej Górną Woltą mieszka niemal 19 milionów ludzi. Ponad 61 procent z nich to muzułmanie, 22,5 procenta stanowią chrześcijanie.