Homolobby kontratakuje. Grodzka pod rękę z Petru

  

Klub Nowoczesna rusza z ideologiczną ofensywą i proponuje legalizację związków dla mniejszości seksualnych. Przedstawiciele organizacji pozarządowych zostali zaproszeni przez klub Ryszarda Petru do konsultacji społecznych w tej sprawie. Była posłanka Janusza Palikota Anna Grodzka podkreśliła, że „to jest bardzo ważne dla całego ruchu LGBT” – pisze dzisiejsza „Gazeta Polska Codziennie”.
 
Zmiana finansowania partii, ograniczenie przywilejów związków i likwidacja ciszy wyborczej – to trzy projekty ustaw, jakie klub Nowoczesna przygotował dwa miesiące po pojawieniu się w Sejmie. Ugrupowanie Ryszarda Petru, krytykowane za brak jakichkolwiek inicjatyw legislacyjnych, we wtorek przedstawiło jednocześnie trzy projekty ustaw. W środę z kolei Nowoczesna zadeklarowała, że chce również rozpocząć dyskusję na temat legalizacji związków dla mniejszości seksualnych.
 
Wiceprzewodnicząca klubu Nowoczesna Joanna Scheuring-Wielgus w Sejmie tłumaczyła się, że jej partia sprawę związków partnerskich poruszała już w kampanii wyborczej.

Ten temat jest dla nas bardzo ważny. Będą kolejne spotkania w tej sprawie

– zadeklarowała posłanka. Na zaproszenie Nowoczesnej zorganizowane zostały konsultacje społeczne dla przedstawicieli organizacji pozarządowych wspierających ruchy LGBT (skrót od słów: lesbijki, geje, biseksualiści i transseksualiści).

Partia Ryszarda Petru ma w tej sprawie poparcie byłej posłanki ugrupowania Janusza Palikota Anny Grodzkiej. Polityk, wcześniej przedstawiająca się jako Krzysztof Bęgowski, postuluje o jak najszybsze decyzje zmierzające do zgłoszenia projektu ustawy do Sejmu.

To jest bardzo ważne dla całego ruchu LGBT. Nie może być tak, że debata publiczna na temat praw tych osób wygaśnie 

– stwierdziła Anna Grodzka. Na obecnym etapie nie są znane konkrety, jeśli chodzi o założenia zmian, jakie miałyby zostać wprowadzone w życie. Próbowaliśmy w tej sprawie skontaktować się z rzeczniczką Nowoczesnej Kamilą Gasiuk-Pihowicz, posłanka jednak nie odbierała telefonu.

Cały tekst w piątkowej "Gazecie Polskiej Codziennie"
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Arka rozbiła ŁKS 4:1. Kazimierz Moskal: To była kompromitacja

Zdjęcie ilustracyjne / twitter.com/@ArkaGdyniaSSA

  

- Dla nas to był bardzo ważny mecz. Można powiedzieć, że przełomowy. Zdawaliśmy sobie sprawę, że przyjeżdżamy do ŁKS, który gra dobrą piłkę, ale nie punktuje. Byliśmy jednak w sytuacji, że żaden inny wynik niż zwycięstwo nas interesował. Stanęliśmy na wysokości zadania. Chłopcy zagrali dobry mecz - powiedział po zwycięskim meczu trener Arki Gdynia Jacek Zieliński.

"Cieszę się, bo jest światełko w tunelu, jest promyk nadziei. Mamy trzy punkty, ale nasza sytuacja nadal jest ciężka. Na pewno się tym nie zachłyśniemy, nie ma się na razie z czego zbytnio cieszyć. Krok po kroku wyjdziemy z tej trudnej sytuacji. Walka trwa dalej, bo przed nami mecze z czołówką tabeli, ale jestem dobrej myśli. Ten zespół pokazuje, że potrafi grać w piłkę"

- mówił Zieliński.

Kazimierz Moskal (trener ŁKS) początkowo nie chciał komentować wyniku dzisiejszego meczu.

"Nie będzie żadnego komentarza po tym meczu, bo jedyne słowo, które przychodzi mi do głowy to kompromitacja. Myślę, że dziś skompromitowaliśmy się. Z całym szacunkiem dla Arki, która nie tak dawno zdobyła Puchar Polski, ale nie jest to w tej chwili zespół, który mógłby nas w ten sposób zdeklasować, wygrywając tutaj 4:1. Mieli zaledwie punkt więcej od nas i też olbrzymie kłopoty. Nie takie zespoły tu przyjeżdżały i graliśmy z nimi jak równy z równym. A okazało się, że ten rywal ma dużo więcej doświadczenia i pewności"

- ubolewał Moskal.

"Nie chcę wystawiać indywidualnych not, bo dla mnie liczy się zespół. Powtórzę jeszcze raz, że to była kompromitacja. W trzech ostatnich meczach nie graliśmy w piłkę. Jakbyśmy przez półtora miesiąca zapomnieli, jak graliśmy wcześniej. Nic nie zmienialiśmy w taktyce, a jednak zupełnie nam to nie wychodzi. Myślę, że to wszystko zaczyna się w głowie. Chcemy wejść dobrze w mecz, od pewnych zagrań, żeby budować zaufanie, ale u niektórych zawodników od początku wyglądało to bardzo nerwowo i niepewnie, co przekłada się na cały zespół. Kolejne porażki na pewno mają na to wpływ, lecz nie jesteśmy w stanie inaczej tej sprawy rozwiązać, jak na boisku"

- podsumował trener ŁKS.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl