Osobisty wróg Putina nie żyje

  

Władimir Pribyłowski, niezależny rosyjski politolog i dziennikarz, został dziś znaleziony martwy w swoim moskiewskim mieszkaniu. Miał 59 lat.

W latach 80. Pribyłowski prześladowany był przez władze ZSRS za rozpowszechnianie zakazanej literatury. Następnie walczył z postkomunistycznym układem rządzącym Rosją.

Pribyłowski prowadził m.in. od 2005 r. stronę internetową Anticompromat.ru, ujawniającą prawdziwe życiorysy osób z elity władzy. Wraz z historykiem Jurijem Felsztyńskim napisał książkę „Korporacja zabójców. Rosja, KGB i prezydent Putin”, poświęconej nieznanym wątkom biografii prezydenta Federacji Rosyjskiej. Od tego czasu stał się osobistym wrogiem Władimira Putina.

Autorzy opisują w niej nieznaną biografię Władimira Putina powołując się m.in. na dostarczone im przez czeczeńskich emigrantów wywiad z Wierą Putiną (89 l.). Kobieta, od lat mieszka w Gruzji i stwierdza, że właśnie ona jest biologiczną matką prezydenta Rosji, która przekazała syna ludziom, obecnie uznawanym za oficjalnych rodziców Władimira Putina.
 
Autorzy także dokonali wnikliwej analizy działalności rosyjskich służb, za wszelką cenę dążących do przejęcia pełni władzy w kraju. Wykorzystując informacje uzyskane od dawnych oligarchów i byłych szpiegów KGB, podali w książce dziesiątki przykładów ich bezwzględnych działań od zmuszenia Borysa Jelcyna, by ustąpił z urzędu i „namaścił” Putina, przez wysadzanie bloków mieszkalnych w celu wywołania drugiej wojny czeczeńskiej, polityczne zabójstwa, nagminne fałszowanie wyborów, aż po prześladowanie wolnych mediów.

13 stycznia 2016 r. ciało Pribyłowskiego zostało znalezione w jego moskiewskim mieszkaniu, o czym poinformował Felsztuyński. Przyczyny śmierci politologa nie są jeszcze znane.

W kwietniu 2014 r. Pribyłowski udzielił „Nowemu Państwu” ostatniego i prawdopodobnie jedynego wywiadu polskiej prasie. Jego fragment zostanie opublikowany w czwartkowej "Gazecie Polskiej Codziennie".
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Tomasz Latos: Polska racja stanu jest najważniejsza. W PE reprezentuje się całą Polskę

Tomasz Latos / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

- Wiem i pamiętam, że w europarlamencie reprezentuje się całą Polskę i polska racja stanu jest w tym wszystkim najważniejsza, dziwiłem się różnym dziwnym wystąpieniom naszych konkurentów politycznych, bo możemy się spierać w Polsce, ale nie na arenie międzynarodowej - mówi w rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości, Tomasz Latos.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Tomasz Latos będzie "dwójką" Zjednoczonej Prawicy w Kujawsko-Pomorskiem w wyborach do Parlamentu Europejskiego. "Jedynką" jest tam europoseł Kosma Złotowski.

Skąd decyzja o kandydowaniu do Parlamentu Europejskiego?

Tak się składa, że moi koledzy z partii z okręgu, ale też całego województwa, bo na mój okręg do PE składają się dwa okręgi - bydgoski i toruńsko-włocławski - uznali, że po kampanii w wyborach samorządowych, którą prowadziłem z dużym rozmachem, ale też z racji mojego dorobku, bo jestem posłem czwartą kadencję, uznali, że powinienem kandydować. Byłem nawet rekomendowany na pierwsze miejsce przez moich kolegów ze struktur. Nie uchylam się od tego, jest to coś, czego z pewnością chciałbym spróbować i stąd ta decyzja. Wydaje mi się, że też na tyle duża liczba wyborców obdarzyła mnie zaufaniem, że mój udział w kampanii może być znaczący.

Politycy PiS powtarzają, że potrzebny jest silny głos Polski w UE. W jakich obszarach polityki reprezentowałby pan Polskę najlepiej?

Od lat moją specjalizacją jest ochrona zdrowia, ale również niedaleko ochrony zdrowia są sprawy związane z polityką społeczną i tymi sprawami chętnie bym się zajął. W przeszłości byłem w Sejmie członkiem komisji spraw zagranicznych, więc to również leży w kręgu moich zainteresowań. Wiem i pamiętam, że w europarlamencie reprezentuje się całą Polskę i polska racja stanu jest w tym wszystkim najważniejsza, dziwiłem się różnym dziwnym wystąpieniom naszych konkurentów politycznych, bo możemy się spierać w Polsce, ale nie na arenie międzynarodowej. W ramach tego wszystkiego jestem zdania, że na ile jest to możliwe, należy pamiętać o własnym okręgu wyborczym i własnym regionie. Region kujawsko-pomorski ma ogromny potencjał, który nie do końca jest wykorzystany. Jeśli efektem mojej pracy w PE byłaby też poprawa w tym zakresie to byłoby to wspaniałe, ale tam jest się reprezentantem całej Polski

- mówił.

Kiedy możemy spodziewać się poznania dalszych miejsc na liście z okręgu "kujawsko-pomorskiego" i czy będą to mocne nazwiska?

Życzę sobie, żeby nasza reprezentacja była jak najsilniejsza. Mocna lista to też wewnętrzna większa mobilizacja, ale też więcej głosów dla formacji politycznej. Oczekuję na mocne nazwiska i to więcej niż jedno z Torunia, Włocławka, Grudziądza, Inowrocławia. Lista powinna być zrównoważona i powinno być po pięć osób z okręgu nr 4, pięć osób z okręgu nr 5, a w każdym z tych okręgów powinien być podział na poszczególne powiaty, miasta, większe miejscowości

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl