Magazyny o komputerach, sporcie... i alkoholizmie. Jakie pisma zamawiali sędziowie

  

Pisma o alkoholizmie, sporcie, komputerach, zbrojeniach i magazyny dla dzieci. To tylko część z ponad 300 pozycji katalogu tytułów prasowych. Z pism społeczno-politycznych zamawiano łącznie... po jednym egzemplarzu "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie". Dla porównania liczba zamawianych "Gazet Wyborczych" w 2015 r. wyniosła aż 213.

Ministerstwo Sprawiedliwości wysłało do dyrektorów wszystkich sądów apelacyjnych w Polsce zatwierdzony katalog tytułów prasowych, które mogą teraz kupować. Niektóre media podniosły larum, ponieważ nie ma wśród nich „Newsweeka”, „Wyborczej” i „Polityki”, jest za to „Gazeta Polska”, „Nasz Dziennik”, „W Sieci” i „Do rzeczy”. Decyzję w tej sprawie podjął wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. - Jeśli przez osiem lat pewne tytuły były preferowane, to teraz dajmy szansę innym. W przyszłości będziemy chcieli wprowadzić wolną rękę, jeśli chodzi o zakup przez sądy gazet - powiedział w programie "Graffiti" wiceminister Jaki.

Portal niezalezna.pl dotarł do katalogu pism sądów apelacyjnych: warszawskiego, katowickiego, gdańskiego, poznańskiego, krakowskiego, wrocławskiego, łódzkiego, rzeszowskiego, białostockiego, lubelskiego i szczecińskiego. Niektóre pozycje są mocno zaskakujące.

Oto wybrane pozycje:

"Alkoholizm i narkomania", "Auto Świat", "Bravo Sport", magazyn o specjalizacji psychologia pt. "Charaktery", pisma o nowościach na rynku komputerowym: "Chip", "Computer Arts", "Computerworld", "Gry: komputer świat extra", "Komputer Świat", "PC Format", "PC World", "Murator", "Piłka Nożna", "National Geographic", "Polska Zbrojna", "Kubuś i przyjaciele", "Świerszczyk magazyn dla dzieci", "Twoje dziecko"

PEŁNA LISTA:







Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Niemcy na specjalnych zasadach w Unii? "Polska nie oczekuje niczego więcej, niż równego traktowania"

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

"Zasada równego traktowania to jedna z naczelnych zasad Unii Europejskiej. Polska nie oczekuje niczego więcej, niż właśnie równego traktowania" - mówi wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk w reakcji na decyzję Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, sprzeciwiającej się połączeniu podobnych spraw, dotyczących Polski i Niemiec.

Z dokumentów, do których dotarła Polska Agencja Prasowa wynika, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odmówił połączenia sprawy dotyczącej niezależności sędziów i KRS z podobną sprawą z Niemiec.

Polska złożyła wniosek w tej sprawie do Luksemburga na początku sierpnia wskazując, że niemieckie pytanie dotyczy tej samej kwestii, co pytania prawne polskich sędziów, a Trybunał powinien udzielić na nie jednej, spójnej odpowiedzi. Polska argumentowała, że wszystkie kraje Unii Europejskiej powinny być traktowane w taki sam sposób.

"Bez wątpienia są to bardzo podobne sprawy. Sędziów w Niemczech powołują komisje złożone w większości z polityków, a w niektórych wypadkach – wyłącznie z nich. Jest tak na przykład na najwyższym szczeblu federalnym – sędziów pięciu najważniejszych niemieckich sądów powołuje komisja składająca się z posłów do Bundestagu i landowych ministrów sprawiedliwości. To znacznie bardziej upolityczniona procedura niż polskie przepisy"

- mówi wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk.

"Krajowa Rada Sądownictwa jest wybierana przez parlament, ale w ponad 2/3 tworzą ją niezawiśli sędziowie. Jeżeli więc Polska oskarżana jest o naruszanie europejskich standardów, Trybunał powinien stosować tę samą miarę także do innych państw Unii. Dlatego właśnie pełnomocnik rządu RP przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej wystąpił na początku sierpnia o połączenie tych spraw"

- dodał.

Jaki był finał tej sprawy?

"Niestety Prezes Trybunału odrzucił wniosek, powołując się wyłącznie na przyczyny proceduralne – stwierdził że polska sprawa jest bardziej zaawansowana niż niemiecka i dlatego odmówił ich połączenia.

- odpowiada Szynkowski vel Sęk.

Polski rząd ma w tej sprawie jasne stanowisko. 

"Te proceduralne przyczyny nie są w naszej ocenie wystarczającym uzasadnieniem odmowy. Obie sprawy merytorycznie są wystarczająco powiązane, by były rozpatrywane razem. Dotyczą one tej samej kwestii: w jaki sposób można powoływać sędziów. Jeśli w stosunku do Polski padają oskarżenia o naruszenie europejskich standardów, to absolutnie konieczne jest sprawdzenie, czy te standardy są rzeczywiście w taki sam sposób stosowane we wszystkich krajach. Zasada równego traktowania to jedna z naczelnych zasad Unii Europejskiej. Polska nie oczekuje niczego więcej, niż właśnie równego traktowania"

- mówi wiceminister.

Szynkowski vel Sęk podkreśla jednak, że jeszcze nie wszystko stracone i ma nadzieję na korzystny wyrok trybunału.

"Liczymy na to, że pomimo braku połączenia spraw, Trybunał Sprawiedliwości zastosuje te same kryteria do Polski, do Niemiec, i do każdego innego kraju. Jest wiele państw, w których politycy mają znacznie większy udział w powoływaniu sędziów niż to ma miejsce w Polsce. Oczekujemy, że będą one oceniane tak samo jak nasz kraj"

- zakończył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl