Cud w Lourdes – ZOBACZ ZWIASTUN

  

Przypominamy, że już 29 stycznia premierę kinową będzie miał wyjątkowy film pt. „Bernadetta Cud w Lourdes”. To poruszająca opowieść o cudownych objawieniach, które odmieniły życie tysięcy ludzi.  Patronat medialny nad filmem objął portal niezalezna.pl. Specjalnie dla Czytelników naszego portalu publikujemy zwiastun filmu oraz fragmenty wywiadu z Jeanem Saglosem - reżyserem i współscenarzystą filmu.
 
Od lutego do lipca 1858 roku, Matka Boża 18 razy objawiła się Bernadetcie Soubirous , prostej, obdarzonej dużym temperamentem, nieco upartej, ale niezwykle uczciwej nastolatce z prowincjonalnego Lourdes na południu Francji. Do miasteczka zaczynają przybywać pielgrzymi, dochodzi do cudownych uzdrowień, a wieść o Lourdes obiega świat.  Bernadetta musi zmierzyć się  z ciężarem misji powierzonej jej przez Maryję...
 
Dziś Lourdes jest jednym z najsławniejszych miejsc pielgrzymek na świecie, odwiedzanym co roku przez 6 milionów pielgrzymów, a Bernadetta uznana została świętą.
ZOBACZ ZWIASTUN:

Co zainspirowało Pana do wyboru tego tematu na projekt filmowy?
Pomysł przyszedł od przyjaciela, który wyprodukował w 1987 roku film Jeana Delannoya Bernadette. Jako że w 1943 roku pojawił się film Henry’ego Kinga Pieśń o Bernadette z Jennifer Jones, mój przyjaciel stwierdził, iż trzeba systematycznie powracać do tego tematu. Zwrócić się do nowego pokolenia, które słabo bądź wcale nie zna Bernadety Soubirous. Z różnych powodów osobistych zadałem sobie wtedy pytanie, co mógłbym zaproponować, co chciałem przekazać poprzez tę bohaterkę. Nie wiedziałem jak się ustosunkować do tego tematu. Absolutnie nie chciałem się posłużyć scenariuszem Jeana Delannoya. Chciałem nakręcić nowy film. Zaproponowałem im napisanie scenariusza z Sergem Lascarem, przedstawienie historii z naszego punktu widzenia, wyjście z opowieści i narzucenie naszej opinii, równocześnie szanując symbolikę tej świętej.
 
Jakie w takim razie było wasze podejście? Co chcieliście przekazać?
Jedno ze zdań, które wypowiedziała Bernadeta, bardzo nas uderzyło: „Nie otrzymałam polecenia sprawić, abyście uwierzyli, ale aby wam to przekazać”. To nie jest kazanie, nie posłużyła się swoją wizją, nie wykorzystała jej, żeby się wywyższyć czy też, by narzucić swoje przekonania. Po prostu opowiedziała to, co się wydarzyło. Uściśliła też, że „cudu nie można wytłumaczyć, można tylko go przeżyć”. Wyszliśmy z założenia, że to Bernadeta ożywia tę historię, to ona jest jej początkiem i skoncentrowaliśmy się na sposobie, w który zmierzyła się z opinią ludzi, władzami publicznymi oraz Kościołem w czasach, gdy Napoleon III właśnie wprowadził zarządzenie podkreślające laickość szkół. To dlatego ta historia stała się niezwykle ważna i Bernadeta broniła swoich opinii z ponadludzką siłą. Interesowała nas jej determinacja – coś czuję, coś widzę, mówię wam o tym, kropka. Nie próbujcie mi przeszkodzić, nie próbujcie skłonić mnie do zaprzeczenia tego, czego jestem pewna.
 
Na czym oparliście się przy pisaniu scenariusza?
Wszystko jest prawdziwe. Oparliśmy się na ośmiu dziełach napisanych przez ojca Laurentina. Znaczną część swojego życia poświęcił on na zbieranie wszystkich istniejących dokumentów na temat tej historii. Bardzo uczciwie wszystko przeanalizował. Nie przemilczał niektórych faktów, na przykład reakcji zakonnic, które po przyjęciu Bernadety do zakonu okazały się w stosunku do niej dość agresywne. Jedynie postaci dwóch dziennikarzy nie mają swoich pierwowzorów. Poprzez ich obecność chcieliśmy przedstawić aktualną sytuację, pokazać charakterystyczne postawy czy przybliżyć widzowi choćby to, jak wtedy traktowano „szaleństwo” i depresję.  
 
Czy ta przygoda wpłynęła na Pana w jakiś sposób?
Naprawdę zmieniłem się, jeśli chodzi o życie osobiste. Nie mogę dzisiaj pozostać obojętny na to, co proponuje historia tej dziewczyny. Przed tym filmem miałem inne wyobrażenie o Lourdes. Gdy pojechałem tam z ekipą na pierwsze przygotowania do nagrywania filmu, było bardzo gorąco. Na koniec dnia usiedliśmy i zobaczyliśmy cały pochód chorych prowadzonych przez młodych ludzi idących w procesji. Przeszli przed nami i byliśmy zaskoczeni ich uśmiechem, oznakami szczęścia, które do nas kierowali. Poczułem, że to właśnie jest cud Lourdes; to, co pozostało po Bernadecie – ta intensywność, siła, którą w sobie miała, którą dzieli się z tymi wierzącymi i niewierzącymi.
(fot. mat. pras. Dom Wydawniczy Rafael)
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,Dom Wydawniczy Rafael


Wczytuję komentarze...

Na nic wysiłki opozycji - wniosek PO-KO odrzucony. Minister Kowalczyk zostaje na stanowisku

Henryk Kowalczyk / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Sejm w dzisiejszym głosowaniu odrzucił wniosek klubu PO-KO o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra środowiska Henryka Kowalczyka. Wniosek poprało 170 posłów, 246 było przeciw, a 9 wstrzymało się od głosu. Przed głosowaniem odbyła się burzliwa dyskusja.

Ministra środowiska broniła Anna Paluch z PiS, która określiła wniosek o jego odwołanie mianem "kłamliwego, bałamutnego, sprzecznego z realiami i niechlujnie przygotowanego". Dodała, że uzasadnienie jest "całkowicie kontrfaktyczne", a dane i tezy we wniosku "zaczerpnięte z pewnej gazety".

Odnosząc się do zarzutów dotyczących realizacji programu Czyste Powietrze, Paluch podkreśliła, że jest on realizowany od 10 miesięcy, a w tym czasie złożono wnioski o wartości ponad 1,5 mld zł, 30 tys. z nich już rozpatrzono, a beneficjentom wypłacono 40,5 mln zł. Jak dodała, program jest na razie realizowany ze środków krajowych, ale od 2022 r. będzie korzystał z pieniędzy unijnych z nowej perspektywy budżetowej. Na ten cel rząd chce pozyskać ok. 30 mld zł.

Paluch wytknęła też wnioskodawcom, że to za rządów PO-PSL dochodziło do notorycznego przekraczania norm zanieczyszczeń, a Europejski Trybunał Sprawiedliwości potwierdził, iż było to łamanie dyrektywy.

"Klub PiS dziękuje ministrowi Kowalczykowi za kompetentne, rozsądne i uważne, z poszanowaniem partnerów społecznych, sprawowanie funkcji"

- podsumowała Paluch.

Krytyczne wobec pracy Kolwaczyka były kluby opozycyjne: PO-KO, PSL-KP oraz Kukiz'15.

Sam minister Henryk Kowalczyk stwierdził,  że wniosek PO-KO sformułowano „na podstawie kłamliwych doniesień pewnej gazety”. Przypomniał, że w programie Czyste Powietrze zebrano już 67 tys. wniosków na ponad 1,5 mld zł. Kowalczyk wytykał poprzedniej ekipie, że jej programy, np. Prosument, miały 10-krotnie mniejszy zasięg.

„Przez nasze 2-3 lata zrobiliśmy dziesięć razy więcej dla czystego powietrza niż wy przez 8 lat”

- stwierdził.

Odnosząc się do zarzutów o import śmieci, Kowalczyk oświadczył, że w 2018 r. sprowadzono 443 tys. ton surowców wtórnych, ale nie odpadów komunalnych, bo od zeszłego roku jest zakaz ich importu.

"W latach 2009-2010 sprowadzano po milionie ton odpadów rocznie, w dodatku nie wiadomo jakiego typu" - dodał. Odnosząc się do importu węgla z Rosji, minister pytał, czy opozycja chciałaby, aby Polacy "marzli, bo zamknęliście kopalnie”.

„Ten import był i za waszych czasów i co roku jest malejący”

- oświadczył.

Ministra bronił też premier Mateusz Morawiecki.

"We wniosku PO-KO o odwołanie Henryka Kowalczyka z funkcji ministra środowiska "szczególnej manipulacji" poddano wielkość importu odpadów"

- stwierdził.

Podczas sejmowej debaty premier stwierdził, że w ostatnich dwóch-trzech latach import odpadów był w granicach 300-400 tys. ton rocznie, przy czym "są to odpady podlegające recyklingowi". Tymczasem - według szefa rządu - rekordowy roczny import odpadów za czasów poprzednich rządów wyniósł 1,6 mln ton. Premier powiedział, że gdy rządziła koalicja PO-PSL "czasami było to 1,2 mln ton rocznie, czasami 900 tys., ale zdarzyło się też, że było to 1,6 mln ton".

Posłowie obdarzyli ministra Kowalczyka zaufaniem, pozostawiając go na stanowisku. Przeciwko wotum nieufności było aż 240 posłów, co zamknęło sprawę wniosku PO-KO.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl