Polskie służby sprawdzają imigrantów już w Grecji. „Nie narazimy kraju na niebezpieczeństwo”

  

– Polskie służby weryfikują w Grecji uchodźców z Bliskiego Wschodu, którzy mieliby trafić do naszego kraju – powiedział minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak. Jak dodał, nie zostanie podjęta żadna decyzja, która mogłaby narazić bezpieczeństwo Polski i Polaków.

Jesteśmy bardzo skrupulatni, postawiliśmy przed sobą zadanie, by nie doprowadzić do jakiegokolwiek stanu nawet potencjalnego zagrożenia – mówił minister w programie „Fakty po faktach” w TVN24. – Służby są zobowiązane, by dokładnie sprawdzić, kto zamierza do naszego kraju przyjechać. Decyzja należy do nas. I nie podejmiemy decyzji takiej, która naraziłaby Polskę i Polaków na niebezpieczeństwo. Nie możemy narazić naszych rodaków na to, co działo się w noc sylwestrową w Kolonii, Hamburgu, w Austrii, czy Finlandii – podkreślał.

Czytaj tekst: Nie tylko Kolonia. Ataki na kobiety w innych niemieckich miastach.

Mariusz Błaszczak przypomniał genezę kryzysu imigracyjnego:

To kanclerz Niemiec, pani Merkel, zapraszała emigrantów ekonomicznych do Niemiec. Kiedy zostało sparaliżowane Monachium, wówczas usłyszeliśmy, że trzeba się podzielić z innymi państwami i tu był błąd kardynalny koalicji PO-PSL. Bo gdyby przedstawiciel rządu premier Ewy Kopacz zagłosował przeciwko decyzji o stałym mechanizmie rozdziału uchodźców, to wtedy mielibyśmy dużo szersze pole działania. Nie negujemy tego, że musimy w ciągu dwóch lat przyjąć siedem tysięcy osób, bo to obowiązujące prawo UE. Nie mamy jednak możliwości nawet manewru polegającego na tym, że moglibyśmy zaskarżyć tą decyzję - tak jak Słowacy czy Węgrzy – do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.


Minister nawiązał też do informacji, że w pierwszej kolejności do Polski przyjadą chrześcijanie (czytaj tekst: Uchodźcy w Polsce: Najpierw kobiety, dzieci i chrześcijanie).

Pamiętajmy o tym, że chrześcijanie na Bliskim Wschodzie są mniejszością i to oni są zagrożeni i prześladowani. A problem, z którym mają do czynienia Grecy czy Włosi to rozróżnienie uchodźców od emigrantów ekonomicznych. Ci którzy napastowali kobiety w Kolonii w noc sylwestrową to byli ludzie z Bliskiego Wschodu - wszystko na to wskazuje. Dlaczego tak robili? Czy wynikało to z postawy chrześcijańskiej? Jestem przekonany, że nie.

– dodał minister Mariusz Błaszczak.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVN24,niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Budka tłumaczy wpadki Kidawy-Błońskiej

/ By Tomasz-Henryk-Ostrowski-2004 - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=85524421

  

Borys Budka, nowy szef PO pytany o to, skąd bierze się "tyle wpadek" Małgorzaty Kidawy-Błońskiej odpowiedział, że nie dostrzegł większych wpadek, a jedynie "czasem zdarzy się przejęzyczenie". Podkreślił, że "myślę, że dla Polaków dużo ważniejsze jest to, by prezydent był empatyczny, by starał się rozmawiać, nie pokrzykiwał, przede wszystkim był wiarygodny".

Budka w TVN24 powiedział, że obecnie przede wszystkim zamierza poświęcić się ciężkiej pracy na rzecz kampanii wyborczej kandydatki PO na prezydenta, wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Ocenił, że jest ona najlepiej przygotowaną kandydatką do funkcji prezydenta. Zapowiedział, że jego pierwszym zadaniem, jako szefa PO będzie zbudowanie profesjonalnego sztabu wyborczego.

Pytany skąd bierze się "tyle wpadek" Kidawy-Błońskiej odpowiedział, że nie dostrzegł większych wpadek, a jedynie "czasem zdarzy się przejęzyczenie". Podkreślił, że "myślę, że dla Polaków dużo ważniejsze jest to, by prezydent był empatyczny, by starał się rozmawiać, nie pokrzykiwał, przede wszystkim był wiarygodny".

Budka zapytany, czy wie już jakie pieniądze będą przeznaczone na kampanię wyborczą Kidawy-Błońskiej odpowiedział, że będzie to maksymalna dopuszczona prawem kwota.

"Czyli będzie to 19 mln zł, bo tak prawo dopuszcza"

- przyznał.

Na pytanie o nazwisko szefa sztabu wyborczego Kidawy-Błońskiej odpowiedział:

"Ta decyzja jeszcze przed nami".

"Jestem po dobrej rozmowie z panią marszałek (Kidawą-Błońską), wspólnie to ustalamy. Myślę, że w tym tygodniu będziemy w stanie to zakomunikować, chociaż podkreślam, że formalnie taka funkcja będzie mogła być powierzona dopiero, kiedy pani marszałek Sejmu (Elżbieta Witek) rozpocznie procedurę wyborczą, czyli ogłosi datę wyborów" - mówił Budka.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts