W Teatrze Wybrzeże w Gdańsku 16 stycznia odbędzie się premiera sztuki „Kreacja” Ireneusza Iredyńskiego, w reżyserii Jarosława Tumidajskiego. - Zanurzając się w tekst Iredyńskiego, opowiemy o samotności artysty, o tragizmie tworzenia. Zderzymy ze sobą dwa żywioły - sztukę i promocję pod wspólnym mianownikiem pojęcia „kreacja" – tłumaczy reżyser.

- Artysta tworzy dzieło, rynek i krytycy artystę oraz zapotrzebowanie na jego twórczość. Kto więc kreuje, a kto jest kreowany? Kto jest prawdziwym kreatorem? Jakie są zasady tej relacji? Czy w ogóle są jakieś? Do tego starcia Iredyński dopisuje kobietę i alkohol, tworząc brutalny, emocjonalny kwadrat - dodaje Tumidajski.

Ireneusz Iredyński to jeden z najciekawszych pisarzy, poetów i dramaturgów okresu PRL. Jego twórczość była jednak mniej znana niż awantury, skandale i pijackie wybryki, którymi żyła cała Warszawa. Władysław Gomułka, znany z konserwatywnego podejścia do spraw obyczajowych, miał nawet podczas Plenum KC PZPR w 1963 roku tłuc o mównicę jego powieścią i krzyczeć: - Ten człowiek żyje tak, jak pisze.

Twórczość Iredyńskiego jest dzisiaj na nowo odkrywana i analizowana. Głównym powodem tego, jest odkrywanie przez pisarza różnych aspektów ludzkiej psychiki. Jego bohaterowie są najczęściej neurotyczni, niespokojni, zagubieni, poszukujący w życiu sensu. Iredyński potrafi sięgnąć głęboko w ludzką psychikę i bez zbędnego retuszu obnażyć jej słabe punkty. Jednocześnie prowokuje, burzy spokój i zmusza do refleksji.