​E-papierosy jednak szkodliwe?

Naukowcy z Veterans Affairs San Diego Healthcare System dowiedli, że e-papierosy nie są bezpieczniejsze od zwykłych. W laboratorium przeprowadzono testy.

twitter.com/KPShare
Naukowcy z Veterans Affairs San Diego Healthcare System dowiedli, że e-papierosy nie są bezpieczniejsze od zwykłych. W laboratorium przeprowadzono testy. Wykazały one, że preparaty stosowane w elektronicznym papierosie mogą prowadzić do uszkodzeń DNA komórek i ewentualnego rozwoju choroby nowotworowej – nawet jeśli nie zawierają nikotyny – opisuje rmf24.pl.
 
O wynikach badań pisze pismo „Oral Oncology”.
 
E-papieros jest zasilanym baterią urządzeniem inhalacyjnym dającym użytkownikowi podobne wrażenia jak przy paleniu tradycyjnych papierosów. Urządzenie powoduje zamianę roztworu inhalacyjnego na wdychaną przez użytkownika lotną mgłę. Roztwór inhalacyjny (tzw. e-liquid) składa się zazwyczaj z glikolu propylenowego, gliceryny, aromatów oraz nikotyny w różnym stężeniu (od 0 proc. do 3,6 proc.). Czasami dodaje się także do roztworu inhalacyjnego niewielkie ilości wody demineralizowanej.
 
Naukowcy obalają dotychczasowe zapewnienia, pisząc, że elektroniczne papierosy nie są tak bezpieczne, jak podaje się opinii publicznej. Badacze z San Diego opisują swoje badania laboratoryjne. Przygotowali wyciąg substacji, jakie wydzielają się podczas palenia produktów dwóch popularnych marek e-papierosów. Poddali ich działaniu kultury komórek nabłonka, które były hodowane na szalkach Petriego (naczynie laboratoryjne w kształcie okrągłej podstawki (spodka) o szerokim, płaskim dnie i niskich (w stosunku do średnicy) ścianach bocznych – przyp.red.). Podobne komórki wyścielają wnętrze ust, układu oddechowego. Są najbardziej narażone na działanie tych substancji.

Wystawione na wpływ "elektronicznych oparów" komórki wykazały szereg uszkodzeń DNA, które mogą prowadzić do zmian nowotworowych. W komórkach tych częściej też obserwowano przedwczesne rozpoczęcie procesów programowanej śmierci lub martwicy

– czytamy na rmf24.pl.

Jeden z naukowców, dr Jessica Wang-Rodriquez współautorka pracy wyjaśniła, że nikotyna może uszkadzać komórki.

Wiele badań pokazywało już, że nikotyna może uszkadzać komórki. My zauważyliśmy, że choć szkodliwego działania nikotyny nie można bagatelizować, to jej zawartość w dymie e-papierosów nie jest na tyle wysoka, by uzasadniać zauważone uszkodzenia. Muszą wiec za nie odpowiadać inne, obecne w tych produktach składniki. To wskazuje na substancje rakotwórcze, których wcześniej nie opisywano

– opisuje dr Jessica Wang-Rodriquez.
 
Dodaje, że sporo wątpliwości budzą takie substancje jak formaldehyd - o jego rakotwórczym działaniu wiadomo było przy innych okazjach, a także czynnik zapachowy, diacetyl - może przyczyniać się do chorób płuc.

Na razie wiemy, że e-papierosy przyczyniają się do przyspieszenia śmierci komórek. Mamy nadzieję, że uda nam się zidentyfikować poszczególne substancje odpowiedzialne za ten efekt

– mówi dr Wang-Rodriguez.
 
Naukowiec podkreśla, że badania w laboratorium nie odzwierciedlają w pełni zachowania komórek organizmu palacza. Badacze nie byli w stanie oddać rzeczywistej dawki wdychanych oparów jakie wdychane są przez palacza e-papierosa.
 
Dotychczasowe badania nie wskazują, żeby e-papierosy były mniej groźne od zwykłych papierosów.

 

Źródło: rmf24.pl,niezalezna.pl

mg
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo