Przez ostatnie 26 lat nasze PKB rosło, ale ten wzrost zależał od importu kapitału. W efekcie dzisiaj mamy jeden z największych długów zagranicznych na świecie. Z tego zadłużenia wypłacamy zagranicy blisko 100 mld zł rocznie. Dlatego musimy pomagać naszym przedsiębiorcom, wspierać polskie marki, inaczej się przewrócimy – przekonuje wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki.

Jesteśmy dziś w Polsce w bardzo trudnej sytuacji z pewnego powodu, o którym mało kto mówi. Przez ostatnie 26 lat nasze PKB rosło. Niektórzy się tym chwalą, mówią, że mamy fantastyczny wzrost. Tyle że ten wzrost zależał od importu kapitału. W związku z tym dzisiaj mamy jeden z największych długów zagranicznych na świecie. Chodzi o zadłużenie zagraniczne łącznie – prywatne i publiczne. Nie tylko publiczne. Bo co do długu publicznego, to jest wiele krajów bardziej zadłużonych. Ale to niewiele mówi. Polska ma 50 proc., a Japonia 250 proc. Ale ja wolałbym, żebyśmy mieli 250 proc. w takich warunkach jak Japonia niż nasze 50 proc. Dlaczego? Bo te 250 proc. japońskiego długu jest w rękach Japończyków. U nas jest niestety inaczej. Nasze łączne zadłużenie zagraniczne brutto jest na poziomie polskiego PKB, czyli wynosi 1 bilion 750 mld zł. Z tego zadłużenia wypłacamy zagranicy blisko 100 mld zł rocznie w postaci dywidend, odsetek od kredytów handlowych i korporacyjnych, odsetek od obligacji, odsetek od depozytów, reinwestowanych zysków i innych pomniejszych pozycji. To niewyobrażalna dla obywatela suma, o której nikt nie mówi. Trzykrotność naszego budżetu obronnego. 15 razy tyle, ile państwo wydaje na innowacje.

Co z tym zrobić? Nic z tym nie zrobimy w krótkiej perspektywie, ponieważ własność już jest u kogoś innego. Ale możemy oszczędzając, inwestując więcej i budując polski kapitał, promując polskich przedsiębiorców przez kolejne 25 lat odkręcać te proporcje. Poprzez pomoc polskim firmom w ekspansji zagranicznej i w eksporcie możemy spowodować, że to my zaczniemy ściągać pieniądze do Polski, bo jak nasza firma eksportuje, to ktoś jej za to płaci i jakąś marżę ta polska firma za to uzyskuje. Przez wiele kolejnych lat musimy z mozołem budować polski kapitał. Od czasów rozbiorów zajmowaliśmy się walką o wolność, „naszą i waszą”. Rządy zaborców, dwie wojny światowe i pół wieku komunizmu sprawiły, że nie mogliśmy się zatroszczyć o nasz rozwój w takim samym stopniu co inne kraje Zachodu. Teraz musimy budować polski kapitał, jedna warstwa po drugiej. I to jest także nasz patriotyczny obowiązek! My już moglibyśmy być drugą Danią, gdybyśmy co roku nie wysyłali tych 100 mld zł za granicę.

Jedno pragnę mocno podkreślić – tu nie chodzi o niechęć wobec zachodniego kapitału. My musimy po prostu zbudować u siebie podobny potencjał systemowy, by skutecznie i na równych prawach uczestniczyć w międzynarodowej wymianie gospodarczej, z korzyścią dla naszych obywateli.
 
Jest to fragment wywiadu Marka Michałowskiego z wicepremierem Mateuszem Morawieckim, który ukaże się w jutrzejszej „Gazecie Polskiej”.