Nowy niemiecki plan ws. imigrantów

  

Trwają prace Niemiec i Austrii nad projektem nowego prawa azylowego, które ma dotyczyć wszystkich członków Unii Europejskiej. Wątpliwe jednak, by propozycje te zostały zaakceptowane przez kraje Europy Środkowej i Wschodniej.

Pełnomocnik niemieckiego rządu ds. kryzysu migracyjnego Peter Altmaier poinformował w wywiadzie dla niemieckiego magazynu „Focus”, że głównym elementem nowego planu Berlina i Wiednia są tzw. hotspoty, czyli miejsca, w których przyjmowani i rejestrowani będę imigranci oraz mają w nich zapadać decyzje w sprawie otrzymania azylu. Do tej pory jednak z planowanych 11 hotspotów w Grecji i Włoszech powstały jedynie dwa. Zgodnie z nowym postępowaniem azylowym osoby, które zostaną uznane za uchodźców, będą rozmieszczane w krajach członkowskich. Altmaier dodał, że do rozmów na ten temat dołączą niedługo także inne państwa, jak Francja i Holandia.

Opracowywany przez Niemcy i Austrię plan ma doprowadzić do radykalnego zmniejszenia liczby docierających do naszych zachodnich sąsiadów imigrantów. Według danych rządowych przybyło tam w tym roku milion osób. Berlin domaga się, by inne kraje wspólnoty także wzięły na siebie ciężar ich przyjmowania, jednak wciąż wywołuje to protest w szczególności krajów Europy Środowo-Wschodniej, w tym Polski. W marcu Komisja Europejska zamierza zaprezentować stały system mechanizmu podziału uchodźców, który byłby stosowany w momentach wzrostu liczby imigrantów docierających do danego kraju członkowskiego. Kwoty mają być wyliczane na podstawie liczby ludności danego kraju, wielkości jego PKB, poziomu bezrobocia i tego, ilu azylantów przyjął on do tej pory.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Focus,Deutsche Welle,reuters.com,Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Ważna informacja dla emerytek

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/pasja1000

  

Do wtorku kobiety urodzone w 1953 r. mogą złożyć wniosek o wznowienie postępowania w sprawie przeliczenia emerytury. Na początku marca Trybunał Konstytucyjny zakwestionował przepis, na którego podstawie emerytury kobiet z tego rocznika były pomniejszane o już wypłacone tzw. emerytury wcześniejsze.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że niekonstytucyjny jest przepis, według którego podstawa obliczania emerytury powszechnej kobiet urodzonych w 1953 r., które pobierały wcześniejszą emeryturę, zostaje pomniejszona o świadczenia pobrane przed osiągnięciem wieku emerytalnego.

Wyrok oznacza, że kobiety te mogą złożyć wniosek o wznowienie postępowania, a tym samym przeliczenie świadczenia już bez jego pomniejszania. Tryb i termin zależy od tego, czy sprawa przyznania emerytury była przedmiotem postępowania odwoławczego przed sądem, czy też zakończyła się decyzją ZUS.

Kobiety z rocznika 1953, które nie odwołały się od decyzji ZUS do sądu, po wyroku Trybunału Konstytucyjnego mają miesiąc na złożenie tzw. skargi o wznowienie postępowania do ZUS. Termin ten mija we wtorek 23 kwietnia.

Z kolei panie, które od decyzji ZUS odwołały się do sądu, po wyroku TK mają 3 miesiące na złożenie skargi o wznowienie postępowania sądowego. Skargę powinny złożyć w tym samym sądzie, w którym zapadł wyrok. W tym przypadku czas na złożenie skargi mija 21 czerwca.

ZUS zaznacza, że nie będzie mógł przeliczyć świadczenia tym paniom, którym od doręczenia decyzji minęło 5 lat. "Przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego jasno wskazują, że mimo wyroku Trybunału Konstytucyjnego decyzji nie można uchylić po upływie 5 lat od dnia jej doręczenia" – podkreśla ZUS.

Kobiety, które nie występowały o emeryturę w wieku powszechnym, tylko o wcześniejszą i nadal ją pobierają, nie są zobligowane żadnymi terminami.

Z wyliczeń resortu pracy, do którego dotarła PAP, wynika, że ze zmiany, która będzie konsekwencją orzeczenia TK, mogłoby skorzystać 112,5 tys. kobiet, a jej roczny koszt wyniósłby ponad 1 mld zł.

Sprawa w TK została zainicjowana pytaniem Sądu Okręgowego w Szczecinie, wiążącym się z przepisem tzw. ustawy emerytalnej. Zakwestionowany przepis ustawy o emeryturach i rentach, poddany kontroli TK, stanowi, że jeżeli ubezpieczony pobierał wcześniejszą emeryturę, to podstawę obliczenia emerytury zwykłej pomniejsza się o sumę pobranych już świadczeń. Rozwiązanie to weszło w życie 1 stycznia 2013 r.

Według sądu pytającego przepis ten narusza konstytucję w odniesieniu do kobiet urodzonych w 1953 r., które przed 1 stycznia 2013 r. przeszły na wcześniejszą emeryturę. Kobiety te były ostatnim rocznikiem, który mógł nabyć prawo do wcześniejszej emerytury, były też pierwszym rocznikiem osób, które przed 1 stycznia 2013 r. nie osiągnęły jeszcze powszechnego wieku emerytalnego.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl