Trwają prace Niemiec i Austrii nad projektem nowego prawa azylowego, które ma dotyczyć wszystkich członków Unii Europejskiej. Wątpliwe jednak, by propozycje te zostały zaakceptowane przez kraje Europy Środkowej i Wschodniej.

Pełnomocnik niemieckiego rządu ds. kryzysu migracyjnego Peter Altmaier poinformował w wywiadzie dla niemieckiego magazynu „Focus”, że głównym elementem nowego planu Berlina i Wiednia są tzw. hotspoty, czyli miejsca, w których przyjmowani i rejestrowani będę imigranci oraz mają w nich zapadać decyzje w sprawie otrzymania azylu. Do tej pory jednak z planowanych 11 hotspotów w Grecji i Włoszech powstały jedynie dwa. Zgodnie z nowym postępowaniem azylowym osoby, które zostaną uznane za uchodźców, będą rozmieszczane w krajach członkowskich. Altmaier dodał, że do rozmów na ten temat dołączą niedługo także inne państwa, jak Francja i Holandia.

Opracowywany przez Niemcy i Austrię plan ma doprowadzić do radykalnego zmniejszenia liczby docierających do naszych zachodnich sąsiadów imigrantów. Według danych rządowych przybyło tam w tym roku milion osób. Berlin domaga się, by inne kraje wspólnoty także wzięły na siebie ciężar ich przyjmowania, jednak wciąż wywołuje to protest w szczególności krajów Europy Środowo-Wschodniej, w tym Polski. W marcu Komisja Europejska zamierza zaprezentować stały system mechanizmu podziału uchodźców, który byłby stosowany w momentach wzrostu liczby imigrantów docierających do danego kraju członkowskiego. Kwoty mają być wyliczane na podstawie liczby ludności danego kraju, wielkości jego PKB, poziomu bezrobocia i tego, ilu azylantów przyjął on do tej pory.