O północy w nocy z 12 na 13 grudnia w kawiarni Niespodzianka przy ul. Marszałkowskiej 7 odbędzie się koncert Leszka Czajkowskiego i Pawła Piekarczyka. Podczas występu zaprezentowany zostanie nowy program „Zapiski walki, zdrady i zwycięstwa”. Jak mówią muzycy, nowe utwory są poświęcone ludziom Solidarności i tym, którzy związek zdradzali lub zwalczali. Autorem piosenek jest Leszek Czajkowski.

Nowy program stworzony przez Leszka Czajkowskiego to aż 21 utworów, głównie ballad o przeszłości. Wspomnienie rzeczywistości PRL‑u, która „miała kształt kolejki do rzeźnika”, niesprawiedliwości systemu, który wyrósł na gruzach dyktatury, i w końcu nawrócenie pod wpływem nauczania Jana Pawła II. W słowach Leszka Czajkowskiego sentymenty mieszają się z goryczą, ale i z dumą. Jednak z każdego nowego utworu barda wyziera przede wszystkim troska o nasz kraj, a także sporo uniwersalnych prawd. Jak np. o resortowych dzieciach, czyli zepsutych jabłkach padających niedaleko od jabłoni, i o tym, jak PRL-owski system zasiewał nienawiść w ludziach, a także o nienawiści komunistów do patriotów i patriotów do komunistów. Było to, jak śpiewa Czajkowski, „łamanie przez nienawiść”.

Można by pomyśleć, że Leszek Czajkowski i Paweł Piekarczyk żyją przeszłością, a roztrząsanie jej jest głównym motorem ich artystycznego działania. To jednak pozory. Chodzi wyłącznie o przyszłość, która wciąż paraliżowana jest przez mroki przeszłości. Czajkowski śpiewa: „Rosja jest zawsze nieprzyjacielem”. Ksenofobia? Zaściankowość? Nie, bo choć Polska się zmienia, a „komunizm upadł, to u nas komunistyczni funkcjonariusze mają się doskonale. Nikt ich nie rozliczył za bandytyzm”. Niby stara śpiewka, ale nadal aktualna. Niestety.