Kancelaria Premiera: "Wyrok TK będzie wydrukowany. Procedura przewiduje 14 dni"

  

- Wyrok będzie wydrukowany. Jesteśmy w 6 dniu roboczym i nie rozumiemy skąd się wzięło to zamieszanie. To co się dzieje to kłamstwo. Poprzednia ekipa drukowała wyroki w terminie od 4 do 9 dni. Procedura przewiduje 14 dni - powiedziała na konferencji prasowej rzecznik rządu Elżbieta Witek. Minister Beata Kempa dodała, że odpowiedź prof. Rzeplińskiego nie odpowiada na wątpliwości co do ważności orzeczenia TK.

Kancelaria Premiera wydała oświadczenie. Minister Beata Kempa wyjaśniła, że jako minister mam prawo zwrócić się do odpowiedniego organu z prośbą o wyjaśnienia.

- Pragnę przypomnieć, że zgodnie z postanowieniem prezydenta RP jestem członkiem rady ministrów, zgodnie z zarządzeniem premier RP jestem szefem Kancelarii Premiera RP. Zgodnie z przysięgą, którą złożyłam i przepisami, obowiązuje mnie art. 7, który mówi, że organy władzy działają na podstawie i w granicach prawa. W sytuacji gdy przy procedowaniu i przeglądaniu dokumentów do publikacji, mam prawo zwrócić się o złożenie wyjaśnień niezależnie od tego jak dany organ jest usytuowany

- powiedziała Kempa.

- Zwróciłam się z wątpliwościami nie w kwestii meritum, a w kwestii procedowania – kwestii ważności. Nie uzyskaliśmy wyjaśnień dlaczego skład TK został zmniejszony i czy nie zachodzi przesłanka o nieważności wyroku - dodała minister w KPRM. - Problem powstał, a ja mam obowiązek go wyjaśnić przed publikacją wyroku. Sprawa jest precedensowa. Ważne jest, aby Polacy otrzymali komunikat, że organy władzy w RP działają w granicach prawa, obowiązuje to także Trybunał Konstytucyjny.

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów zdecydowała o wstrzymaniu decyzji o opublikowaniu wyroku TK z 3 grudnia w Dzienniku Ustaw. Informację potwierdziła szefowa KPRM Beata Kempa tłumacząc, że pojawiły się poważne wątpliwości w związku z możliwością publikacji wyroku Trybunału w Dzienniku Ustaw. Chodzi o orzekający w sprawie skład sędziowski, który był mniejszy niż przewidywane ustawowo minimum.

Prezes TK Andrzej Rzepliński odpowiedział KPRM. Sędzia ponowił w nim żądanie o niezwłocznym ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw budzącego kontrowersje orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 3 grudnia br. 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Przeżył wypadek, ale sąd wydał wyrok: ma umrzeć! Bliscy Francuza są przerażeni

/ Jan Środa/Gazeta Polska

  

Miał wypadek samochodowy, od 2008 r. jest podtrzymywany przy życiu, bliscy opiekują się mężczyzną. Ale stało się coś szokującego - na Vincenta Lamberta francuski sąd wydał wyrok: odłączenie od aparatury, wbrew woli rodziny. Powód?  Szpital Sewastopol Reims obawia się... przepełnienia.

Walkę o życie brytyjskiego chłopca Alfiego Evansa obserwował cały świat. Urodził się 9 maja 2016 r., jednak już po pół roku okazało się, że cierpi na nieznaną chorobę należącą do grupy tzw. schorzeń neurodegeneracyjnych, powodującą stopniowy zanik kolejnych funkcji mózgu.

Po roku leczenia, mimo sprzeciwu rodziców chłopca, lekarze postanowili się poddać. Wystąpili do sądu o zgodę na zaprzestanie intensywnej terapii i podtrzymywania życia. Sąd przyznał im rację. Wyrok podtrzymały Najwyższy Sąd Wielkiej Brytanii oraz Europejski Trybunał Praw Człowieka, do których odwoływali się rodzice Alfiego. [polecam:https://niezalezna.pl/225170-ostatnie-pozegnanie-alfiego-evansa-byly-oklaski-kwiaty-slowa-o-wojowniku-i-bohaterze]

W tej nierównej walce z chorobą, Alfiego i jego rodzinę wspierał cały świat. Sam papież Franciszek wyraził chęć pomocy i apelował o umożliwienie rodzicom poszukania nowych form leczenia. Niestety i te apele nie dotarły do serc bezdusznych urzędników. Alfie został odłączony od aparatury 23 kwietnia 2018 roku. Tego samego dnia otrzymał włoskie obywatelstwo, by umożliwić mu leczenie w papieskiej klinice pediatrycznej Bambino Gesu. Wyrok Sądu Apelacyjnego jednak przekreślił nadzieje rodziców na uratowanie ich jedynego dziecka.

Alfie miał nie przeżyć bez aparatury, a walczył 5 dni. Okrzyknięty bohaterem i małym wojownikiem zmarł 28 kwietnia pozostawiając w żałobie nie tylko rodziców, ale prawie cały świat.

Tymczasem teraz, z bezdusznością francuskiego dla odmiany sądu, walczą bliscy Vincenta Lamberta, który w 2008 roku miał wypadek samochodowy. Obrażenia, jakich doznał, były na tyle rozległe, że od tamtej pory utrzymywany jest przy życiu za pomocą szpitalnej aparatury.

Sąd - wbrew woli rodziny - postanowił jednak odłączyć mężczyznę, a cała procedura ma być zrealizowana już jutro. 

Jak informują francuskie media, Lambert ma zostać odłączony od aparatury, gdyż szpital Sewastopol Reims obawia się... przepełnienia.

Na stronie „Pozwól mu żyć” przyrodni brat Vincenta Lamberta, David Philippon, zapewnia, że rodzina nie zaprzestanie walki o Vincenta.

„Dla nas ta decyzja jest ciosem, ale spróbujemy ją zablokować. Vincent Lambert jest osobą niepełnosprawną. Pani Buzyn (Minister Zdrowia) i inni starają się, aby umarł z głodu i pragnienia"

- stwierdził.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl