Andrzej Gwiazda będzie na marszu 13 grudnia. „Sprawa TK to operacyjnie zaplanowana akcja”

  

13 grudnia ulicami stolicy przejdzie Marsz Wolności i Solidarności. - Będę na Marszu w Warszawie 13 grudnia. Tak się utarło, że skutki stanu wojennego to zniszczenie „Solidarności” i wypromowanie pierestrojki III RP w takiej formie w jakiej stan wojenny jej to umożliwił. Ludzie w  Marszu wyrażają swój patriotyczny stosunek do Polski - mówi portalowi niezalezna.pl Andrzej Gwiazda, mówi były działacz opozycji. Dodał, że wrzawa o Trybunał Konstytucyjny to doskonała pod względem operacyjnym zaplanowana akcja.

- Bieruty, Bermany, Mince, Radkiewicze czy Brystygierowe „zaprowadzali porządek” pod hasłem zaprowadzania demokracji. Była nawet wtedy taka przeróbka piosenki: „Na lewo sklep, na prawo sklep, w środku dekoracja. Tu nie ma nic, tam nie ma nic - tak rządzi demokracja”. Pamiętam jeszcze kilka nieprzyzwoitych wierszyków, które wypisywałem cegłą wieczorem na murach. My wtedy zwalczaliśmy demokrację. Po latach uświadomiłem sobie, że gdy bolszewicy przyszli pod hasłem demokracja – to my byliśmy jej przeciwni - wspomina Gwiazda.

Jak sytuacja wygląda dzisiaj? - Dziś  prawdopodobnie „bronią demokracji” wnukowie tych ludzi, którzy wrócili w koleiny dziadków. W sensie werbalnym jest to bezpośrednia kontynuacja tych, których Stalin wysłał wtedy do rządzenia Polską. Oni już wzywają do używania przemocy - mówi były działacz opozycji. 
 
- Jeśli chodzi o wrzawę o Trybunał Konstytucyjny – jest to doskonała pod względem operacyjnym zaplanowana akcja, choć nie przez tych, którzy pokazują się publicznie - mówi Gwiazda. Dodaje, że sędziowie i niezlustrowane środowisko prawnicze będzie bronić swoich przywilejów.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...


Tablety z geolokalizacją, 100 adresów dziennie. Fogiel o zadaniach listonoszy w związku z wyborami

zdjęcie ilustracyjne / fot. Piotr Galant/Gazeta Polska

  

- Mamy sytuację niecodzienną i musimy dostosować do tego rozwiązania, które mamy. Przy tych kilku dniach na rozdysponowanie pakietów wyborczych oznacza to, że - jak obliczyliśmy - listonosz będzie musiał obejść ok. 100 adresów. Listonosze są wyposażeni są w tablety z funkcją geolokalizacyjną. - mówił dzisiaj w programie "#Jedziemy" Radosław Fogiel, zastępca rzecznika PiS, mówiąc o przygotowaniach do głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich.

Gościem Michała Rachonia w programie "#Jedziemy" był poseł dzisiaj Radosław Fogiel, zastępca rzecznika prasowego PiS. Tematem rozmowy były wczorajsze wydarzenia w Sejmie. Dlaczego PiS uparcie dąży do przeforsowania głosowania korespondencyjnego?

- Powód jest najbardziej podstawowy, jako PiS czujemy głęboką niechęć do zakłócania procesu demokratycznego i łamania prawa. Robimy co możliwe, żeby wybory zgodnie z planem odbyły się w terminie

- zapewnił Fogiel. [polecam:https://niezalezna.pl/321585-glosowanie-korespondencyjne-przeglosowane-sejmowa-wiekszosc-poparla-propozycje-pis]

-  Jest minimalne pole manewru, jeśli chodzi o termin wyborów. Jesteśmy za te decyzje mocno krytykowani. Mistrzem świata był jeden z posłów, który w jednym wystąpieniu powiedział, że PiS zachowuje się jak rząd autorytarny, dodając, że dąży do demokratycznych wyborów za wszelką cenę. Logika została na poboczu, już nie bierze się jeńców, tylko wali na oślep

- przypomniał wystąpienie posła Roberta Kropiwnickiego Fogiel.

Co przed nami? Jak te wybory zorganizować? Ich skala jest olbrzymim wyzwaniem logistyczny. Skąd pewność, że każdy dostanie swój pakiet wyborczy? - pytał Rachoń.

- Jest to rzeczywiście wielkie wyzwanie i rzeczywiście nigdy czegoś podobnego nie robiliśmy, ale wielu rzeczy na przestrzeni dziejów nie robiliśmy. Mamy sytuację niecodzienną i musimy dostosować do tego rozwiązania, które mamy. Przy tych kilku dniach na rozdysponowanie pakietów wyborczych oznacza to, że - jak obliczyliśmy - listonosz będzie musiał obejść ok. 100 adresów. Listonosze są wyposażeni są w tablety z funkcją geolokalizacyjną. Wszyscy, którzy mieszkają gdzie indziej mają możliwość poinformowania, gdzie fizycznie przebywają. Politycy w takich akcjach mają doświadczenie. Wielu z nas kolportuje swoje materiały wyborcze w czasie kampanii. Usługa w wersji ekspres działa w ciągu trzech dni. Tam gdzie kandydowałem - w dawnym województwie radomskim - mogę powiedzieć, że to działa. Poczta Polska robiła już takie rzeczy w skali powiatu, gmin. To jest do przejścia, naszym zdaniem

- przyznał Fogiel. [polecam:https://niezalezna.pl/321605-kaleta-glosowanie-korespondencyjne-jest-metoda-aby-zabezpieczyc-polakow-przed-ryzykiem-zakazen]

Poseł PiS nie ma złudzeń co do tego, czy w czasie epidemii w Parlamencie możliwa byłaby współpraca wszystkich opcji dla dobra Polski.

- Jak to wygląda widzieliśmy na przykładzie Tarczy Antykryzysowej i działań Senatu, który próbował grać na zwłokę, apelować, zmieniać. Senat ma tylko 30 dni na podpisanie ustawy o głosowaniu korespondencyjnym. Gdyby przeciągali to, to by sugerowało złą wolę marszałka Senatu. Ale trzeba być gotowym na wszystko. My możemy tylko apelować od senatu, żeby szybko podpisali tę ustawę, żeby w konstytucyjnym terminie przeprowadzić wybory

- powiedział Fogiel.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts