W 2014 r. nie wykonano aż 15 orzeczeń TK. Wtedy „obrońcy demokracji” siedzieli cicho

  

Gdzie byli rzekomi „obrońcy demokracji”, kiedy za rządów koalicji PO-PSL nie wykonywano orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego? Tylko w ubiegłym roku mieliby co robić, bo do takich właśnie sytuacji dochodziło wtedy aż piętnaście razy! Jednak przed rokiem nikt nie krzyczał o „zamachu na konstytucję”, ani nie zapowiadał wyprowadzenia ludzi na ulice.

W ostatnich latach nie wykonano prawie 50 orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Tak wynika z danych, dostępnych w Publiczny Portal Informacji o Prawie (PPIoP), uruchomionym w 2013 r. przez Rządowe Centrum Legislacji.

Rekordowym pod tym względem był rok 2014, kiedy Polską rządziła koalicja PO-PSL. Wtedy nie wykonano aż 15 orzeczeń TK. Wśród nich znalazły się decyzje dotyczące niezgodności z konstytucją „podwyższenia wieku uprawniającego do emerytury” oraz „określenia katalogu zbieranych informacji o jednostce za pomocą środków technicznych w działaniach operacyjnych; zasad niszczenia pozyskanych danych”. Były również decyzje ws. prawa łowieckiego, rent rodzinnych, emerytur służb mundurowych, prawa przewozowego.

Co ciekawe, termin „wykonywanie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego” nie został zdefiniowany w obowiązujących przepisach prawnych, jego sens normatywny w zasadniczym stopniu jest rezultatem ustaleń nauki prawa i pozaorzeczniczej aktywności samego TK.

Ogółem od 9 maja 2006 r. do 28 października tego roku nie wykonano 49 orzeczeń TK. Wszystkie dane dostępne pod tym linkiem.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,telewizjarepublika.pl


Wczytuję komentarze...

Szczecin: trzy katyńskie "Dęby Pamięci"

/ szczecin.ipn.gov.pl/

  

Trzy "Dęby Pamięci" dla ofiar zbrodni katyńskiej posadzono przy siedzibie szczecińskiej Placówki Straży Granicznej. Uhonorowano w ten sposób Wacława Russockiego, Franciszka Czermaka oraz Ignacego Stankiewicza.

Konsula Rzeczpospolitej Polskiej w Szczecinie w latach 1938-39 ppor. kaw. rez. Wacława Piotra Russockiego, żołnierza Batalionu Korpusu Ochrony Pogranicza "Bereźno" sierż. Franciszka Czermaka i funkcjonariusza Policji Państwowej województwa wołyńskiego st. przod. Policji Państwowej Ignacego Stankiewicza, uhonorowanych w poniedziałek "Dębami Pamięci", połączyła śmierć w wyniku zbrodni katyńskiej.

"Chcieliśmy oczywiście upamiętnić patrona placówki w Szczecinie, który wiąże dwie epoki – walkę o polski Szczecin jako konsul RP i oficer Korpusu Ochrony Pogranicza"

– powiedział dziennikarzom mjr Artur Ochał z Archiwum Straży Granicznej w Szczecinie. Dodał, że życiorysy obu pozostałych osób także wiążą się ze służbą na pograniczu.

"Wydawałoby się, że Ignacy Stankiewicz nie był związany z polskimi formacjami granicznymi. Niemniej jednak, trzeba pamiętać, że w latach 1921-1923 Policja Państwowa ochraniała polską granicę wschodnią"

– wyjaśnił mjr Ochał.

Córka Stankiewicza, mieszkająca w Szczecinie Teresa Mila, wspominała moment aresztowania ojca. "Mama zemdlała, Rosjanie oblali mamę wodą i na tym się skończyło" – powiedziała. Uroczystość posadzenia "Dębów Pamięci" to – jak zaznaczyła – duże przeżycie. Dodała, że po wojnie zarówno matka, jak i rodzeństwo zachowywali pamięć po ojcu.

Pamiętam go, chlubiłem się nim, chwaliłem się kolegom, że mam wujka wojskowego. Był dla mnie wzorem patriotyzmu. Kiedy zapowiadała się wojna, krzyczał "nawet guzika nie oddamy"

– powiedział z kolei siostrzeniec sierż. Franciszka Czermaka, Ryszard Terlecki.

Jak podkreślił komendant placówki płk Maciej Jędrzejowski, upamiętnieni bohaterowie są wzorami do naśladowania, "jeśli chodzi o poziom patriotyzmu, umiłowanie ojczyzny i podejście do obowiązków". Dodał, że poniedziałkowa uroczystość to dla funkcjonariuszy szczecińskiej Straży Granicznej także pierwsza okazja do świętowania dnia patrona. Imię Wacława Piotra Russockiego nadane zostało placówce w ub. roku.

Uroczystość posadzenia "Dębów Pamięci" połączona była z obchodami święta Straży Granicznej. Zaprezentowano też wystawę "Na granicy czuwa Straż. Straż Graniczna 1928-1939".

"Trzeba podkreślić, że jest to jedna z najmniej znanych formacji II Rzeczypospolitej Polskiej. Do tej pory, pomimo prowadzonych badań, historia przedwojennej Straży Granicznej nie została przeniesiona na ogólny poziom wiedzy społeczeństwa"

– powiedział dyrektor szczecińskiego oddziału IPN Paweł Skubisz.

Ekspozycja materiałów z Archiwum Straży Granicznej w Szczecinie zawiera m.in. dokumenty wewnętrzne formacji granicznych, jak np. instrukcję wyrobu chleba żołnierskiego KOP z 1938 r., przepustki czy album z fotografiami przemytników i zajętego towaru. Jak zaznaczył mjr Artur Ochał, przedwojenni przemytnicy musieli być pomysłowi.

"Pojawiły się wtedy pierwsze skrytki samochodowe, ale stosowali również podwójne dna w furmankach, podwójne zastawki czy drążony dyszel albo też drążone laski do podpierania się"

– wyjaśnił mjr Ochał.

Wystawa zostanie zaprezentowana także w Gdańsku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl