Nowy temat mainstreamu - broń jądrowa. Co powiedział wiceminister, a co oni usłyszeli?

  

W Ministerstwie Obrony Narodowej trwają prace nad zapewnieniem Polsce dostępu do broni jądrowej - powiedział wczoraj wieczorem w Polsat News wiceszef MON Tomasz Szatkowski. Resort w oświadczeniu wyjaśnił, że chodzi o „współdzielenie taktycznej broni nuklearnej NATO”. Tymczasem mainstream wykorzystuje każdą okazję do ataku na rząd Beaty Szydło i ministra Antoniego Macierewicza. Ten temat był pierwszym, który podjęła dziś w swojej audycji Monika Olejnik.

Wiceminister Tomasz Szatkowski mówił w Polsat News 2, że MON „analizuje” i „rozważa” udział Polski w programie NATO, który mówi o udostępnianiu przez Stany Zjednoczone broni jądrowej sojusznikom. Polega on m.in. na tym, że atomowa broń USA trafia do państw sojuszniczych. Mogłaby być użyta w razie konfliktu zbrojnego. Media głównego nurtu podchwyciły ten temat, mimo iż wiceminister Tomasz Szatkowski zastrzegł, że Polska nie może posiadać własnej broni nuklearnej, bowiem jest członkiem traktatu o jej nierozprzestrzenianiu. W sieci pojawiły się nawet tytuły „Macierewicz chce broni atomowej”.

Oświadczenie w tej sprawie wydało Ministerstwo Obrony Narodowej. „W MON nie trwają obecnie żadne prace nad przystąpieniem naszego kraju do natowskiego programu Nuclear Sharing” - czytamy w komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej mon.gov.pl.

„Wypowiedź wiceministra Tomasza Szatkowskiego zawartą w wywiadzie dla Polsat News 2 należy rozpatrywać w kontekście pojawiających się ostatnio komentarzy poważnych ośrodków analitycznych na Zachodzie, wskazujących na deficyt zdolności odstraszania nuklearnego NATO na jego wschodniej flance. W komentarzach tych sugerowane są różne możliwe rozwiązania, w tym rozszerzenie porozumienia o współdzieleniu taktycznej broni nuklearnej NATO. W porozumieniu, które reguluje udostępnianie przez USA broni jądrowej sojusznikom, uczestniczy obecnie m.in. Belgia, Holandia, Niemcy, Turcja i Włochy, a wcześniej także Grecja i Kanada. Zgodnie z tym, co w wyżej wspomnianym wywiadzie dla Polsat News 2 powiedział wiceminister Tomasz Szatkowski, należy rozważać różne opcje, w tym m.in. jakiś rodzaj udziału Polski w porozumieniu”.


- poinformował resort.

Rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz dodał, że „ewentualna decyzja dotycząca jakiejś formy udziału Polski w porozumieniu musiałaby oczywiście być przedmiotem uzgodnień na poziomie politycznym, zarówno w kraju, jak i w relacjach sojuszniczych”.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,mon.gov.pl


Wczytuję komentarze...

Opowieść wielkanocna o najlepszych z nas. „Stasiu Suchowolec, Sylwek Zych... Oni się ich bali”. WIDEO

  

Ginęli jeszcze w okolicach „okrągłego stołu”. - Przyjechał po mnie biskup z kanclerzem, pokazali dekret i powiedzieli, że mam półtorej godziny na spakowanie rzeczy. I mnie wywieźli – tak usunięcie z parafii na Łazarzu wspomina ks. Leszek Marciniak. Pośpiech wynikał z obaw, że robotnicy siłą zatrzymają księdza. Być może wtedy ocalił życie, bo wkrótce zaczęli ginąć jego przyjaciele, mówiący podobne kazania. – Ks. Stefan Niedzielak zginał za swoją ideę, próbował pokazać, jak wielu ludzi zginęło na Wschodzie, nie tylko w Katyniu, ale wszyscy, którzy byli tam wywiezieni, przecież to miliony – mówi ks. Leszek Marciniak.  Obejrzyj poniżej rozmowę z legendarnym księdzem w „Wywiadzie z chuliganem”.

Stasiu Suchowolec, cudowny człowiek, wspaniały, przyjaciel księdza Jerzego, opiekun jego rodziców, był bardzo niepokorny. I bardzo niewygodny dla wielu tam, w tym Białostockiem, dlatego zginął

– mówi w rozmowie z Piotrem Lisiewiczem ks. Leszek Marciniak.Ks. Stefan Niedzielak zginął na dwa tygodnie przed „okrągłym stołem”, ks. Stanisław Suchowolec tydzień później, a ks. Sylwester Zych pięć tygodni po wyborach z 4 czerwca 1989.

Tym, co łączyło mordowanych w czasie historycznej zmiany ustrojowej księży, było to, że mówili o historii, o Katyniu, o tym, o czym nawet duża część opozycji nie chciała mówić. Zdaniem księdza Leszka Marciniaka, można było to zrozumieć jako demonstrację, że wykuwająca się „nowa” Polska ma być pokracznym tworem oderwanym od korzeni.

Jesteśmy odcinani od historii, nie przypadkiem historię wyrzucano ze szkół. Jeśli do niej nie powrócimy, będzie tragedia. Bo naród tracąc pamięć, traci życie

– mówi ks. Leszek Marciniak. Wobec tych zbrodni na najodważniejszych polski księżach w tamtych dniach panować miała obojętność.

Sylwka Zycha spotkałem jeszcze na pogrzebie księdza prałata Teofila Boguckiego, proboszcza księdza Jerzego. Wyszedł z tego więzienia, trochę opowiadał o tym. Nie wiedziałem, że za chwilę przeczytam, że nie żyje.

Ks. Leszek Marciniak podkreśla, że nie ma pretensji do śp. arcybiskupa Jerzego Stroby, że go usunął z parafii.

Też miałem pogróżki. Nie wiadomo, jakby się to skończyło. Myślę, że arcybiskup podejmując tą decyzję, wyrzucając mnie z Poznania, uratował mi życie.Ślubowałem biskupowi i posłuszeństwo i uważam, że ono jest w kościele bardzo ważne, mimo wszystko, mimo bólu

– stwierdza.

Obejrzyj rozmowę z niezwykle odważnym polskim księdzem:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl