Histeria nie służy

  

Rząd Prawa i Sprawiedliwości, jak każdy inny biorący odpowiedzialność za los kraju - wymaga krytyki. Władzy nie tylko można, ale należy patrzeć na ręce. Pomyślmy jednak chwilę co może dać krytyka totalna, emocjonalna, krytyka niemerytoryczna, a w ostatnich dniach nawet histeria? Czy nie jest tak naprawdę działaniem antydemokratycznym i szkodliwym z punktu widzenia państwa?

PiS odkręca zmiany PO, które były dość zgodnie odebrane jako skok na Trybunał Konstytucyjny. Dokonany w okresie formalnych rządów PO-PSL, ale faktycznego drastycznego spadku mandatu społecznego dla tamtej koalicji. Dziś Sejm, w którym większość ma PiS swoich zmian dokonuje posiadając taki mandat wyborczy. Co więcej - patrząc na liczbę posłów - największy do tej pory mandat demokratyczny. Mandat uzyskany w wyborach, mimo 8-letniej nagonki, w okresie gdy przecież PiS było w opozycji. Nagonki, która u wielu mogła wywołać przekonanie, że tak naprawdę w naszym kraju w latach 2007-2015 rządziła partia Jarosława Kaczyńskiego.

Czy histeryczny atak na świeżo co wybrany demokratyczny rząd, za to, że realizuje przecież zmiany, o których PiS otwarcie mówiło w wyborach - jest przejawem demokracji, czy może odwrotnie? Tak wiem, za chwile ktoś powie, że PiS w wyborach się pudrowało i było w sferze deklaracji dużo bardziej ogólne niż teraz. Jest w tym trochę prawdy, ale tak to jest w demokracji, takie są wszędzie prawa kampanii wyborczych. Można to porównać do reklamy towaru, który oczywiście zawsze będzie "pudrowany", by do kupna zachęcić. Co jednak najważniejsze: w sferze fundamentów państwa, pryncypiów PiS nie odeszło od swojego programu, nie odeszło od tego co prezentuje od lat. Sam Jarosław Kaczyński o potrzebie fundamentalnych zmian w Polsce mówi niezmiennie od lat.

Krytyka władzy jest konieczna i niezbędna. Krytyka histeryczna jest jednak szkodliwa. Przyjmując nawet, że gdzieś PiS ma w zanadrzu okropne zamiary. Czy histeryczny i totalny atak w pierwszych 2 tygodniach rządów, gdy PiS nie zrobiło niczego "wyjątkowego" z punktu widzenia polityki europejskiej - jest zdrowe dla odbioru społecznego? Przecież nawet jeśli przyjmiemy, że PiS posunie się rzeczywiście do jakiegoś złego działania, to czy wtedy ci co dziś histeryzują - będą traktowani poważnie? Nie.

Pamiętacie historię o pasterzu, który kilka razy kłamał o ataku wilka, a gdy rzeczywiście przyszedł - nikt go nie słuchał? Polecam.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts