„Eksperci” włączają się w walkę polityczną. Służyli komunie, teraz bronią III RP

  

Przedstawiciele Komitetu Nauk Prawnych PAN, którzy potępili działania polityków PiS i podjęli uchwałę o naruszeniu konstytucji, w większości są związani z Platformą Obywatelską lub wcześniej z PZPR-em. Wśród nich znaleźli się m.in. były minister sprawiedliwości w rządzie PO Zbigniew Ćwiąkalski oraz byli politycy SLD Jan Kazimierz Działocha i Leszek Kubicki. Wszystko sygnuje Mirosław Wyrzykowski, niegdyś wykładowca w Wyższej Szkole Oficerskiej im. Feliksa Dzierżyńskiego w Legionowie.

Ostatni tydzień był bardzo pracowity dla naukowców z PAN-u. Jej prezes prof. Jerzy Duszyński wraz z delegacją polskich naukowców gościł w Moskwie, gdzie nawiązywał współpracę z rosyjskimi badaczami.

W tym czasie Komitet Nauk Prawnych PAN przygotowywał uchwałę potępiającą działania polityków PiS-u. Skład tego organu nie pozostawia złudzeń co do jego bezstronności. Na czele KNP stoi Mirosław Wyrzykowski, który swoją karierę zawodową rozpoczynał w Wyższej Szkole Oficerskiej im. Feliksa Dzierżyńskiego w Legionowie (czego nie ujawnił w oświadczeniu lustracyjnym). Pod uchwałą podpisał się inny wykładowca tej uczelni, kształcącej funkcjonariuszy SB, prof. Marian Filar. Liczną reprezentację mają również byli politycy postkomunistycznego SLD. Jan Kazimierz Działocha był senatorem i posłem z ramienia tej partii. Doświadczenia w PZPR-ze ma z kolei Leszek Kubicki, który należał do partii w latach 1956–1990. W III RP był ministrem sprawiedliwości w rządzie Włodzimierza Cimoszewicza. Funkcję tę sprawował również Zbigniew Ćwiąkalski (w pierwszym rządzie Donalda Tuska), który był w honorowym komitecie poparcia Bronisława Komorowskiego w ostatnich wyborach, a w PRL-u był członkiem egzekutywy PZPR na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Z kolei prof. Monika Płatek, asystentka ministra sprawiedliwości PRL-u Jerzego Bafii, była działaczką młodzieżówki komunistycznej SZSP. W gronie podpisanych pod uchwałą znalazła się również Ewa Łętowska, która jeszcze w PRL-u została rzecznikiem praw obywatelskich. Jej mąż Janusz Łętowski według akt IPN-u miał być wykorzystywany przez wywiad PRL-u jako TW „Krytyk”.

Cały tekst w "Gazecie Polskiej Codziennie"
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...


Ziobro: "Propozycja Gowina godna poparcia". "Stan nadzwyczajny nie rozwiązuje problemu"

Zbigniew Ziobro / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

"Wprowadzenie stanu nadzwyczajnego, stanu klęski żywiołowej nie rozwiązuje problemu, bo tylko na kilka miesięcy - na jesień przesuwa czas wyborów" - ocenił w niedzielę w TVP Info minister sprawiedliwości, lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro.

Ziobro powiedział, że propozycja lidera Porozumienia, wicepremiera Jarosława Gowina dotycząca zmiany konstytucji i wydłużenia kadencji prezydenta do 7 lat, jest "godna poparcia". Przypomniał, że opozycja odrzuciła zarówno tę propozycję, jak i zapowiedziała głosowanie przeciw projektowi ustawy PiS dotyczącemu organizowania wyborów prezydenckich w formie głosowania korespondencyjnego.

Lider Solidarnej Polski był także pytany o to, czy rząd rozważa wprowadzenie jednego ze stanów nadzwyczajnych, np. stanu klęski żywiołowej.

Wprowadzenie stanu nadzwyczajnego, stanu klęski żywiołowej nie rozwiązuje tego problemu, bo tylko na kilka miesięcy przesuwa czas wyborów, na jesień

 - mówił Ziobro.

Wybory jesienią to zdaniem wielu ekspertów, znawców zagadnień epidemii, najwyższej światowej sławy ludzi zajmujących się tym tematem, to wybory w najgorszym możliwym momencie dla zdrowia i życia Polaków

 - dodał.

Ziobro stwierdził, że obecnie nie ma idealnego rozwiązania, ale wprowadzenie stanu nadzwyczajnego przesuwa potencjalne wybory na czas, w którym liczba zakażeń może być znacznie wyższa.

Pytany o to, czy głosowanie korespondencyjne będzie "bezpieczne", odparł, że przeprowadza je wiele państw. "Każdy z nas chciałby, żeby wybory odbywały się w normalnej, znanej nam formule, w której większość z nas uczestniczyło, ale mamy do czynienia z sytuacją nadzwyczajną" - mówił minister sprawiedliwości.

Przełóżmy to na te dwa lata do przodu albo załatwmy jak najszybciej

- ocenił.

Ziobro krytykował też UE za to, że jego zdaniem w stanie globalnej pandemii koronawirusa "robi niewiele" i ocenił, że w tej sytuacji działają głównie państwa narodowe.

W poniedziałek o godz. 10 Sejm wznowi obrady, podczas których posłowie mają zdecydować, czy zajmą się projektem PiS ws. głosowania korespondencyjnego. Projekt został złożony we wtorek i zgodnie z nim w wyborach prezydenckich możliwość głosowania korespondencyjnego będzie przysługiwać wszystkim wyborcom. Posłowie PiS złożyli również do projektu autopoprawkę, która zakłada, że w wyborach prezydenckich w 2020 r. głosowanie korespondencyjne będzie jedynym sposobem oddania głosu. To samo rozwiązanie będzie miało zastosowanie w drugiej turze wyborów.

Projekt krytykuje opozycja, w tym PO, PSL-Kukiz'15, Lewica i Konfederacja, która apeluje o przeniesienie wyborów prezydenckich. 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts