Tchórzewski dla GPC: Bezpieczeństwo energetyczne musi być elementem polityki państwa

  

Bezpieczeństwo energetyczne musi być elementem polityki państwa i na brak możliwości interwencji państwa w tej dziedzinie Polska nie może się zgodzić – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” Krzysztof Tchórzewski, szef nowego Ministerstwa Energetyki w rządzie Prawa i Sprawiedliwości.

Czy górnictwo to najbardziej paląca kwestia do rozwiązania przez kierownictwo nowego resortu energetyki?
Rozwiązanie problemów górnictwa wiąże się z funkcjonowaniem energetyki, a to z kolei z zaplanowanym na koniec tego miesiąca paryskim spotkaniem w sprawie unijnego pakietu klimatycznego. Jeśli zgodnie z tym, co podpisała premier Ewa Kopacz, wejdziemy w obecnie uzgodniony pakiet, który polega na likwidacji do 2050 r. energetyki węglowej, to już od 2025 r. będziemy mieli spadek PKB. Co do tego nie ma wątpliwości. Liderzy Unii Europejskiej powinni to zauważyć, dlatego postaramy się pokazać im nasze wyliczenia. Jeśli obowiązuje zasada, że UE jest solidarna, to w tej sytuacji nowe państwa, które przeżyły potężne załamanie gospodarcze związane z obecnością w bloku komunistycznym, muszą mieć inny plan, więcej czasu i pieniędzy na jego wykonanie. Zwłaszcza Polska, która jest najbardziej, bo aż w 85 proc. związana z energetyką węglową.

[...]
„Surowce energetyczne takie jak węgiel, gaz i ropa naftowa nie podlegają regułom rynkowym” – podkreślił Pan niedawno. Czy ta opinia ma związek z bezpieczeństwem energetycznym?
To opinia państw, ponieważ surowce strategiczne to polityka. Świadczą o tym chociażby potężne nakłady, jakie przewidział rosyjski Gazprom na budowę drugiej nitki gazociągu Nord Stream. Rosjanie mogli przecież rozbudować istniejący od dawna gazociąg jamalski. Wybrali jednak o wiele droższą inwestycję w rurociąg biegnący po dnie Bałtyku. To wskazuje, że Nord Stream nie ma podłoża ekonomicznego, ale polityczne, chodzi po prostu o to, żeby ominąć Polskę. Wzbudza to nasz niepokój, zwłaszcza że Rosjanie wzięli do współpracy partnerów z Unii Europejskiej. Z punktu widzenia bezpieczeństwa gospodarczego i politycznego Polski są to nieprzyjazne wobec nas działania. Świadczy o tym także cena, po jakiej Rosjanie sprzedają nam swój gaz, wyższa o jedną trzecią od ceny płaconej przez Niemców. Trudno tu więc mówić o cenach rynkowych.
Musimy inwestować w dziedziny gospodarki związane z energetycznym bezpieczeństwem kraju, bo bez regularnych dostaw surowców energetycznych, zwłaszcza prądu, nie będzie możliwa produkcja, nie będą też mogły normalnie funkcjonować gospodarstwa domowe, zwłaszcza w wielkich aglomeracjach. Bezpieczeństwo energetyczne musi być elementem polityki państwa i na brak możliwości interwencji państwa w tej dziedzinie Polska nie może się zgodzić.

Wywiad w całości ukazał się w dzisiejszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

"Gazeta Polska" z naklejką "Strefa Wolna od LGBT". Lewacy dostali szału, Instagram cenzuruje!

Zdjęcie ilustracyjne / Gazeta Polska

  

W kolejnym numerze "Gazety Polskiej" dodatkiem będzie naklejka "Strefa Wolna od LGBT". Informacja o tym fakcie nie spodobała się administratorom Instagrama. Serwis społecznościowy usunął wpis informacyjny, twierdząc, że jest to... mowa nienawiści. Czyżby wpływ miały na to skrajne opinie lewicowych środowisk, które z pianą na ustach atakują inicjatywę tygodnika?

Dziś w mediach społecznościowych "Gazety Polskiej" pojawiła się informacja o tym, że w najbliższym numerze - w kioskach od 24 lipca - dodatkiem do gazety będzie naklejka "Strefa Wolna od LGBT" z przekreślonym tęczowym symbolem, którym często posługują się homoseksualiści, transwestyci i biseksualiści, domagający się m.in. wprowadzenia "małżeństw" jednopłciowych. Nalepka to znak sprzeciwu nie wobec konkretnych osób, ale wobec radykalnie lewicowej ideologii godzącej w rodzinę i wartości, na których od wieków opiera się europejska cywilizacja.

Informacja o naklejce obiegła internet. Lewackie środowiska rozpoczęły nagonkę na "Gazetę Polską", doszukując się różnorakich porównań, często oderwanych od rzeczywistości. Wpis na stronie "Gazety Polskiej" był wielokrotnie komentowany i widać, że stał się niewygodny dla zwolenników środowiska LGBT, także dla polityków popierających tę ideologię.

Wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej - ten sam, który mówił o adopcji dzieci przez homoseksualistów - zapowiedział, że złoży zawiadomienie do prokuratury:

Szybko okazało się też, że niektóre media społecznościowe także nie wytrzymały ciśnienia związanego z tym tematem. Serwis Instagram usunął zdjęcie naklejki z profilu "Gazety Polskiej". Powód? "Mowa nienawiści i zakazane symbole". Nie sprecyzowano jednak, czy chodzi o symbol tęczy, czy może o to, że został przekreślony. Znając jednak standardy niektórych social mediów, można się tego domyślić.

Tak czy inaczej, zapraszamy do kiosków. Już 24 lipca z "Gazetą Polską" naklejka "Strefa Wolna od LGBT". Cenzury - nie będzie!

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl