Bruksela wieczorem opustoszała, zamknięto kina, bary i sklepy. Nakazano również odwołanie imprez masowych oraz zablokowano możliwość zwiedzania muzeów. Funkcjonariusze apelowali do mieszkańców, by odsunęli się od okien. Po raz pierwszy od czasów II wojny światowej zamknięto również synagogi. Wszystko przez strach przed islamskimi ekstremistami. Policja obawia się, że Salah, jeden z paryskich zamachowców, który miał uciec do Syrii, jednak wrócił do Brukseli i może organizować kolejną masakrę.

Mieszkańcy Brukseli nadal nie będą mogli korzystać z metra. Nadal utrzymywany jest czwarty, czyli najwyższy poziom zagrożenia terrorystycznego. Niektóre unijne instytucje będą pracować. Komisja Europejska będzie otwarta, a w Radzie spotkają się ministrowie finansów strefy euro. Wciąż nie wiadomo czy odbędą się regularne narady Parlamentu Europejskiego.