Zdaniem znanego rosyjskiego publicysty Stanisława Biełkowskiego, prezydent FR Władimir Putin wiedział o przygotowywanych przez Państwo Islamskie (IS) zamachach w centrum Paryża, w których zginęło 130 osób, i nie uprzedził władz francuskich. – W szeregach IS działa wielu agentów powiązanych ze specsłużbami Rosji i samym Putinem – powiedział w czwartek Biełkowski.

44-letni Stanisław Biełkowski, rosyjski politolog, ekspert opozycyjnej telewizji Dożdż, jest również współtwórcą głośnego dokumentu „Rodzina”, który opisuje powiązania czeczeńskiego dyktatora Ramzana Kadyrowa z władzami Kremla. Biełkowski od wielu lat zajmuje się także badaniem życia prywatnego Władimira Putina. W 2012 r. wyszła jego książka „Władimir: Cała prawda o Putinie”, w której autor pisze o tym, że prezydent Rosji ukrywa swój homoseksualizm.

W czwartek podczas wywiadu dla radia Echo Moskwy rosyjski politolog stwierdził, że prezydent Rosji posiadał wiedzę o planach dżihadystów z Państwa Islamskiego (IS), którzy przygotowywali się do uderzenia w Paryżu. Mimo to Putin i jego administracja nie poinformowali władz Francji o potencjalnym zagrożeniu.

Zdaniem Biełkowskiego władze Kremla pozyskały wiedzę o planach terrorystów od swoich agentów powiązanych z ekstremistami.

– Państwo Islamskie (IS) realizuje obecnie m.in. plan militarny, podobny do ideologii BAAS (arab. Partia Socjalistycznego Odrodzenia Arabskiego) oraz zrzesza w swoich szeregach m.in. byłych członków wojsk Saddama Husajna. A to są osoby mające bardzo bliskie powiązania z ZSRS, z Rosją. Czyli rosyjskie służby mają obszerną agenturę w tym środowisku jeszcze z czasów wojny irańsko-irackiej, a nawet wcześniej. Nadzorował to wszystko Jewgienij Primakow – zauważył Biełkowski.

Wspomniany przez Biełkowskiego Primakow był szefem wywiadu zagranicznego ZSRS i Rosji. Zmarł w czerwcu br.

Nadrzędnym celem (podobnie jak teraz dżihadystów z IS) zwolenników partii ­BAAS było scalenie i zjednoczenie za wszelką cenę całego świata arabskiego. Zwolennicy działań partii BAAS dochodzili do władzy w krajach Bliskiego Wschodu głównie poprzez zamachy stanu. Tak było m.in. w Syrii w latach 70. ub. wieku. W 1971 r. prezydentem tego kraju został były lider Partii Socjalistycznego Odrodzenia Arabskiego Hafiz al-Asad. Gdy zmarł w czerwcu 2000 r., władzę przejął jego syn Baszar al-Asad i sprawuje ją do dzisiaj. Ideologię baasizmu wyznawał również były iracki dyktator Saddam Husajn, stracony w grudniu 2006 r.

– Putin wiedział wszystko o paryskim zamachu – kontynuował Biełkowski.

Dodał, że po tym, jak doszło do tragedii, Putin natychmiast połączył zamachy w Paryżu z atakiem na rosyjski samolot nad Synajem, by przekonać świat, że międzynarodowa koalicja przeciwko terrorystom jest niezbędna.

– Prezydent Rosji był niezwykle poruszony w ubiegły piątek, gdy doszło do zamachów w Paryżu.

– Uważam także, że Rosja mogła być zaangażowana w organizację zamachu w Paryżu, bo Rosja ma obszerną agenturę w IS – dodał Biełkowski. Na pytanie innych uczestników dyskusji ,„czy chodzi o to, że Rosja znała i nie uprzedziła francuskie władze”, publicysta odpowiedział – pod każdym względem zaangażowana”.


„Codzienna” próbowała skontaktować się z Biełkowskim, aby uzyskać komentarz w powyższej sprawie. Niestety bezskutecznie.