Pomoc frankowiczom – szukanie kompromisu podczas tworzenia ustawy

  

Prace zespołu przygotowującego projekt ustawy, która ma rozwiązać problemy frankowiczów, zostają przedłużone – poinformował Maciej Łopiński, minister w Kancelarii Prezydenta. Nie udało się osiągnąć porozumienia, które satysfakcjonowałoby wszystkie zainteresowane strony.

Zarys projektu jest gotowy, ale nadal w kilku kluczowych kwestiach istnieją duże rozbieżności poglądów uczestników zespołu – wyjaśnił Maciej Łopiński. Jednym z nich jest to, czy projekt ma dotyczyć osób, które brały kredyty konsumpcyjno-mieszkaniowe czy też inwestycyjne. Czy pomoc powinny otrzymać osoby, które za kredyt we frankach kupiły kilka mieszkań przeznaczonych na wynajem. – Czy taka osoba zaspokoiła swoje potrzeby mieszkaniowe, czy nie? – pyta Maciej Łopiński. Jak tłumaczy, nie chodzi o badanie zamożności, ale o to, czy kredyt był rzeczywiście przeznaczany na zakup własnego mieszkania.

Wyjaśnia, że prezydent Andrzej Duda kładzie też nacisk na to, aby przewalutowanie odbyło się po kursie z dnia zaciągnięcia kredytu. Z tym wiążą się jednak koszty, które muszą ponieść banki albo kredytobiorcy lub obie zainteresowane strony. Prezydentowi zależy na tym, aby przyjąć rozwiązanie pośrednie między już zgłoszonymi przez partie propozycjami podziału kosztów: 50/50 (w równym stopniu banki i kredytobiorcy) a 9010 (90 proc. banki, 10 proc. kredytobiorcy). Są to warunki brzegowe, między którymi trzeba znaleźć konsensus.

Do Kancelarii Prezydenta trafił projekt autorstwa prof. Witolda Modzelewskiego, twórcy ustawy o VAT. Proponuje on stosunek podziału kosztów 7030 (70 proc. obciążeń poniosłyby banki, 30 proc. – kredytobiorcy). Z tym że miałyby to być progi wyjściowe. – W ustawie nie byłby to zapis obligatoryjny, lecz otwierający drogę do negocjacji z bankami – wyjaśnia prof. Witold Modzelewski. Aby jednak zmusić banki do podjęcia rozmów, musiałyby być zastosowane dotkliwe kary za uchylanie się od negocjacji.

Frankowicze mają też swój projekt, ale dla Kancelarii Prezydenta jest on nie do przyjęcia ze względu na „obawy konstytucyjne”. Z kolei założenia projektu prezydenckiego są niesatysfakcjonujące dla zadłużonych.

Niemniej Kancelarii Prezydenta zależy, aby projekt, który trafi do Sejmu, był wypracowany wspólnie z frankowiczami. – Po wstępnej rozmowie widać, że w kilku punktach osiągniemy porozumienie, a w kilku innych nie – powiedział Maciej Pawlicki, prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu. – Dajemy sobie na dogadanie się dwa tygodnie od momentu desygnowania premiera – wyjaśnił.

Cały tekst w "Gazecie Polskiej Codziennie"
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Członkowie Wisła Sharks za kratkami

zdjęcie ilustracyjne / / cbsp.policja.pl

  

Tymczasowy areszt dla 13 osób, związanych ze środowiskiem pseudokibiców Wisła Sharks, orzekł krakowski sąd rejonowy. Chodzi o grupę osób zatrzymanych przez CBŚP, wśród których może znajdować się b. wiceprezes Wisły Kraków.

Centralne Biuro Śledcze Policji zatrzymało we wtorek 16 osób, związanych ze środowiskiem pseudokibiców Wisła Sharks - poinformowała Prokuratura Krajowa.

Jak dowiedziała się PAP w biurze prasowym krakowskiego sądu okręgowego, sąd rejonowy orzekł w czwartek trzymiesięczny tymczasowy areszt dla 12 osób z tej grupy; wobec kolejnej osoby orzekł areszt na okres dwóch miesięcy.

PK informowała, że w toku postępowania prokurator Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie "ustalił, że członkowie zorganizowanej grupy przestępczej dopuścili się licznych przestępstw narkotykowych".

Z nieoficjalnych informacji mediów wynika, że wśród zatrzymanych znalazł się m.in. b. wiceprezes klubu Wisła Kraków, Damian D., który odpowiadać ma za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą.

We wtorkowej akcji, zorganizowanej przez policjantów z CBŚP i Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, uczestniczyło ponad 170 funkcjonariuszy; działania wsparli policjanci z Biura Operacji Antyterrorystycznych Komendy Głównej Policji, a także antyterroryści z komend wojewódzkich z Rzeszowa, Wrocławia, Katowic, Lublina, Białegostoku, Radomia, Olsztyna i Bydgoszczy.

W trakcie przeszukań kilkudziesięciu obiektów policjanci zabezpieczyli m.in. niebezpieczne narzędzia, takie jak maczety, gazy pieprzowe, noże czy pałkę teleskopową.

Jak donoszą media, zatrzymanie było możliwe dzięki temu, że na współpracę z policją zdecydował się uważany za lidera gangu pseudokibiców Wisły Kraków Paweł M. ps. "Misiek", zatrzymany pod koniec września we Włoszech.

M. usłyszał już m.in. zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz przestępstw narkotykowych, a także dokonania rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia w postaci pałki i maczet, oraz dwóch pobić z ciężkim uszkodzeniem ciała. "Misiek" nie przyznał się do winy; grozi mu do 15 lat więzienia. Obecnie przebywa w areszcie, który przedłużony został mu do połowy lipca. Media podają, że dzięki podjęciu współpracy z policją będzie mógł być może liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary.

Specjalną grupę do rozwiązania sprawy pseudokibiców powołał komendant główny policji. "W skład specgrupy wchodzą policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji i Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. To ci policjanci wspólnie z prokuratorami, specjalizującymi się w przestępczości zorganizowanej, zbierali wszelkie informacje, dokładnie je analizując" - podała PK.

Przypomniano również, że z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, iż członkowie grupy przestępczej mogli działać od 2007 do 2018 r., "dzieląc się przy tym korzyściami uzyskanymi z przestępstw według hierarchii ustalonej w gangu".

"W tym czasie prawdopodobnie wytwarzali amfetaminę, a następnie rozprowadzali ją, a także kokainę czy marihuanę na terenie niemal całego kraju. Pomimo hermetyczności grupy policjanci ustalili, że zatrzymani mogli wprowadzić na rynek ogromne ilości różnych narkotyków"

- dodano.

W efekcie działań nadzorowanych w maju 2018 r. przez policjantów z CBŚP Zarządu w Krakowie, zatrzymano 11 osób (dziesięć podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz jedną poszukiwaną do innej sprawy), a na terenie województwa małopolskiego przeszukano łącznie 13 miejsc, w tym także pomieszczenia jednego z klubów sportowych.

W środowym tekście opublikowanym przez portal Onet.pl, przypomniano dotychczasowe przestępstwa, których od początku lat 2000 mieli dopuścić się krakowscy pseudokibice. Jak ustalili dziennikarze, w wyniku tych porachunków życie straciło 15 osób, wśród których znaleźli się zarówno kibice Wisły, jak i Cracovii, a także zupełnie przypadkowe ofiary. Osoby te zginęły głównie od ciosów nożem lub siekierą, albo zostały zakatowane na śmierć.

Jedną z głośnych spraw było śmiertelne pobicie związanego środowiskiem kibiców Cracovii Tomasza C., ps. Człowiek. 30-latka zaatakowano w 2011 r. na jednym z krakowskich osiedli, gdzie czekało na niego kilkanaście osób, które przyjechały samochodami. Gdy ofiara nadjechała autem, napastnicy ruszyli za nią w pościg. Podczas ucieczki, Tomasz C. stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w budynek; zaczął uciekać pieszo, usiłował schronić się w kabinie śmieciarki. Tam dopadli go napastnicy i zadali ciosy nożem, maczetą, widłami i pałkami. W wyniku odniesionych ran mężczyzna zmarł wkrótce po przewiezieniu do szpitala. Wyroki w tej sprawie usłyszało kilkanaście osób.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl