Wywóz leków z Polski poza kontrolą. Zajmują się tym nawet zorganizowane grupy

  

Leki refundowane szerokim strumieniem wypływają z Polski. Tylko w ubiegłym roku wywieziono specyfiki za ponad 2,5 mld zł. Ministerstwo Zdrowia ogranicza się jedynie do ogłaszania list leków zagrożonych brakiem dostępności. W żaden sposób nie wzmacnia Głównego Inspektora Farmaceutycznego, który ma chronić polski rynek.

Zmiana prawa farmaceutycznego, która miała ograniczyć wywóz leków refundowanych – zgodnie z przewidywaniami ekspertów – nie zahamowała tego procederu.

Ani hurtownie, ani apteki już nie sprzedają leków, do których dostęp jest utrudniony na polskim rynku. Teraz dzieje się to inaczej. Powstała szara strefa pozyskiwania specyfików i wywożenia ich za granicę. Istnieją zorganizowane grupy, które skupują leki z niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej i domów pomocy społecznej, a następnie sprzedają je na Zachodzie. Interes ten jest tak dochodowy, że prowadzącym go opłaca się nawet otwierać domy opieki tylko po to, by mieć dostęp do leków refundowanych – mówi „Codziennej” osoba z sektora farmaceutycznego. Wyjaśnia, że hurtownie i apteki (które mogą sprzedawać leki tylko pacjentom) poddane są szczegółowej kontroli. Nie obejmuje ona jednak niepublicznych ZOZ-ów i DPS-ów.


Efekt jest taki, że pacjenci nie mogą wykupić wielu leków. Badania przeprowadzone przez Instytut ABR SESTA pokazały, że największe problemy z dostępnością np. preparatów na raka prostaty, białaczkę czy do leczenia ADHD były w województwach zachodnich.    

Mimo tak trudnej sytuacji rząd nie zrobił nic, aby usprawnić działanie instytucji kontrolujących rynek farmaceutyczny w Polsce. Rzecznik Głównego Inspektora Farmaceutycznego Paweł Trzciński informuje „Codzienną”, że „w związku z wywozem leków inspekcja farmaceutyczna nie otrzymała żadnego wsparcia w postaci etatów lub środków na usprawnienie monitoringu i nadzoru nad rynkiem”.

Za brak medykamentów w polskich aptekach odpowiada Ministerstwo Zdrowia. To ono stworzyło dogodne warunki dla wywozu leków. Ustawa refundacyjna przepchnięta przez Sejm przez Platformę Obywatelską wprowadziła niską pięcioprocentową marżę na leki wywożone za granicę w ramach tzw. eksportu równoległego. Dzięki temu specyfik sprowadzony do Polski i objęty refundacją (za co płaci polski podatnik) jest kupowany w kraju, a następnie sprzedawany za granicą za dużo wyższą cenę. Różnice bywają ogromne. Na przykład w wypadku jednego z leków onkologicznych przebicie jest tysiąckrotne. W polskiej aptece kosztuje on 3,50 zł, a producent sprzedaje go za ponad 3 tys. zł.

Cały tekst w "Gazecie Polskiej Codziennie"
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Burza po słowach szefa MSZ Izraela. A Kac znów swoje: „Antysemityzm był wrodzony u Polaków przed Holokaustem, podczas, i po nim też”

Israel Kac / twitter.com print screen

  

Pełniący obowiązki izraelskiego ministra spraw zagranicznych Israel Kac podczas telewizyjnego wywiadu powiedział wczoraj m. in. że "Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki". Na tym nie poprzestał. Dziś stwierdził, że „antysemityzm był wrodzony u Polaków przed Holokaustem, podczas, i po nim też”.

Wypowiedź p.o. izraelskiego ministra spraw zagranicznych Israela Kaca, w której powiedział m. in. że "Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki" zareagowała w nocy polska ambasada.

"Jest czymś zdumiewającym, że nowo mianowany minister spraw zagranicznych Izraela przytacza tak haniebną i rasistowską ocenę. To całkowicie niedopuszczalne"

- napisał Marek Magierowski na Twitterze.

[polecam:https://niezalezna.pl/259302-skandaliczne-slowa-szefa-izraelskiego-msz-jest-reakcja-ambasadora-rp-w-izraelu]

Dziś w Sygnałach Dnia Michał Dworczyk został poproszony o odniesienie się do słów Israela Kaca.

W świetle wypowiedzi szefa izraelskiego MSZ jakikolwiek udział przedstawiciela Polski w szczycie V4 w Izraelu staje pod dużym znakiem zapytania

- powiedział Dworczyk.

[polecam:https://niezalezna.pl/259305-dworczyk-po-haniebnych-slowach-israela-kaca-nasz-udzial-w-szczycie-w-izraelu-pod-znakiem-zapytania]

Adam Bielan w rozmowie z Konradem Piaseckim w TVN24 stwierdził, że słowa Kaca są skandaliczne. Ocenił, że wylot szefa MSZ Jacka Czaputowicza do Izraela to decyzja, którą podejmie premier i minister Czaputowicz.

Israel Kac powiedział dziś w radiu, że wielu Polaków współpracowało z nazistami i brało udział w zagładzie Żydów w czasie Holokaustu. Jednocześnie opowiedział się za utrzymywaniem relacji z Polską.

"Prawdy historycznej nie można zmienić. Wielu Polaków kolaborowało z nazistami i brało udział w zagładzie Żydów podczas Holokaustu. Antysemityzm był wrodzony u Polaków przed Holokaustem, podczas, i po nim też"

- powiedział Katz w izraelskim radiu wojskowym.

Katz powtórzył tym samym swoje poprzednie opinie. Opowiedział się jednocześnie za utrzymaniem relacji z Polską.

Na słowa Kaca zareagował premier Morawiecki.

To coś, co na pewno nie może pozostać bez reakcji. Z mojej strony jest sprawa absolutnie oczywista i jeżeli takiej reakcji po tamtej stronie nie będzie, to będziemy życzyli im jak najlepszych obrad, ale minister Jacek Czaputowicz również nie uda się tam, na to spotkanie do Izraela

- powiedział.

[polecam:https://niezalezna.pl/259317-premier-morawiecki-o-skandalicznych-slowach-israela-kaca-czekamy-na-reakcje-izraela]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl