Dziwne rzeczy wygadywał w poniedziałek Michał Kamiński. Najpierw stwierdził, że Ewa Kopacz pójdzie na debatę z Beatą Szydło nieprzygotowana, a chwilę potem zachęcał do postawienia... krzyżyka na Platformie Obywatelskiej. Chyba histeria, o którą podejrzewa szefową rządu opozycja, zaczęła udzielać się również doradcom Kopacz.

Kamiński był dziś gościem „Kontrwywiadu” RMF FM. Opowiadał tam m.in., że Ewa Kopacz pójdzie na debatę z Beatą Szydło bez przygotowania. – Ewa Kopacz niestety nie ma zbyt dużo czasu na przygotowanie się do tej debaty, która dzisiaj będzie – oświadczył w RMF FM Michał Kamiński. – Są inne zadania, ale oczywiście pani premier pójdzie na tę debatę dzisiaj – dodawał i zaznaczał, że zrobi to „z marszu”. Stwierdził też, że „Kopacz jest osobą, której się nie da przygotować, w takim sensie, żeby powiedzieć, co ona ma mówić”.

Jednak ciekawszą rzecz powiedział kilka minut później. Niby zachęcał do głosowania na PO, ale wyszło mu dość dziwnie.

Polacy zadecydują. Każdy z naszych słuchaczy dzisiaj wie, że za tydzień dokładnie, no prawie za tydzień, w niedzielę, będzie mógł pójść do wyborów i postawić krzyżyk. I ja was proszę, postawcie krzyżyk na Platformie Obywatelskiej

– zaapelował Kamiński.

To zapewne przejęzyczenie, ale wyjątkowo znamienne. Według Słownika Związków Frazeologicznych, położyć (postawić) na czymś (kimś) krzyżyk, to uznać kogoś za przegranego, całkowicie pokonanego; uznać coś za rzecz bezwartościową, nie wartą jakichkolwiek zabiegów, starań; zrezygnować z czegoś (kogoś) w sposób ostateczny, definitywny...

Prorocze słowa „Miśka”?