Kolejna prowokacja? Rosyjski chór może zaśpiewać w Polsce pieśń o „zielonych ludzikach”

W drugiej połowie listopada chór Armii Rosyjskiej rozpocznie swoją trasę koncertową po Polsce. Zespół zasłynął w ubiegłym roku pieśnią wychwalającą tzw. „zielone ludziki” zajmujące Krym.

youtube.com/print screen
W drugiej połowie listopada chór Armii Rosyjskiej rozpocznie swoją trasę koncertową po Polsce. Zespół zasłynął w ubiegłym roku pieśnią wychwalającą tzw. „zielone ludziki” zajmujące Krym. Czy dojdzie do prowokacji i chór wykona ten utwór również podczas tournée po naszym kraju?

Mimo protestów, jakie towarzyszyły zeszłorocznej trasie Chóru Armii Rosyjskiej im. Aleksandrowa (wcześniej chór Armii Czerwonej), zespół wystąpi ponownie w 13 polskich miastach. W repertuarze chóru znajduje się, popularna wśród rosyjskich internautów pieśń „Uprzejmi ludzie” (popularne w Rosji określenie „zielonych ludzików”, rosyjskich terrorystów, do których „przyznał się” Władimir Putin ). Utwór jest hołdem ku czci rosyjskich separatystów, którzy zajęli Krym.

Według informacji, do jakich dotarli autorzy facebookowego profilu „Rosyjska V kolumna w Polsce”, tournée chóru po Polsce organizuje Europejska Agencja Reklamowa byłego kandydata na prezydenta z ramienia ugrupowania „Polska Patriotyczna” Piotra Skulskiego. Agencja jest też organizatorem festiwalu kina rosyjskiego „Sputnik nad Polska”. Skulski był również producentem filmu „Tylko nie teraz” o miłości sowieckiego żołnierza do polskiej dziewczyny w reżyserii Walerija Pendrakowskiego, z Aleksandrem Domogarowem i Danielem Olbrychskim.

Piotr Skulski jest absolwentem Międzynarodowego Studium Marketingu i Zarządzania w Moskwie. Chwali się, że otrzymał Nagrodę Polskich Orłów od generała brygady Wojska Polskiego Witolda Szymańskiego, wyższego adiutanta Generała Wojciecha Jaruzelskiego oraz Nagrodę Ministerstwa Obrony Narodowej Federacji Rosyjskiej „za przyjaźń polsko-rosyjską i wzajemne wsparcie”

– czytamy na profilu „Rosyjska V kolumna w Polsce”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Sowiecka armia znowu w Polsce. „Oni kpią sobie z naszej historii”

Autorzy zaznaczają, że organizacja koncertu to swoisty kulturkampf środowiska „które służy Związkowi Sowieckiemu, a potem Rosji od dwóch pokoleń”. „Są to zespoły wojskowe, które są częścią wrogiej nam Armii Rosyjskiej i w dobie agresji na Ukrainę noga żądnego z tych „muzyków” nie powinna stanąć na terytorium Rzeczypospolitej” – stwierdzają.

To plucie w twarz Polakom, w zeszły roku mimo naszych protestów, chór wystąpił w mundurach sowieckich i, co jeszcze bardziej bulwersujące, śpiewał m.in. naszą polską pieśń „Czerwone maki na Monte Casino” – mówi oburzona Anita Czerwińska, szefowa warszawskiego klubu Gazety Polskiej, organizatorka zeszłorocznych protestów przeciwko występom zespołu.

Czy w tym roku dojdzie do kolejnego skandalu w wykonaniu chóru Aleksandrowa.
 

 


Źródło: niezalezna.pl,facebook.com

Magdalena Piejko
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo