​„Minister Zembala zapomniał, że ma nam służyć”

W Warszawie trwa wielka manifestacja reprezentantów zawodów medycznych.

Magdalena Piejko
W Warszawie trwa wielka manifestacja reprezentantów zawodów medycznych. - Albo rząd zmieni naszą sytuację, albo my, już niedługo zmienimy rząd - mówił podczas wiecu pod Ministerstwem Zdrowia Roman Badach-Rogowski z Krajowego Związku Ratownictwa Medycznego.

 
„Nie chcemy być służbą zdrowia dla służby zdrowia” – m.in. takie transparenty przywieźli dzisiaj na ulice Miodową reprezentanci kilkunastu zawodów medycznych.


(Fot. Magdalena Piejko)

My nie odejdziemy od łóżek pacjentów, jak pielęgniarki, nie mamy takiej możliwości, będziemy protestować tak, żeby odczuli to rządzący a nie pacjenci. Pan minister zapomniał, że jego funkcja oznacza służbę publiczną

- podkreślał Badach-Rogowski.
 
Diagnostycy, dietetycy, elektroradiolodzy, fizjoterapeuci, masażyści, farmaceuci, technicy analityki medycznej i radioterapeuci złożyli w ministerstwie pismo skierowane do Mariana Zembali. Domagają się w nim systemowych zmian w ochronie zdrowia.  
 
Czarę naszej goryczy przelało pominięcie nas przy zapowiadanych podwyżkach płac pielęgniarek, położnych, policjantów i strażaków (…) Wymagania przed nami stawiane, ciągłego doskonalenia zawodowego, podnoszenia kwalifikacji nie mają przełożenia na nasz status w systemie ochrony zdrowia w Polsce” - brzmi fragment listu.
 

(Fot. Magdalena Piejko)

Medycy sprzeciwiają się zatrudnianiu ich na umowy śmieciowe, żądają m.in. „konsultowania procedowania prawa ich dotyczącego, wprowadzenia standardów zatrudnienia, uchwalenia ustawy o Zawodzie Fizjoterapeuty”.

 


Źródło: niezalezna.pl

Magdalena Piejko
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo