Aby zapobiec napływowi nielegalnych imigrantów przez wschodnią granicę kraju, wczoraj węgierscy geodeci rozpoczęli wytyczanie trasy ogrodzenia, które ma stanąć wzdłuż części granicy z Rumunią. Po południu doszło do starć między imigrantami a broniącymi granicy Węgier policjantami i żołnierzami.

W środowy poranek chorwackie i serbskie media poinformowały, że grupa nielegalnych imigrantów z Syrii i Afganistanu przyjechała 10 autobusami do serbskiego miasta Šid, leżącego nieopodal granicy z Chorwacją. Następnie ok. 150 osób udało się w kierunku przejścia granicznego. Część imigrantów postanowiła przedostać się na terytorium Chorwacji nielegalnie, przez pola kukurydzy. Pogranicznicy zatrzymali 20 takich osób. Wszyscy imigranci, którzy przekroczyli granicę z Chorwacją, zostali przewiezieni do specjalnego ośrodka niedaleko Zagrzebia.

Nielegalni uciekinierzy z Afryki i Bliskiego Wschodu szukają alternatywnych dróg od wtorku, kiedy to władze Węgier całkowicie zamknęły węgiersko-serbskie przejście graniczne w miejscowości Röszke. W ostatnich godzinach część nielegalnych imigrantów postanowiła jednak siłą przedostać się do Serbii. Z informacji podanych wczoraj rano przez węgierską policję wynika, że w ciągu doby zatrzymano 367 imigrantów, którzy próbowali przekroczyć granicę. 316 z nich uszkodziło stojący tam mur, za co grozi nawet 5 lat więzienia. Pozostałe 51 osób odpowie za samo nielegalne przekroczenie granicy zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności.

Wczesnym popołudniem grupa imigrantów przedarła się przez ogrodzenie na serbsko-węgierskim przejściu granicznym w Röszke. W odpowiedzi służby węgierskie użyły gazu łzawiącego i armatek wodnych. Według przedstawicieli rządu w Budapeszcie imigranci byli uzbrojeni w kije i rury.

TEN FILMIK POKAZUJE ZACHOWANIE IMIGRANTÓW


Cały tekst w "Gazecie Polskiej Codziennie"