Z powodu fali nielegalnych imigrantów, 15 września Węgry mogą zdecydować o wprowadzeniu w kraju stanu wyjątkowego – poinformował dziś János Lázár, szef Kancelarii Premiera Węgier. Tego dnia na Węgrach wejdą w życie nowe przepisy, dotyczące uchodźców. Na granicy węgiersko-serbskiej ma pojawić się wojsko. „Rozpocznie się nowa era” - zapowiadają wysokiej rangi węgierscy urzędnicy.

Jak powiedział dziś, podczas konferencji prasowej w Budapeszcie, Lázár, z propozycją wprowadzenia w kraju „stanu wyjątkowego” w wyniku fali nielegalnych imigrantów zalewającej kraj, wystąpił minister spraw wewnętrznych. Pozwolić na to mają nowe przepisy, które wchodzą na Węgrzech w życie 15 września. Dotyczą one zaostrzenia zasad ochrony granic węgierskich, wzdłuż których rozmieszczone zostaną dodatkowe oddziały policyjne oraz wojsko.

Ze słów Lázára wynika, że 15 września rozpocznie się „nowa era”. Takiego samego sformułowania użył dziś w rozmowie z rosyjskimi dziennikarzami agencji RIA Novosti rzecznik rządu Węgier Zoltán Kovács.

15 września będziemy mieli do czynienia z nową sytuacja prawną. Nielegalne przekroczenie granicy serbsko-węgierskiej będzie od tego momentu przestępstwem. Przestępstwem będzie również, jeżeli ktoś zacznie niszczyć mur ochronny, który na tym odcinku granicy budujemy. Kontrabandziści, którzy przewożą nielegalnych imigrantów przez granicę, również czekają o wiele surowsze, niż dotychczas kary. Rozpocznie się nowa era

– powiedział Kovács.

Węgierski urzędnik wspomniał też o budowie specjalnego muru na granicy węgiersko-serbskiej. Ma ochronić kraj przed falą nielegalnych uchodźców. Zgodnie z poleceniami premiera Viktora Orbána, budowa 175-kilometrowej konstrukcji o wysokości 4 m, dodatkowo z drutem kolczastym, musi zostać znacznie przyspieszona. Pierwotnie mur miał być wzniesiony najpóźniej do 31 sierpnia br., jednak z powodu opóźnień termin zakończenia prac przesunięto o kilka tygodni. Nieoficjalnie mówi się, że niedotrzymanie terminu budowy ogrodzenia zaważyło na dymisji węgierskiego ministra obrony Csaby Hendego, złożonej w poniedziałek na ręce premiera Orbána. Jeszcze tego samego dnia miejsce Hendego zajął István Simicskó.

Teraz z doświadczenia wiemy, że gdy 200-300 nielegalnych imigrantów wyrywają się i zaczynają biec, nic nie możemy zdziałać. Ale gdy będzie stał ten mur, za nim policja z psami i żołnierze, plus nowe prawo...

- zapowiada Kovács.