Przed trzema dniami Straż Graniczna zatrzymała dziewięcioosobową grupę uchodźców z Syrii i Iraku. Okazuje się, że to w ostatnim czasie nie pierwsza taka próba przedostania się do Polski nielegalnych imigrantów. Przed niespełna miesiącem funkcjonariusze SG zatrzymali na granicy grupę o wiele liczniejszą.

W sobotę, 5 września, doszło do zatrzymania dziewięciu mężczyzn w okolicach stacji benzynowej w Chyżnem. Funkcjonariusze SG znaleźli w kontrolowanym samochodzie, na polskich numerach rejestracyjnych, sześciu obywateli Iraku i trzech obywateli Syrii. W trakcie kontroli okazało się, że przekroczyli nielegalnie granicę ze Słowacji do Polski. Nie posiadali ani ważnych dokumentów podróży, ani dokumentów pobytowych.

Po przeprowadzeniu niezbędnych czynności ośmiu cudzoziemców przekazano stronie słowackiej. Obywatel Syrii, zgodnie z postanowieniem sądu, został natomiast umieszczony w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców. Okazało się, że złożył wniosek o nadanie statusu uchodźcy na Węgrzech. Zgodnie z rozporządzeniem Dublin III rozpoczęto procedurę przekazania cudzoziemca do kraju, w którym stara się o ochronę.

Polska jest krajem tranzytowym, ale nie jest jeszcze – choć są już pewne symptomy – na szlaku migracyjnym, czyli takim, którym uchodźcy poruszają się w kierunku państw Europy Zachodniej – mówi portalowi niezalezna.pl ppor. Joanna Rokicka, z sekcji prasowej Straży Granicznej.

Symptomy, o których wspomniała, nasiliły się na przełomie lipca i sierpnia. Najpierw, pod koniec lipca, Straż Graniczna ujęła czterech mężczyzn. Trzech było Syryjczykami, a czwarty Turkiem.

Około dwóch tygodni później – 14 sierpnia – funkcjonariusze zatrzymali grupę dużo liczniejszą. Granicę polsko-słowacką próbowało nielegalnie przekroczyć wtedy 11 Syryjczyków, których przewoził obywatel Węgier.

Jednak największą grupę uchodźców zatrzymano trzy dni wcześniej – 11 sierpnia – w okolicach Szklarskiej Poręby. Wśród 31 osób byli Syryjczycy, Jemeńczycy oraz Afgańczycy.

W rozmowie z niezalezna.pl Joanna Rokicka zapewnia, że sytuacja związana z imigrantami jest na bieżąco monitorowana. – Straż Graniczna pozostaje w stałym kontakcie ze służbami państw sąsiednich w tej sprawie – mówi.

Imigranci z Bliskiego Wschodu docierają do Unii Europejskiej drogą morską. Ich celem są głównie Niemcy. Z Grecji przez Macedonię, Serbię i Węgry przedostają się do Austrii. Przez terytorium Serbii przeszło tylko w tym roku ponad 115 tys. imigrantów, głównie z Bliskiego Wschodu.