Eksperci ds. służb specjalnych nie podzielają opinii premier Ewy Kopacz, że Polska jest w stanie zaopiekować się zadeklarowaną wcześniej liczbą dwóch tysięcy imigrantów – informuje „Gazeta Polska Codziennie”.

Słowa premier, mające brzmieć uspokajająco, padły w sobotę. Wypowiedź szefowej rządu nawiązywała do nowych planów Komisji Europejskiej w sprawie przyjmowania uchodźców. Jej uspokajającego tonu nie podzielają znawcy z dziedziny służb specjalnych.

Polska w żaden sposób nie jest przygotowana na falę imigrantów – przekonywał w rozmowie z „Codzienną” Bogdan Święczkowski, b. szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. – Nie ma ani odpowiednio mocnych służb wywiadowczych i kontrwywiadowczych, ani antyterrorystycznych. Nie dysponujemy możliwościami logistycznymi, aby przeprowadzić działania pozwalające oddzielić uchodźców politycznych, którym należałoby pomóc, od imigrantów zarobkowych czy osób wysyłanych przez państwo islamskie bądź inne organizacje terrorystyczne do tworzenia swoich komórek w krajach Unii Europejskiej – dodaje Bogdan Święczkowski.

W tym sensie deklaracje premier Kopacz o przyjęciu dwóch tysięcy imigrantów i zapewnienia, że polski rząd jest gotowy na każdy wariant kryzysu wywołanego falą przybyszów, są gołosłowne. – Platforma jest znana z tego, że jedno mówi, a drugie robi. Zatem to, że premier Kopacz składa puste deklaracje, nie dziwi mnie. Z konsekwencjami jej decyzji konsultowanymi zapewne z Donaldem Tuskiem czy Angelą Merkel będzie musiał zmagać się już nowy prezydent i nowy rząd. Pani Kopacz może obiecywać gruszki na wierzbie, bo najprawdopodobniej nie ona będzie się zmagała z problemem napływu imigrantów – zaznacza Święczkowski.

Podobne stanowisko przedstawia płk Grzegorz Małecki, były sekretarz Kolegium ds. Służb Specjalnych, który wypowiadał się dla telewizji Republika. Małecki podkreślił, że polskie służby nie są przygotowane na zagrożenia związane z napływem ludności przybywającej w wielkiej fali imigracyjnej do Europy. Były sekretarz Kolegium ds. Służb Specjalnych rozwiązanie problemu imigracyjnego upatruje jedynie w kompleksowej reformie systemu bezpieczeństwa państwa.

Do tej pory popełnialiśmy błędy przy reformowaniu służb, zajmując się poszczególnymi instytucjami. Potrzeba kompleksowych rozwiązań dla całego systemu bezpieczeństwa państwa – podkreślał płk Małecki.

Więcej na temat kryzysu związanego z uchodźcami w poniedziałkowej „Gazecie Polskiej Codziennie”.