Polityka zagraniczna Andrzeja Dudy już przynosi efekty. Nagły telefon Putina do Merkel

Dzień po wizycie Andrzeja Dudy w Berlinie do Angeli Merkel zadzwonił Władimir Putin.

Samuel Pereira
Dzień po wizycie Andrzeja Dudy w Berlinie do Angeli Merkel zadzwonił Władimir Putin. Czy ta nieoczekiwana rozmowa to efekt doskonałego przyjęcia polskiego prezydenta w Niemczech oraz jego propozycji rozszerzenia formatu normandzkiego m.in. o Polskę? – Prezydent Duda rozmawia z Merkel, rozmawia z Poroszenko, który zaprasza przedstawicieli Polski na dalsze rozmowy. Być może Putin doszedł do wniosku, że trzeba myśleć o jakiejś nowej odsłonie, która by dawała płaszczyznę do kolejnych rozmów – mówi portalowi niezalezna.pl Witold Waszczykowski, poseł PiS.

Na oficjalnej stronie prezydenta Federacji Rosyjskiej pojawiła się informacja, że Władimir Putin odbył rozmowę telefoniczną z kanclerz Niemiec Angelą Merkel i prezydentem Francji Francoisem Hollandem.

Taka rozmowa, dzień po udanej wizycie w Berlinie Andrzeja Dudy i jego twardego stanowiska w sprawie rozszerzenia tzw. formatu normandzkiego m.in. o Polskę, wydaje się nieprzypadkowa.

W spotkaniu prezydent Merkel z prezydentem Dudą nie było żadnego odrzucenia propozycji Polski. Nie było zaprzeczenia jakiego można by się było spodziewać, wręcz przeciwnie pani Merkel zapowiedziała, że będzie konsultować i będzie w stałym kontakcie z prezydentem Dudą. Być może to wywołało zaciekawienie prezydenta Putina. Wszystko zmierza do tego, że porozumienie Mińskie nie przyniesie zakończenia konfliktu na Ukrainie i zaczynają się dyskusje, co zrobić przy następnym kroku. Tym bardziej, że inni politycy zabierają głos

– mówi portalowi niezalezna.pl Witold Waszczykowski.

Prezydent Duda rozmawia z Merkel, rozmawia z Poroszenko, który zaprasza przedstawicieli Polski na dalsze rozmowy. Być może Putin doszedł do wniosku, że trzeba myśleć o jakiejś nowej odsłonie, która by dawała płaszczyznę do kolejnych rozmów

– dodaje były wiceminister spraw zagranicznych.

Jak tłumaczy, Władimir Putin może się wręcz czuć zmuszony do tego, aby prowadzić rozmowy.

Informacje przychodzą takie, że sytuacja gospodarcza Rosji pogarsza się i nie widać alternatywnego rozwiązania. Ukraina zbroi się i jest przygotowana na falę kolejnego konfliktu. Działania wojskowe Putina napotykają na duży opór i straty. On może czuć się zmuszony, aby rozmawiać

– uważa Waszczykowski.

Formatem normandzkim nazywa się rozmowy dotyczące rozwiązania konfliktu na wschodzie Ukrainy. Sama nazwa wzięła się od miejsca spotkania prezydentów Francji, Niemiec, Rosji i Ukrainy, do którego doszło w Normandii w czerwcu ubiegłego roku. Wtedy właśnie odbyły się między nimi rozmowy o konflikcie na Ukrainie. Spotkania w takim składzie odbyły się jeszcze dwa razy – w Mediolanie oraz Mińsku. Prezydent Andrzej Duda zaproponował, aby włączyć do tej grupy m.in. Polskę.
 

 

Źródło: tvn24.pl,niezalezna.pl

plk,JW
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo