Ewa Kopacz poszła wypłakać się do TVN24. Nawet Kolenda-Zaleska tego nie wytrzymała

PiS-owski prezydent, PiS-owskie referendum, druga Grecja – tego typu wyświechtane slogany powtarzała w TVN24 Ewa Kopacz.

TVN24/print screen
PiS-owski prezydent, PiS-owskie referendum, druga Grecja – tego typu wyświechtane slogany powtarzała w TVN24 Ewa Kopacz. Takiej dawki platformerskiej propagandy nie była w stanie znieść nawet prowadząca program Katarzyna Kolenda-Zaleska, która w końcu zapytała premier, czy PO oprócz krytykowania Prawa i Sprawiedliwości ma coś do zaproponowania. No i rozsierdziła Kopacz.

Premier była gościem programu TVN24 „Fakty po Faktach”. Ewę Kopacz pytano przede wszystkim o zaproponowane przez Andrzeja Dudę referendum. Poza powtarzanymi jak mantra, znanymi już wszystkim zaklęciami, nie miała jednak zbyt wiele do powiedzenia.

Pan prezydent oferuje Polakom referendum PiS-u – stwierdziła już na początku rozmowy, a dalej było na tę samą nutę. I tak usłyszeliśmy na przykład, że „pytania zaproponowane przez prezydenta Andrzeja Dudę w referendum to nie pytania ustrojowe, tylko kierunek na drugą Grecję”. Albo że referendalne pytania „to przerzucanie odpowiedzialności za bardzo kosztowne decyzje z PiS na obywateli, bez przedstawiania wyliczeń referendum”. Było również o tym, że PO wprowadziła „odważne zmiany, które dziś PiS chce populistycznie cofnąć”. Kopacz zadeklarowała też, że nie będzie „popierać państwa jednej partii i referendum, które jest plebiscytem PiS”.

Rozmowa pokazała także, że najwidoczniej Platforma Obywatelska ustaliła już narrację w sprawie propozycji prezydenta. Tak jak wcześniej marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, również premier zaczęła krytykować sposób sformułowania pytań. Na przykład o pytaniu dotyczącym wieku emerytalnego Kopacz powiedziała: „tak nieprecyzyjnego pytania jeszcze nigdy nie słyszałam”. Z kolei pytanie o lasy państwowe nazwała „grą na emocjach”.

Takiej dawki skondensowanej i powtarzanej do znudzenia partyjnej propagandy miała dość nawet prowadząca program Kolenda-Zaleska. Dziennikarka zapytała w końcu, czy PO ma coś do zaproponowania oprócz nieustannego krytykowania działań opozycji.

Uwaga była chyba mocno nie w smak premier, bo zareagowała dość nerwowo, pozwalając sobie na stwierdzenie, że... Kolenda-Zaleska nie jest najwyraźniej sympatyczką Platformy Obywatelskiej.

 

Źródło: TVN24,niezalezna.pl

plk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo