Powoli widać, kto miał interes we wprowadzeniu w Grecji euro, a następnie we wciągnięciu Aten w spiralę zadłużenia. Niemiecka firma przejmuje właśnie 14 lotnisk należących do greckiego państwa. Jak sprawdził portal Niezalezna.pl - dyrektorem spółki z Frankfurtu jest... doradca partii Angeli Merkel.

Grecki rząd zgodził się na sprzedanie prywatnej niemieckiej firmie praw do zarządzania 14 regionalnymi lotniskami, należącymi do państwa. Transakcja ta to dopiero pierwszy krok w procesie prywatyzacji, na które Ateny - po długich negocjacjach i sprzeciwach - wyraziły ostatecznie zgodę, chcąc utrzymać się przy unijnej kroplówce.

W wyniku podjętej przez Greków decyzji kontrolę nad 14 państwowymi lotniskami będzie mieć teraz niemiecka spółka Fraport AG, która zarządza m.in. lotniskiem we Frankfurcie. Koncesja warta jest 1,2 mld euro.

I tu niezwykle ciekawa rzecz. Dyrektorem generalnym Fraport AG jest Stefan Schulte. Jak sprawdziła Niezalezna.pl, menadżer ten od czerwca 2013 r. jest członkiem Rady Gospodarczej CDU, czyli partii, na której czele stoi... kanclerz Niemiec Angela Merkel. Okazuje się więc, że w wyniku unijno-greckich ustaleń, prowadzonych pod dyktando Niemiec, w prywatne ręce człowieka Angeli Merkel trafi kilkanaście państwowych greckich lotnisk, m.in. w Salonikach oraz na wyspach Korfu, Rodos, Kos i Santorini.

To pierwsza prywatyzacyjna decyzja lewackiego rządu Aleksisa Tsiprasa, który początkowo przeciwstawiał się programowi prywatyzacyjnemu. Zgodę gabinetu Tsiprasa na wyprzedaż majątku uzyskano, grożąc wstrzymaniem unijnego "planu ratunkowego" dla Aten.