Przed Sądem Rejonowym w Moguncji toczy się proces o naruszenie dóbr osobistych byłego więźnia obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu przez portal niemieckiej telewizji publicznej ZDF. Chodzi o to, że na portalu stacji użyto sformułowania „polskie obozy koncentracyjne”.
 
Artykuł o wyzwoleniu obozów koncentracyjnych ze zwrotem „polskie obozy zagłady w Majdanku i Auschwitz” ukazał się w lipcu 2013 r. na portalu ZDF. Dopiero po interwencji rzecznika prasowego Ambasady RP w Berlinie wyraz „polnische” zamieniono na „niemieckie”.
 
Przed niemieckim sądem, w wyniku odezwy o pomoc prawną Sądu Okręgowego w Krakowie, zostało przesłuchanych 3 spośród 5 świadków, pracowników ZDF. Ustalono, że artykuł trafił do redakcji przez system Deutsche Mailbox, razem z innymi depeszami agencyjnymi. Redakcja portalu ZDF nie redaguje, ani nie opracowuje tego typu informacji, lecz zamieszcza je w niezmienionej formie. Ustalono, że tekst z frazą „polskie obozy” został zredagowany przez francuską agencję ARTE, z którą ZDF współpracuje od kilku lat.
 
Ze względu na wiek (94 lata) na przesłuchanie nie przybył Karol Tenderab były więzień Auschwitz, który w sprawie występuje w roli powoda. W procesie o naruszenie jego dóbr osobistych reprezentuje go Kancelaria Radców Prawnych i Adwokatów „Lech Obara i Współpracownicy” z Olsztyna. Krakowski sąd przesłał do Niemiec listę pytań, jednak ze względu na nieobecność części świadków kolejne przesłuchanie zaplanowane jest na 31 sierpnia.
 
W komunikacie przesłanym do redakcji portalu niezalezna.pl czytamy, że mecenas Lech Obara zapowiedział, że zamierza skorzystać z sugestii sądu w Moguncji i wnosić przed Sądem Okręgowym w Krakowie o przesłuchanie w formie video (świadkowie są w Niemczech, a powód i pełnomocnicy w Polsce).