„Najtańsza siła robocza w Europie” - tak w Londynie piszą o powodach inwestycji w Polsce

  

Hinduski koncern Tata rozważa utworzenie nowej fabryki w Polsce. Brytyjczycy piszą, że inwestycja ta będzie opłacalna. Dlaczego? Zaskakującą diagnozę postanowili publicyści „The Sunday Times", gazety najlepiej sprzedającej się w Wielkiej Brytanii - według nich Polska oferuje tanią siłę roboczą (!), co przyciąga zagranicznych przedsiębiorców.

Tata Motors, właściciel Jaguar Land Rover (JLR), planuje utworzenie nowego zakładu produkcyjnego w Europie – informowaliśmy w ubiegłym tygodniu.

Indyjska firma posiadająca tą luksusową markę chce, by na naszym kontynencie co roku powstawało około 200 tys. jaguarów. Według „Sunday Times” potencjalną lokalizacją jest Polska, a dokładnie Kraków.
 
Cieszyć się należy z nowych inwestycji w naszym kraju, ale smuci (i bulwersuje) jej uzasadnienie. Brytyjczycy piszą bez ogródek.
 
Polski rząd miał przygotować zagranicznym inwestorom ogromne zachęty. Jak czytamy Polska posiada „źródło wykwalifikowanych, acz niedrogich robotników” oraz  „fabryczny łańcuch dostaw”. Władza ma również pomóc w uruchomieniu całości.
 
„Economics Times of India” wybór naszego kraju argumentuje następująco:

W całej Europie nie ma drugiego takiego kraju, gdzie siła robocza byłaby tak tania, a zwykli ludzie zarabiali by tak niewiele.

Hindusi uznali, że Polska jest idealnym krajem do otworzenia fabryki.

Posiada niezbędne przy produkcji samochodów, świetnie działające huty żelaza oraz potężną bazę - często dobrze wykwalifikowanych - pracowników, którzy będą w stanie pracować za bardzo niskie pensje

- cytuje zagraniczną prasę niewygodne.info.pl.
 
Z przedstawionego powyżej opisu wynika, że Polska przyciąga zagranicznych przedsiębiorców wyłącznie tym, że u nas ludzie zgodzą się pracować za 500 euro miesięcznie. Dodatkowo pracownicy ci będą zadowoleni, że w ogóle mają pracę.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Greta Thunberg wraca na szkolny strajk

Greta Thunberg / By Anders Hellberg - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org

  

Szwedzka aktywistka znów nawołuje do protestu i zapowiada, że dołączy do belgijskich obrońców klimatu, biorąc udział strajku szkolnym, organizowanym w Brukseli. Akcja jest planowana na 6 marca. Będzie to drugi taki strajk. Pierwszy odbył się w 2019 r.

„Chcemy, aby wszyscy ludzie w Belgii wyszli na ulice i strajkowali z nami”
- powiedziała Thunberg w nagraniu wideo opublikowanym na Instagramie Anuny de Wever, jednej z czołowych postaci belgijskiego, młodzieżowego ruchu klimatycznego.
[polecam:https://niezalezna.pl/311965-siostra-grety-thunberg-przerywa-milczenie-bylam-samotna-i-wycofana]

„Rok 2020 nie zakończy się nieambitnym Europejskim Zielonym Ładem i celem na 2050 r. 6 marca będziemy maszerować ulicami, ponieważ wiemy, że możemy wszystko zmienić dzięki presji.
- napisała De Wever na Instagramie, krytykując - jej zdaniem - zbyt mało ambitną unijną politykę klimatyczną.

Protest jest organizowany przez Youth for Climate Belgium oraz inne organizacje, takie jak Extinction Rebellion i Greenpeace.

Tysiące osób wyraziło już zainteresowanie udziałem w marszu na Facebooku. Protest odbędzie się około rok po ostatnim pojawieniu się Thunberg na ulicach Brukseli.
[polecam:https://niezalezna.pl/312594-groza-jej-bo-nie-wierzy-w-teorie-klimatyczne-antifa-zamowila-pod-jej-dom-karawan-pogrzebowy]

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts