Nagroda Rejtana – dar wolnych Polaków

  

Wierzymy, że jest potrzebna aktywność społeczna i obywatelska. To od niej będzie zależała jakość naszego życia. Musimy być strażnikami własnej wolności – mówi „Codziennej” Andrzej Ewert, wiceprezes Fundacji Obrony Wolności Słowa, która właśnie rozpoczęła zbiórkę pieniędzy na Nagrodę Rejtana dla Jarosława Marka Rymkiewicza.

Nagroda Rejtana została ustanowiona w tym roku przez Fundację Obrony Wolności Słowa. – Ma być ona wyrazem wdzięczności narodu polskiego. Dlatego organizujemy zbiórkę publiczną w celu uhonorowania wybitnych twórców, ludzi kultury i działaczy społecznych, którzy swoim zaangażowaniem, postawą patriotyczną i obywatelską przyczyniają się do ocalenia ideałów polskości w życiu publicznym. Mówimy tu o odwoływaniu się tradycji, historii, przywiązaniu do języka i wiary, która jest fundamentem naszej tożsamości narodowej – mówi „Codziennej” Andrzej Ewert. Jak dodaje wiceprezes fundacji, w ocenie jej członków głos Jarosława Marka Rymkiewicza jest w tej chwili w przestrzeni publicznej głosem najważniejszym. Tłumaczy też, że wyrazistość postawy

Jarosław Marek Rymkiewicz ma być pierwszym laureatem Nagrody Rejtana. Fundacja ma aspiracje, by zebrać dla pisarza kwotę 100 tys. zł. Wręczenie ma nastąpić pod koniec września. W kapitule przyznającej nagrodę są: prof. Zdzisław Krasnodębski (socjolog, filozof społeczny, publicysta, wykładowca akademicki), prof. Andrzej Nowak (historyk, publicysta, nauczyciel akademicki, sowietolog), Wojciech Wencel (poeta, felietonista, eseista i krytyk literacki) i prof. Andrzej Zybertowicz (socjolog, publicysta, nauczyciel akademicki).

– „Bycie Polakiem, to coś najpiękniejszego, co mnie spotkało w życiu” – mówi Rymkiewicz. A my odwołujemy się do ludzi, którzy tak właśnie myślą. Podpisujemy się pod takimi sądami – mówi wiceprezes Fundacji Obrony Wolności Słowa, który ma nadzieję, że to hasło połączy ludzi, którzy zechcą być fundatorami Nagrody Rejtana. – Chcemy przebudować państwo. W Polakach są pokłady dobroci i solidarności, ale też czynu – mówi Andrzej Ewert.

Prezesem Fundacji Obrony Wolności Słowa jest Krzysztof Wyszkowski. Cele i działalność fundacji opisana jest na stronie www.polskastart.com. Portal powstał, by wspomóc rozwój gospodarczy i kulturowy kraju. W jaki sposób można się włączyć w działalność fundacji? Należy zgłosić swój projekt, a fundacja zorganizuje zbiórkę pieniędzy na jego sfinansowanie. Wśród projektów, które chce wspierać, są m.in. filmy historyczne, książki, akcje społeczne, niezależne media, pomoc prawna, wynalazki, badania naukowe. Działacze fundacji, odwołując się do dotychczasowych spektakularnych sukcesów naszych rodaków na arenie międzynarodowej (wynalazek umożliwiający produkcję procesorów, przyczynienie się do powstania internetu, skonstruowanie komputera Apple) zachęcają, by Polacy uwierzyli w swoje możliwości i rozwinęli skrzydła. „Będę wdzięczny za okazaną przez Państwa hojność i każdą pomoc” – pisze na stronie www.polskastart.com prezes Krzysztof Wyszkowski. Twórcy fundacji podkreślają, że nie chodzi wyłącznie o pomoc finansową.

Zbiórka pieniędzy na Nagrodę Rejtana dla Jarosława Marka Rymkiewicza
Fundacja Obrony Wolności Słowa, ul. Władysława Andersa 12/5, 81-831 Sopot
 
wpłaty krajowe:
ING Bank
47105017641000009030397054
 
wpłaty zagraniczne:
ING Bank
(IBAN) : PL47105017641000009030397054
SWIFT (BIC): INGBPLPW
 
Wpłat można dokonywać natychmiastowo za pośrednictwem strony
http://polskastart.com/wesprzyj-nas
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Na czym polega polityczna gra emerytowanych generałów?

zdjęcie ilustracyjne / Fot. por. Robert Suchy/CO MON

  

Na początku kwietnia Żandarmeria Wojskowa zatrzymała gen. Lecha M. – byłego dowódcę generalnego rodzajów sił zbrojnych. M. usłyszał zarzut m.in. przywłaszczenia mienia znacznej wartości w związku z organizacją pokazów lotniczych Air Show w Radomiu. Niektórzy emerytowani generałowie postanowili „wziąć w obronę” Lecha M. O grach emerytowanych generałów Dorota Kania rozmawiała z byłym szefem SKW, Piotrem Bączkiem.

Były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego przybliżył mechanizm działania środowiska emerytowanych generałów.  

Gen. Różański na swoim Twitterze pół roku temu napisał, że utworzenie bazy amerykańskiej w Polsce stwarza potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa. (...) Było kilka spotkań czy konferencji organizowanych przez to środowisko. To środowisko stanowi zaplecze dla obecnej opozycji. Zaplecze w zakresie systemu bezpieczeństwa, obronności.
- mówił były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotr Bączek w programie „Koniec systemu” w Telewizji Republika.
 
W dalszej części programu Piotr Bączek zwrócił uwagę na kilka dziwnych „zbiegów okoliczności”.
 
Mieliśmy tego przykład na samym początku kadencji obecnego Sejmu, w Centrum Eksperckim Kontrwywiadu NATO. W tychże pomieszczeniach znaleziono interpelacje poselskie, które były m. in. w tym samym czasie wygłoszone przez posłów opozycji, posłów Platformy Obywatelskiej. (…) Poseł Brejza jest znany z tworzenia takich pytań, w różnym zakresie. Zapewne i w tej sprawie czuł się kompetentny.
- mówił były szef SKW.

W mundurach Bundeswehry

W „Raporcie z weryfikacji WSI” znalazł się opis operacji „Z”, którą rozpoczęto po sygnałach świadczących o założeniu rezydentury obcego wywiadu w Polsce. Chodziło o ustalenie charakteru nieformalnych kontaktów dowództwa jednej z jednostek wojskowych z A.B. – urodzonym w Polsce obywatelem RFN, który w przeszłości był najprawdopodobniej współpracownikiem Stasi. Był on często zapraszany na imprezy z udziałem oficerów. Jak czytamy w Raporcie, „na imprezie zorganizowanej przez płk. M.G. i mjr. M.R. [chodzi o gen. Mirosława Różańskiego] na terenie tzw. willi generalskich A.B. wraz ze swoją żoną F.Z. podczas – jak zanotowano w aktach – »zwykłej libacji alkoholowej« paradowali w mundurach Bundeswehry w obecności całkowicie pijanych oficerów Wojska Polskiego”.

Generał ze „złotego funduszu”

Na początku lat 80. gen Wojciech Jaruzelski powołał tzw. złoty fundusz, czyli Fundusz Przyspieszonego Rozwoju. Trafili do niego młodzi ludzie, wyselekcjonowani na początku lat 80. z kadry oficerskiej jako ci, którzy będą w przyszłości dowodzili polską armią. Wojsko miało czuwać nad ich rozwojem i przygotowaniem do roli dowódców. Ta grupa miała przywileje finansowe, zapewnioną możliwość szkoleń i drogę awansu. W wojskowych służbach specjalnych PRL nazywano ich „kadrą perspektywiczną”. Do tej kadry trafił właśnie Mirosław Różański. Został on powołany do wojska we wrześniu 1982 roku. Rozpoczął naukę w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu i wstąpił do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, w której był do czasu jej rozwiązania, czyli do 1990 roku.

Więcej na ten temat w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl