Sylvester Stallone w wywiadzie dla „Washington Post” obwieścił, że kolejna odsłona filmu z legendarnej serii „Rambo” będzie pokazywała trawiący świat problem islamskich terrorystów. Aktor zdradził, że wysłał ekipę do Syrii i Iraku, by dokumentowała zbrodnie Państwa Islamskiego.

Bez wątpienia poleje się krew, a trup będzie ścielił się gęsto. Stallone nie tylko tradycyjnie zagra legendarnego bohatera, ale również wyreżyseruje (po raz drugi) i napisze scenariusz do najnowszej produkcji zatytułowanej „Rambo: ostatnia krew”. Zapowiedział też, że „będzie to najbardziej realistyczny Rambo”. Jak pisaliśmy na początku roku, kolejny odcinek serii o patriotycznym bohaterze poświęcony miał być walce z handlarzami ludźmi na kontynencie amerykańskim. Ale ponieważ filmy o niezwyciężonym Rambo zawsze odnosiły się do palących, realnych problemów świata, zaczęto zmieniać scenariusz.

„Rambo: ostatnia krew” będzie piątym filmem z serii „Rambo”. Tytuł najnowszej produkcji nawiązuje do pierwszej odsłony „Rambo” z 1982 r., pt. „Rambo: pierwsza krew”. Filmowe przygody Johna Rambo zawsze wpisywały się w kontekst polityczny. Pokazywały żołnierzy powracających z Wietnamu, wojny Sowietów z Afgańczykami czy ludobójstwo w Birmie. Jednak najważniejszą funkcją filmów Stallone było towarzyszenie emocjonalnym reakcjom milczącej większości Amerykanów stłamszonej przez polityczną poprawność. Pierwszy film o Rambo odniósł sukces, ponieważ sprzeciwił się lewackiej krytyce wobec powracających z Wietnamu żołnierzy. Mówił wprost: oni są patriotami, pacyfiści to zdrajcy. Stallone również w kolejnych odsłonach słynnej serii starał się pokazywać realne problemy amerykańskich żołnierzy wymazywane przez oficjalną propagandę. Bohaterów pozostawiano w samotności z ich traumami. Kto chce słuchać takich prawd?

Sylvester Stallone w przyszłym roku skończy 70 lat. Nabyty w wyniku komplikacji przy porodzie częściowy paraliż twarzy, wykrzywione usta i wada wymowy nie przeszkodziły mu w zdobyciu Hollywood i serc widzów. Wsławił się rolami Rambo i Rocky’ego. Ale jego pozycję aktora kina akcji ugruntowały takie filmy jak „Człowiek demolka”, „Sędzia Dredd”, „Zabójcy”, „Nocny jastrząb”, „Cobra” oraz trzy części cyklu „Niezniszczalni”. Aktor miał trzy żony, ma też pięcioro dzieci. Trzy lata temu w wieku 36 lat w wyniku ataku serca zmarł jego pierwszy syn, aktor i reżyser Sage Stallone. Sylvester Stallone jest fanem Leonarda da Vinci i próbuje swoich sił również jako malarz obrazów olejnych.