Lawina HIV wśród polskich homoseksualistów

  

W Polsce w szybkim tempie rośnie liczba nosicieli wirusa HIV. Co rok przybywa aż 13 proc. zakażonych. A co najbardziej niebezpieczne, aż 70 proc. osób żyjących z HIV nie wie, że są nosicielami. Tymczasem – alarmuje NIK – Ministerstwo Zdrowia coraz bardziej ogranicza wydatki na zapobieganie zarażeniom.

W statystykach Krajowego Centrum ds. AIDS od początku epidemii (w 1985 r.) do końca ubiegłego roku zanotowano w Polsce 18 646 przypadków zakażeń wirusem HIV i 3200 zachorowań na AIDS (1288 osób zmarło). „Tempo zakażania rośnie wręcz lawinowo – w ciągu ostatnich sześciu lat liczba zakażonych podwoiła się, a średnio co roku przybywa 13 proc. nowych zarażonych HIV” – czytamy w raporcie Najwyższej Izby Kontroli. (NIK zbadała realizację Krajowego Programu Zapobiegania Zakażeniom HIV i Zwalczania AIDS.)

W opinii prof. Andrzeja Gładysza, specjalisty w dziedzinie chorób zakaźnych, w Polsce szybko rośnie liczba zakażeń wśród mężczyzn mających kontakty seksualne z mężczyznami. „Według naszej obserwacji, taka sytuacja w dużej mierze wynika z tego, że osoby te przestały się obawiać zakażenia. W świetle zdobyczy współczesnej medycyny, która oferuje osobom zakażonym obietnicę życia do starości bez kłopotów zdrowotnych związanych z HIV, wiele osób nie widzi powodów, aby obawiać się zakażenia” – wyjaśnia Gładysz na portalu Pozytywnieotwarci.pl.

Kolejną grupą osób są zakażeni podczas wstrzykiwania narkotyków. Spośród niemal 19 tys. nosicieli ponad 6 tys. zaraziło się właśnie w ten sposób. Prof. Gładysz zwraca uwagę, że coraz częściej HIV zarażają się osoby heteroseksualne, które podejmują przygodne kontakty seksualne.

Według NIK-u niemal 70 proc. nosicieli HIV nie zdaje sobie sprawy z zakażenia i nie potrafi określić jego źródła. Prof. Andrzej Gładysz podkreśla, że jest to sytuacja bardzo niekorzystna. Przywołuje badania amerykańskie, z których wynika, że 25 proc. osób niezdających sobie sprawy, że są nosicielami odpowiada za 75 proc. nowych zarażeń HIV-em.

Zagrożenie to można by wyeliminować, poddając się badaniom w kierunku HIV. Tymczasem Polska znajduje się w ogonie krajów europejskich pod względem badań na obecność wirusa HIV. Potrzebne są jednak działania informacyjne. A właśnie na profilaktykę Ministerstwo Zdrowia wydaje coraz mniej pieniędzy. Dlatego „NIK przestrzega, że marginalizowanie profilaktyki i skupianie się tylko i wyłącznie na leczeniu zdiagnozowanych przypadków to strategia krótkowzroczna”.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Na czym polega polityczna gra emerytowanych generałów?

zdjęcie ilustracyjne / Fot. por. Robert Suchy/CO MON

  

Na początku kwietnia Żandarmeria Wojskowa zatrzymała gen. Lecha M. – byłego dowódcę generalnego rodzajów sił zbrojnych. M. usłyszał zarzut m.in. przywłaszczenia mienia znacznej wartości w związku z organizacją pokazów lotniczych Air Show w Radomiu. Niektórzy emerytowani generałowie postanowili „wziąć w obronę” Lecha M. O grach emerytowanych generałów Dorota Kania rozmawiała z byłym szefem SKW, Piotrem Bączkiem.

Były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego przybliżył mechanizm działania środowiska emerytowanych generałów.  

Gen. Różański na swoim Twitterze pół roku temu napisał, że utworzenie bazy amerykańskiej w Polsce stwarza potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa. (...) Było kilka spotkań czy konferencji organizowanych przez to środowisko. To środowisko stanowi zaplecze dla obecnej opozycji. Zaplecze w zakresie systemu bezpieczeństwa, obronności.
- mówił były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotr Bączek w programie „Koniec systemu” w Telewizji Republika.
 
W dalszej części programu Piotr Bączek zwrócił uwagę na kilka dziwnych „zbiegów okoliczności”.
 
Mieliśmy tego przykład na samym początku kadencji obecnego Sejmu, w Centrum Eksperckim Kontrwywiadu NATO. W tychże pomieszczeniach znaleziono interpelacje poselskie, które były m. in. w tym samym czasie wygłoszone przez posłów opozycji, posłów Platformy Obywatelskiej. (…) Poseł Brejza jest znany z tworzenia takich pytań, w różnym zakresie. Zapewne i w tej sprawie czuł się kompetentny.
- mówił były szef SKW.

W mundurach Bundeswehry

W „Raporcie z weryfikacji WSI” znalazł się opis operacji „Z”, którą rozpoczęto po sygnałach świadczących o założeniu rezydentury obcego wywiadu w Polsce. Chodziło o ustalenie charakteru nieformalnych kontaktów dowództwa jednej z jednostek wojskowych z A.B. – urodzonym w Polsce obywatelem RFN, który w przeszłości był najprawdopodobniej współpracownikiem Stasi. Był on często zapraszany na imprezy z udziałem oficerów. Jak czytamy w Raporcie, „na imprezie zorganizowanej przez płk. M.G. i mjr. M.R. [chodzi o gen. Mirosława Różańskiego] na terenie tzw. willi generalskich A.B. wraz ze swoją żoną F.Z. podczas – jak zanotowano w aktach – »zwykłej libacji alkoholowej« paradowali w mundurach Bundeswehry w obecności całkowicie pijanych oficerów Wojska Polskiego”.

Generał ze „złotego funduszu”

Na początku lat 80. gen Wojciech Jaruzelski powołał tzw. złoty fundusz, czyli Fundusz Przyspieszonego Rozwoju. Trafili do niego młodzi ludzie, wyselekcjonowani na początku lat 80. z kadry oficerskiej jako ci, którzy będą w przyszłości dowodzili polską armią. Wojsko miało czuwać nad ich rozwojem i przygotowaniem do roli dowódców. Ta grupa miała przywileje finansowe, zapewnioną możliwość szkoleń i drogę awansu. W wojskowych służbach specjalnych PRL nazywano ich „kadrą perspektywiczną”. Do tej kadry trafił właśnie Mirosław Różański. Został on powołany do wojska we wrześniu 1982 roku. Rozpoczął naukę w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu i wstąpił do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, w której był do czasu jej rozwiązania, czyli do 1990 roku.

Więcej na ten temat w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl