Mucha zaliczyła spektakularną wpadkę. Pomyliła Unię Europejską ze strefą euro

  

Występująca w roli rzecznika sztabu wyborczego PO Joanna Mucha ostro zaatakowała Beatę Szydło zarzucając jej brak kompetencji. Przy okazji Mucha sama zaliczyła spektakularną wpadkę myląc... Unię Europejską ze strefą euro.

Mucha obruszyła się po słowach kandydatki PiS na premiera. Beata Szydło podkreślała, że to właśnie politycy Platformy Obywatelskiej wielokrotnie przekonywali, że waluta euro jest w Polsce potrzebna i jest to „ścieżka, którą Polska chce podążyć”.

Ja dziś apeluję wycofajcie się z tego złego pomysłu, jeśli nie chcemy, aby w Polsce była druga Grecja – mówiła Beata Szydło.

Jak informuje TV Republika rzeczniczka sztabu PO zareagowała błyskawicznie, ostro atakując Beatę Szydło i wypominając jej, że kiedyś pomyliła ona datę wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Co ciekawe Mucha zarzucając kandydatce PiS brak kompetencji sama nie bardzo się popisała, miała bowiem ewidentny problem z rozróżnieniem pomiędzy Unią Europejską, a strefą euro.

Skoro pani Szydło proponuje dziś całkowitą rezygnację z wejścia do strefy euro, proponuje również wyjście z UE – bo niespełnienie tych kryteriów i niespełnienie tego obowiązku, który jest zapisany w traktacie akcesyjnym, de facto będzie oznaczało wyjście ze strefy euro – to chciałabym zapytać Beatę Szydło, co ma do zaproponowania tym 13,5 mln ludzi, którzy w 2004 r. głosowali za wejściem do UE? Czy chce powiedzieć im teraz, że chce ich z UE wyprowadzić? - zastanawiała się Joanna Mucha.

Rzeczniczce sztabu wyborczego Platformy przypominamy, że Unia Europejska to gospodarczo-polityczny związek demokratycznych państw europejskich, który powstał 1 listopada 1993 roku na mocy podpisanego 7 lutego 1992 roku traktatu z Maastricht, jako efekt wieloletniego procesu integracji politycznej, gospodarczej i społecznej. Tymczasem strefa euro, określana również jako obszar euro lub Euroland to grupa państw, których walutą jest euro.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,telewizjarepublika.pl


Wczytuję komentarze...

Bronimy „Ognia” w rocznicę śmierci majora Kurasia

zdjęcie ilustracyjne / Krzysztof Sitkowski / Gazeta Polska

  

Sąd Okręgowy w Nowym Sączu oddalił wniosek o zadośćuczynienie synowi mjr Józefa Kurasia – Zbigniewowi Kurasiowi - za represje komunistów wobec rodziny w związku z walką „Ognia” o niepodległość Ojczyzny. Dlaczego? Sędziowie podważyli działalność Kurasia na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego oraz prześladowanie go przez komunistyczny reżim. Dodano też, że śmierć „Ognia” „nie była efektem działania organów ścigania czy wymiaru sprawiedliwości, a była efektem określonej decyzji podjętej przez niego samego”. Przeciwko temu stanowczo protestuje Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Wyklętych.

Poniżej publikujemy treść protestu Stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy Wyklętych

Jako Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Wyklętych – w rocznicę śmierci mjr Józefa Kurasia 22 lutego 1947 r. - stanowczo protestujemy przeciwko takiej nieuzasadnionej i nieprawdziwej argumentacji. Instytut Pamięci Narodowej w sposób wystarczający i jednoznaczny przesądził, że mjr Józef Kuraś „Ogień” walczył o wolność i niepodległość Polski i w związku z tą walką zginął.
21 lutego 1947 r. „Ogień” został otoczony przez komunistyczną grupę operacyjną Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Ostrowsku koło Nowego Targu. Po zaciętej walce próbował odebrać sobie życie nie chcąc trafić w ręce oprawców. Przewieziony do szpitala w Nowym Targu, po kilku godzinach zmarł. Do dziś nie wiadomo, gdzie mjr Kuraś został pogrzebany. Dlatego apelujemy do uprawnionych instytucji państwa polskiego o dalsze intensywne poszukiwania doczesnych szczątków Pana majora.
Jednocześnie pragniemy poruszyć kwestię, która nie dotyczy „Ognia” i jego rodziny, ale innych osób, które starają się, bądź mogą się starać o odszkodowania i zadośćuczynienia od Polski. Chcieliśmy podkreślić, że osoby, które mogą być dziećmi ŻW lecz w okresie PRL należały lub współpracowały z aparatem represji, komunistycznymi partiami politycznymi nie mają – naszym zdaniem - legitymacji moralnej do takich roszczeń od Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Takie osoby nie mogą należeć do naszego Stowarzyszenia i nie mają naszego poparcia.

Tadeusz Płużański
w imieniu Stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy Wyklętych

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl