Wyciekają miliardy, a rząd się temu przygląda

  

Ministerstwo Finansów nie ma pojęcia, jaka może być skala transferu za granicę dochodów uzyskiwanych w Polsce przez spółki z kapitałem zagranicznym – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Miliardy złotych wypływają z Polski bez opodatkowania, a tymczasem urzędy skarbowe nawet nie wiedzą, jak kontrolować te firmy. Resort nie stworzył skutecznych procedur kontroli - pisze "Gazeta Polska Codziennie".

Możliwości unikania opodatkowania, jakie otworzyły się przed przedsiębiorcami w procesie globalizacji, stały się ogromnym problemem dla współczesnych państw, także dla Polski. Zarówno OECD, jak i Komisja Europejska starają się budować mechanizmy, które mają ukrócić tzw. optymalizację podatkową, czyli wykorzystywanie przepisów do omijania płacenia danin należnych fiskusowi. Zjawisko to szczególnie szkodliwe jest w czasach kryzysu, kiedy nie wiadomo, skąd brać pieniądze na zmniejszenie deficytu budżetowego. Podczas gdy inne państwa głowią się, jak najszczelniej ukrócić ten proceder, i wprowadzają stosowne rozwiązania, w Polsce rządzący nie robią nic efektywnie, aby zatrzymać wyciek zysków z Polski. Spółki z kapitałem zagranicznym od lat na oczach administracji podatkowej stosują te same „pomysłowe i zawiłe zaaranżowanie czynności prawnych”, by nie płacić podatków, a rząd się temu przygląda.

Ministerstwo Finansów ani nie wyszkoliło pracowników urzędów skarbowych, jak mają badać finanse tych spółek, ani jak mają typować firmy do takiej kontroli, ani jak przeciwdziałać uchylaniu się od płacenia podatków. Nie ma nawet spójnych systemów informatycznych, które ułatwiłyby diagnozowanie obszarów ryzyka wycieku należnych podatków. Kuriozalne jest, że pracownicy urzędów skarbowych, aby mieć dostęp do jakichkolwiek elektronicznych baz danych zawierających sprawozdania finansowe składane przez firmy zagraniczne, muszą wybrać się do Ministerstwa Finansów, by – w obecności uprawnionych pracowników resortu – skorzystać z zasobów. I to jeszcze po ustaleniu terminów dogodnych dla obu stron. Takie „współdziałanie” jedynie utrudnia pracę urzędom skarbowym – stwierdza NIK.

Więcej w "Gazecie Polskiej Codziennie".
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Będzie prezydentem do 2030 roku

zdjęcie ilustracyjne / Christine Clark CC BY 2.0

  

Egipska komisja wyborcza podała dziś wieczorem, że uczestnicy trzydniowego referendum w sprawie poprawek do konstytucji opowiedzieli się za umożliwieniem prezydentowi Abd el-Fatahowi es-Sisiemu pozostania na stanowisku do 2030 roku.

Przewodniczący Komisji Laszin Ibrahim poinformował, że poprawki zaaprobowało 88,83 procent głosujących. Frekwencja w referendum, które zakończyło się w poniedziałek, wyniosła 44,33 procent.

Według poprzednich zasad Sisi powinien ustąpić w 2022 roku po zakończeniu drugiej czteroletniej kadencji. Dzięki zmianie art. 140 ustawy zasadniczej ma on prawo do przedłużenia obecnej kadencji o dwa lata i może ubiegać się o jeszcze jedną, tym razem już sześcioletnią kadencję, co potencjalnie doprowadzi do tego, że utrzyma się na urzędzie do 2030 roku.

Zgodnie z poprawkami prezydent będzie mógł wyznaczać sędziów. Zostanie też rozszerzona rola armii, a także jurysdykcja sądów wojskowych w sprawach dotyczących cywilów. Będzie przywrócony Senat, a w Izbie Reprezentantów, która będzie niższą izbą parlamentu, jedna czwarta miejsc będzie zarezerwowana dla kobiet.

Członkowie partii opozycyjnych głosowali przeciwko zwiększeniu uprawnień prezydenta, lecz mają oni zbyt mało głosów w parlamencie, aby nie dopuścić do zatwierdzenia propozycji zmiany konstytucji. Argumentują oni, że nowe prawo to droga do autorytaryzmu i ograniczenia niezależności sądów.

Sisi stał na czele wojskowego przewrotu, wskutek którego w 2013 r. odsunięto od władzy demokratycznie wybranego prezydenta Mohammeda Mursiego. W 2014 r. został wybrany na prezydenta, a w zeszłym roku zapewnił sobie reelekcję - w głosowaniu, w którym praktycznie nie miał konkurentów, bo jego potencjalnych rywali zmuszono do rezygnacji bądź aresztowano.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl