Ponad 150,6 tysięcy złotych - tyle wyniosły nagrody specjalne wypłacone w maju pracownikom kancelarii prezydenta. W tym okresie kancelaria Bronisława Komorowskiego podpisała również dwie nowe umowy na czas nieokreślony. Jak ustaliła nieoficjalnie niezalezna.pl jedną z nich zawarto z doradcą szefa kancelarii, by zabezpieczyć go przed zwolnieniem albo zagwarantować odprawę po objęciu urzędu przez nowego prezydenta.

"W okresie od 1 maja do 28 maja 2015 roku w Kancelarii Prezydenta RP zostały zawarte dwie umowy o pracę na czas nieokreślony" - poinformowała nas kancelaria prezydenta Bronisława Komorowskiego. Nie podaje jednak personaliów osób, z którymi podpisano te "kontrakty". Nieoficjalnie ustaliliśmy, że chodzi o Lecha Marcinkowskiego - doradcę szefa kancelarii Jacka Michałowskiego.

W odpowiedzi na pytanie o wysokość premii, dodatków i innych wynagrodzeń przyznanych w maju dowiedzieliśmy się, że przyznano trzy specjalne nagrody. "Od 1 maja 2015 roku Kancelaria Prezydenta RP wypłaciła 2 nagrody jubileuszowe w wysokości: 23.941,50 oraz nagrody uznaniowe w wysokości: 126.700,- złotych. Nagrody zostały przyznane pracownikom Kancelarii Prezydenta RP, którzy szczególnie wyróżnili się w pracy, a ich zadania wykraczały poza zakres powierzonych obowiązków" - pisze KP RP, tłumacząc, że "wśród osób nagrodzonych nie było Ministrów, Doradców i dyrektorów".

Pula środków przeznaczonych na nagrody w Kancelarii Prezydenta RP wynosi 3% funduszu płacowego, czyli niewiele ponad milion złotych. Blisko połowa tej kwoty już została zarezerwowana przez pracowników ustępującego prezydenta. "Na nagrody jubileuszowe w 2015 roku zarezerwowano kwotę w wysokości 391.250 złotych" - poinformowano nas.

"Rzeczpospolita" ostrzega, że działania ekipy Bronisława Komorowskiego mogą spowodować problemy nowemu prezydentowi Andrzejowi Dudzie. "Będzie kłopot z wymianą kadr w Kancelarii Prezydenta" - czytamy w serwisie gazety. Pewnym jest, że Andrzej Duda zwolni część z ok. 350 pracowników kancelarii głowy państwa, w tym pracujących w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, jednak jak zauważa "Rz" na odprawy dla urzędników - a chodzi o miliony złotych - których Andrzej Duda chciałby zwolnić po przejęciu władzy, "może zabraknąć pieniędzy, bo budżet Kancelarii topnieje". 

Średnie wynagrodzenie w Kancelarii to ok. 9 tys. zł miesięcznie, a kierownictwa - ok. 17 tys. zł. Utrzymanie prezydenta Komorowskiego i jego otoczenia wynosi ok. 180 mln złotych i jest najwyższe w porównaniu z poprzednikami. Jest też o 70 mln zł droższe niż utrzymanie króla Norwegii i jego dworu. Co ciekawe, właśnie koszty funkcjonowania kancelarii prezydenta śp. Lecha Kaczyńskiego były tematem jednego ze spotów wyborczych PO z 2007 r.