"Ludzie wrażliwi na obłudę i podłość reagowali płaczem". Niesiołowski doradza PO na Facebooku

"PiS chce recydywy IV RP dobrze nam znanej.

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

"PiS chce recydywy IV RP dobrze nam znanej. Dlatego Platforma rezygnując z obrony Polski przed PiS-em, a tylko PO może to zrobić, pozbywa się głównej siły i wyborczego argumentu" - pisze na swoim profilu na Facebooku czołowy piewca miłości i zgody, Stefan Niesiołowski. Poseł Platformy Obywatelskiej chyba pozazdrościł sławy swojemu partyjnemu koledze Adamowi Szejnfeldowi i chce powalczyć z nim o manio internetowego dziwaka.

Stefan Niesiołowski na swoim Facebooku w tekście pt. "Polskie piekło" postanowił wylać żale do wszystkich tych, którzy do niedawna popierali Platformę, a dziś się od niej odwracają. Dostało się nawet "Gazecie Wyborczej", za opublikowanie „listu wkurzonego wyborcy PO”. Posła wyjątkowo zdenerwował następujący fragment:

„Straszenie PiS już wam nie pomoże” (...) „czas leciał, a wy nic nie robiliście. Ja się dziwiłem tylko, że coraz więcej osób, które uważałem za mocnych przeciwników PiS, nagle zaczyna mówić, że nigdy nie zagłosują na PO. Bo jesteście oderwani od rzeczywistości totalnie”. Nie zauważyliście, że taki Pudelek odwrócił się przeciwko wam, na takie Demotywatory nie macie po co wchodzić, bo was tam nienawidzą… Przed wami wiele trudnych decyzji, takich jak referendum. Podpowiem wam, że oba rozwiązania są dla was fatalne… A nie próbujcie nagle realizować wszystkich obietnic, bo to i tak was pogrąży”


Owszem, Niesiołowski swoją polemikę otwiera pochwałą dla gazety Adama Michnika. Jak przekonuje, „Gazeta Wyborcza” "nigdy nie była bliska Platformie, ale zawsze rzetelna, obiektywna i dostrzegająca racje wielu stron". Ubolewa jednak, że "Redaktorzy „GW” dali sobie wmówić, uwierzyli w pisowskie kłamstwo, że obok Lisa, Kraśki i mojej skromnej osoby są wcieleniem wszelkiego".

Od posła PO dostaje się również duchowieństwu. Kapłani, którzy nie popierają Platformy, to w wizji Niesiołowskiego "ruch księży patriotów z czasów stalinowskich". Wymienia wśród nich m.in. księży: Tadeusza Rydzyka i Stanisława Małkowskiego. Z tekstu Niesiołowskiego dowiadujemy się o telefonach, jakie otrzymuje po wygranej Andrzeja Dudy. - Do mnie dzwonili ludzie znajomi i nieznajomi (do biura) i z rozpaczą w głosie pytali, co teraz będzie, czy to już koniec naszej wolności, czy to oznacza rządy PiS? Czy ich listy są mniej interesujące? - pyta „GW” poseł Platformy i atakuje wyborców Andrzeja Dudy. - To oni będą siłą napędową pisowskiej kampanii jesienią. Jaką wartość mają subtelne analizy o didaskaliach, jak ktoś nie widzi fali kłamstwa i nienawiści i niesłychanej wprost obłudy zalewającej Polskę. To dlatego ludzie wrażliwi na obłudę i podłość reagowali płaczem - żali się Niesiołowski.

Stefan Niesiołowski nie szczędzi pochwał odchodzącemu prezydentowi:

"Nie znam człowieka, do którego mniej pasowałoby słowo pycha niż Bronisław Komorowski (...) To z falą kłamstwa i nienawiści sączonych od pięciu lat przegrał bezradny wobec takiego poziomu zdziczenia i agresji kulturalny, spokojny, zwyczajnie dobry, kochający ludzi Bronisław Komorowski".

 

 


Źródło: niezalezna.pl

sp
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo