Po 10 latach wygraliśmy z Michnikiem!

  

W 2005 r. Jerzy Targalski napisał w „Gazecie Polskiej”, że „Michnik usprawiedliwiał korupcję o ile korzystali na tym komuniści”. Redaktor "Gazety Wyborczej" pozwał "GP". Dzisiaj walka przed sądem się kończy. Sąd Apelacyjny uznał, że stwierdzenie Targalskiego było opinią polityczną, do której miał on prawo i „Gazeta Polska” mogła to wydrukować. Wyrok jest prawomocny.

Dzisiaj Sąd Apelacyjny uchylił wyrok niższej instancji z marca 2014. Wtedy Sąd nakazał przeprosić Michnika. Dzisiaj SA wytknął Sądowi Okręgowemu niezgodność ze standardami europejskimi dotyczącymi wolności wypowiedzi. Sąd uznał, że stwierdzenie Targalskiego było opinią polityczną, do której miał on prawo.

Sąd Apelacyjny wskazał  na orzecznictwo Trybunału Praw Człowieka, które odnosi się do swobody wypowiedzi. Słowa Targalskiego mieszczą się w tej swobodzie wypowiedzi i nie naruszają prawa. Sąd wcześniej zakwalifikował to jako wypowiedź o faktach, choć była ona opinią.

Adam Michnik żądał wpłaty 30 tys. zł na Zakład Ociemniałych w Laskach i przeprosin w „Gazecie Polskiej”. Sąd Okręgowy poprzednio wydał wyrok częściowo uwzględniający roszczenia Michnika – nakazała przeprosiny, ale odrzucił zapłacenie 30 tys zł.

Dziesięć lat temu, w 2005 r.  redaktor naczelny ‘Gazety Wyborczej” wytoczył proces „Gazecie Polskiej”. Adam Michnik poczuł się urażony publikacją Targalskiego pt. „Gry i zabawy Ubekistanu” zamieszczoną w „Gazecie Polskiej”. Redaktor „GP,” komentując aferę Rywina na łamach tygodnika, napisał: „Oczywiście można powiedzieć, że redaktor Michnik w niespodziewanym napadzie uczciwości postanowił zlikwidować w Polsce korupcję, którą poprzednio usprawiedliwiał, jeśli korzystali na niej komuniści”.

Dwa lata temu Adam Michnik wycofał się z powództwa przeciwko Jerzemu Targalskiemu, nastepnie ścigał przed sądem wyłącznie redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” Tomasza Sakiewicza.
 

"Sprostowanie
W artykule pt.: "Po 10 latach wygraliśmy z Michnikiem!" zamieszczona została nieprawdziwa informacja, że w procesie wytoczonym "Gazecie Polskiej" Adam Michnik żądał 30 tys. zł zadośćuczynienia oraz 30 tys. zł na cel społeczny. Tymczasem, Adam Michnik nie wnosił o zasądzenie zadośćuczynienia na swoją rzecz.

Za Adama Michnika:
Piotr Rogowski, pełnomocnik procesowy."
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Poznań dronem walczy ze smogiem

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

W Poznaniu rozpoczęły się badania jakości powietrza przy użyciu specjalistycznego drona. Pomiary będą realizowane do połowy grudnia. Prezydent Poznania uważa, że skutecznym sposobem na walkę ze spalaniem toksycznych odpadów w piecach mogłyby być wyższe mandaty.

Projekt "Skończmy ze smogiem w Poznaniu", zakładający monitorowanie jakości powietrza z użyciem drona, zwyciężył w ostatniej edycji PBO. Jego realizacją zajmuje się wyłoniona w przetargu firma LTA Design z Gliwic. Zadaniem specjalistów jest wykonanie analizy spalin z palenisk domowych za pomocą bezzałogowego systemu latającego. Czas i lokalizacja badań są uzgadniane z poznańską strażą miejską, zaś obszary pomiarów typuje się pod kątem największej liczby zgłaszanych interwencji.

W poniedziałek władze miasta zaprezentowały sprzęt, który do połowy grudnia będzie wykonywał badania jakości powietrza. Dron będzie nadlatywać nad kominy i dokonywać pomiaru. Następnie przeprowadzana będzie analiza, która pomaga wykryć w spalinach emitowanych z komina danej posesji związki chemiczne, które z dużym prawdopodobieństwem wskazują na spalanie odpadów (formaldehyd, chlorowodór, lotne związki organiczne oraz pyły zawieszone - PM 2,5 oraz PM 10). Pomiary te mają pomóc w skuteczniejszym wykrywaniu przypadków łamania prawa i karaniu osób zatruwających środowisko.

Zastępczyni Komendanta Straży Miejskiej w Poznaniu Marta Hyżak-Spychała przypomniała, że strażnicy dokonujący kontroli posiadają stosowne upoważnienia wydane na podstawie przepisów Prawa ochrony środowiska przez prezydenta miasta Poznania.

Mogą wejść na teren nieruchomości i pomieszczeń, gdzie znajdują się urządzenia grzewcze. Mają prawo do żądania wyjaśnień, informacji i dokumentów, a także pobierania próbek. Nieudostępnienie nieruchomości do kontroli jest zagrożone karą pozbawienia wolności do trzech lat

– tłumaczyła.

Dodała, że osoba, która spala niedozwolone odpady w domowym palenisku, może zostać ukarana m.in. mandatem do 500 zł. Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak podkreślił w poniedziałek, że „dron to bardzo efektywne narzędzie, pomagające eliminować sytuacje, w których spalane są różnego rodzaju niedozwolone substancje. Dzięki niemu udało nam się skontrolować skutecznie wiele nieruchomości”.

Jego zdaniem skutecznym sposobem na walkę ze spalaniem toksycznych odpadów w piecach mógłby być wzrost kwoty mandatów.

Będę dążył do tego, aby ustawodawca dał możliwość zwiększenia wysokości tych mandatów. Gdyby stawki były znacznie wyższe, jak ma to miejsce w innych krajach Europy, moglibyśmy skuteczniej zwalczać zjawisko spalania odpadów. Przy najbliższej okazji będę rozmawiał na ten temat z panią minister Jadwigą Emilewicz

– zaznaczył Jaśkowiak.

Dotychczas przy użyciu drona sprawdzono już ok. 8600 budynków. Do szczegółowej kontroli wytypowano 23 nieruchomości, w sześciu przypadkach aparatura potwierdziła spalanie materiałów zabronionych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl