Prezydent i zwykli Polacy

  

Szukając ratunku po przegranej I turze wyborów, sztab Bronisława Komorowskiego postanowił wysłać swojego kandydata na spacery ulicami Warszawy: najpierw Nowym Światem, a potem na Powiśle. Obie te wyprawy skończyły się dla Komorowskiego wizerunkowymi wpadkami. Prezydent nie potrafił odpowiedzieć na poważne pytania zadawane mu przez różnych ludzi (w tym przeze mnie). Prawdę mówiąc, nie było trudno przewidzieć, że opuszczenie przez niego Belwederu musi się zakończyć katastrofą. Komorowski przez lata – szczelnie chroniony przez przyjazne media – omijał rafy kłopotliwych tematów. W efekcie jednak rafą stał się dla prezydenckiego okrętu każdy napotkany na drodze niezależnie myślący człowiek. Teraz jego sztab szuka winnych – i znajduje tych samych co zawsze: przebiegłych PiS-owców. Zdaniem ludzi prezydenta to PiS rozmieścił na trasie spaceru swoich „agentów”. W tej logice sztabowcy nie biorą jednak pod uwagę jednego: nawet gdyby pytania zadawał sam Jarosław Kaczyński w przebraniu – to przecież Komorowski skompromitował się sam swoimi nieporadnymi reakcjami. Tropienie spisków nie pomoże, gdy ma się takiego kandydata.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl