Zdesperowany ojciec żądał interwencji. Komorowski nie pomógł, a szefowa biura prasowego... pomówiła

Podczas wyborczego spaceru Bronisława Komorowskiego po Warszawie, Roman Habraszewski błagał ubiegającego się o reelekcję prezydenta o pomoc.

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
Podczas wyborczego spaceru Bronisława Komorowskiego po Warszawie, Roman Habraszewski błagał ubiegającego się o reelekcję prezydenta o pomoc. Kandydat PO najwyraźniej nie był zainteresowany i spytał jedynie „Co ja mogę zrobić?”. Dziś natomiast wpadkę zaliczyła szefowa Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta występując w telewizji. - Joanna Trzaska-Wieczorek publicznie pomówiła mnie o to, że jestem osobą skazaną, a nadto ciążą na mnie zarzuty pedofilii – poinformował portal niezalezna.pl Roman Habraszewski.

Ojciec, któremu odebrano dzieci prosił o pomoc Bronisława Komorowskiego, podczas słynnego już spaceru po Warszawie. - Co ja mogę zrobić? - zareagował prezydent. Habraszewski udał się więc na spotkanie z kandydatem PiS Andrzejem Dudą. Dopiero tam został wysłuchany, a jego sprawą zająć się ma Janusz Wojciechowski szef Biura Pomocy Prawnej, powołanego przez sztab Dudy.

CZYTAJ WIĘCEJ: Komorowski go zignorował, Duda mu pomoże. Dwóch kandydatów - dwie reakcje
 
Okazuje się jednak, że na tym sprawa się nie kończy. Roman Habraszewski zarzuca bowiem szefowej Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta RP, że ta pomówiła go występując dzisiaj na antenie TVP Info w programie „Gość Poranka”.

- Informuję, że dziś dyrektor Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta RP Joanna Trzaska - Wieczorek publicznie pomówiła mnie o to, że jestem osobą skazaną, a nadto ciążą na mnie zarzuty pedofilii. 12 maja br. w czasie spaceru po Krakowskim Przedmieściu w Warszawie urzędujący prezydent Bronisław Komorowski zlekceważył moją prośbę o pomoc w realizowaniu prawa moich małoletnich dzieci Oskara i Tomira Habraszewskich do życia rodzinnego, które jest gwarantowane m.in. art. 8 Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Nadto Bronisław Komorowski zasłynął błyskotliwą uwagą, że "mogłem zastanowić się nad wyborem teścia". Przypominam, że Kancelaria Prezydenta RP również dwukrotnie pisemnie odmówiła mi pomocy z uwagi na rzekomy brak kompetencji, pomimo że obowiązują art. 2 i 126 Konstytucji RP. Nadto urzędnicy Bronisława Komorowskiego przekazali dokumenty dotyczące przestępstw w Sądzie Okręgowym w Katowicach do Prezesa Sądu Okręgowego w Katowicach. W w/w Sądzie od 4 lat trwa przewlekle prowadzona sprawa rozwodowa (sygn. akt XVIII RC 841/11), w której jestem pozwanym (przewlekłość uznał Sąd Apelacyjny w Katowicach postanowieniem z 27 sierpnia 2014 r., sygn. I S 84/14). Nadmieniam, że w roku 2014 r. Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak publicznie ogłosił, że pomówienia o pedofilię i pobicie stały się normalną taktyką procesową matek dzieci, a połowa jego interwencji dotyczy uniemożliwiania rodzicowi kontaktu z dziećmi - czytamy w wysłanym do naszej redakcji oświadczeniu Romana Habraszewskiego.

Jednocześnie mężczyzna zapowiada, że najpóźniej do 15 maja br. złoży zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez dyrektor Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta RP Joannę Trzaskę-Wieczorek i zapowiada również wytoczenie jej w najbliższym czasie sprawy z powództwa cywilnego za publiczne zniesławienie.



- Dyrektor Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta RP Joanna Trzaska - Wieczorek pomówiła mnie też w TVP INFO o to, że zostałem uprzednio skazany za inne przestępstwo - co jest również nieprawdziwe i ma na celu de facto zdyskredytowanie kandydata na Prezydenta RP dr. Andrzeja Dudy i sugerowanie, że oferując mi realną i szybką pomoc w dniu 13 maja br. po aroganckim zachowaniu Bronisława Komorowskiego de facto pomaga przestępcy. Nadmieniam, że zgodnie z publiczną deklaracją Andrzeja Dudy zostałem dziś przyjęty przez posła do Parlamentu Europejskiego Janusza Wojciechowskiego, który zajął się sprawą moich dzieci. (...) Chcę oświadczyć, że najpóźniej do dnia 15 maja br. złożę zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez dyrektor Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta RP Joannie Trzaska - Wieczorek, a w najbliższym czasie wytoczę jej powództwo cywilne za publiczne zniesławienie – informuje Roman Habraszewski.

W dalszej części wydanego dziś oświadczenia mężczyzna przybliża kulisy całej sprawy. Poniżej publikujemy obszerne fragmenty oświadczenia Romana Habraszewskiego:
„W październiku 2013 r. matka moich dzieci Oskara i Tomira oraz ich dziadek (dr prawa), a więc jeszcze mój teść, o którym wspomniał prezydent Komorowski, zawiadomili o mojej rzekomej pedofilii w celu odcięcia od dzieci. Równocześnie przez kilkanaście miesięcy matka chłopców świadomie i bezkarnie nie stosowała się do prawomocnego postanowienia Sądu Okręgowego w Katowicach z 3 sierpnia 2012 r. i 25 kwietnia 2014 r. zabezpieczającego moje kontakty z dziećmi. Tymczasem Prokuratura Rejonowa Gliwice Wschód prowadząca sprawę z pomówienia matki moich dzieci oraz teścia (Ds 497/13) umorzyła śledztwo postanowieniem z 26 czerwca 2014 r. i NIGDY NIE PRZEDSTAWIŁA MI ŻADNYCH ZARZUTÓW, a nadto zostałem przesłuchany na dwa dni przed umorzeniem sprawy w charakterze świadka.  Zastępca Prokuratora Rejonowego Gliwice Wschód Ewa Szlosar stwierdza w uzasadnieniu do postanowienia jw., że powołany do sprawy biegły psycholog w opinii dotyczącej zawiadamiającej o nieistniejącym przestępstwie pedofilii, uznała, że motywacja zawiadomienia o rzekomej pedofilii rodzi wątpliwości natury psychologicznej - przy czym zdolność do formułowania spostrzeżeń i wniosków przez matkę moich synów jest zakłócona. (...) Umorzenie zawiadomienia o nieistniejącej pedofilii zostało utrzymane przez Sąd Rejonowy w Gliwicach prawomocnym postanowieniem z dnia 6 października 2014 r. (...) Tymczasem w dniu 6 sierpnia 2014 r. Prezes Sądu Okręgowego w Katowicach wystąpił ze stanowiskiem w sprawie przewlekłości w/w sprawy rozwodowej w imieniu Skarbu Państwa do sprawy rozpoznanej przez Sąd Apelacyjny w Katowicach o sygn. I S 84/14, w którym pomówił mnie w sposób podobny do dyrektor z Kancelarii Prezydenta RP Joanny Trzaski - Wieczorek o to, że jestem podejrzany o molestowanie syna (tzn. procesowo postawiono mi zarzuty prokuratorskie). (...) W związku z tym złożyłem zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, a czynności w śledztwie o czyny z art. 231 § 1 kk w zw. z art 271 § 1 kk w zw. z art. 212 kk przy zastosowaniu art. 11 § 2 kk są prowadzone pod sygn. 3 Ds. 1696/14 przez Prokuraturę Rejonową Katowice Południe”. (...) Nadmieniam, że celem nielegalnych działań matki moich dzieci - ale także teścia - było realne i trwałe odcięcie mnie od małoletnich dzieci. Wskazuję przy tym, że dwóch sędziów z Sądu Okręgowego w Katowicach złożyło oświadczenia, że posiada ścisłe związki z matką moich dzieci oraz moim teściem. Te oświadczenia zostały złożone do akt XVIII RC 841/11 dopiero po blisko 4 latach procesu rozwodowego.” - czytamy w dokumencie przesłanym do naszej redakcji.

 

Źródło: TVP Info,niezalezna.pl,habraszewski.com

rz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo