Patroni Komorowskiego. Wojskowe związki prezydenta

Dorota Kania

Szefowa działu krajowego „Gazety Polskiej Codziennie”, redaktor naczelna Telewizji Republika, wicenaczelna portalu Niezależna.pl oraz dziennikarka śledcza „Gazety Polskiej”.

Kontakt z autorem

  

Tydzień temu przed Sądem Okręgowym w Warszawie rozpoczął się proces osób związanych z Fundacją Pro Civili. Na ławie oskarżonych zasiadł m.in. Piotr P. – były żołnierz Wojskowych Służb Informacyjnych, który trafił do aresztu w związku z aferą SKOK Wołomin. Bronisław Komorowski, w czasie gdy był ministrem obrony narodowej, nadzorował tę fundację. W Radzie Fundacji zasiadał m.in. szkolony w Związku Sowieckim gen. Stanisław Świtalski. Należy on do Klubu Generałów wspierających Bronisława Komorowskiego. Co ciekawe, w ścisłym kierownictwie klubu są wojskowi, którzy przeszli przeszkolenie w ZSRS i którzy w strukturach WSI zajmowali wysokie pozycje - pisze w najnowszym numerze „Gazeta Polska”.

24 kwietnia 2015 r. W związku z trwającą kampanią wyborczą do Kielc przyjeżdża Bronisław Komorowski. Będąca na miejscu dziennikarka TVN pyta: – Panie prezydencie, czy powiedział pan kiedyś Donaldowi Tuskowi, że popełniliśmy błąd, rozwiązując WSI?

W tym momencie mikrofon zasłania kobieta z otoczenia prezydenta. Gdy dziennikarka ponawia pytanie, zostaje przez „nieznane osoby” wyciągnięta z tłumu otaczającego Bronisława Komorowskiego. Całą sytuację pokazały lokalne portale, ale nie macierzysta stacja, czyli TVN, która w swoim materiale w "Faktach" pominęła ten incydent.

To wydarzenie pokazuje, że prezydent nie chce mówić na temat Wojskowych Służb Informacyjnych ani podawać przyczyn, dla których jako jedyny poseł Platformy Obywatelskiej w 2005 r. głosował przeciw rozwiązaniu WSI.

Więcej w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska


Wczytuję komentarze...

Wyciek oleju z elektrowni. Trwa akcja ratunkowa

Zdjęcie ilustracyjne / By PanSG - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=57898777

  

Państwowa Straż Pożarna prowadzi akcję ratunkową, która ma na celu opanowanie oleju, który wyciekł z elektrowni Energa w Ostrołęce (mazowieckie) do kanału wpływającego do Narwi – poinformował dzisiaj oficer prasowy miejscowej Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej mł. bryg. Robert Chodkowski.

Chodkowski poinformował, że przedstawiciele Energa Elektrownie Ostrołęka potwierdzili wyciek oleju. "Uzyskaliśmy informację z zespołu elektrowni, że to olej turbinowy TU 32" – powiedział. Nie ma oficjalnych danych o ilości oleju, który dostał się do kanału i zagraża Narwi.

Koło elektrowni pracuje około 20 strażaków. Kolejne grupy stawiają zapory i rękawy sorpcyjne w Sieluniu (pow. makowski).

"Inspektorzy Delegatury WIOŚ (Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska) w Ostrołęce prowadzą rozpoznanie"

– napisała na Twitterze rzeczniczka Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska Agnieszka Borowska. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl