Awantura o Olbrychskiego w Opolu

  

Spore zamieszanie wywołała propozycja nadania Danielowi Olbrychskiemu tytułu honorowego obywatela Opola. Przeciwko takiemu uhonorowaniu aktora byli radni Prawa i Sprawiedliwości, a także część radnych z klubu prezydenta miasta, który... sam wyszedł wręczenia honorowego obywatelstwa Olbrychskiemu.

Jak wynika z ustaleń „Faktu” głównym powodem, dla którego spora grupa radnych nie chciała się zgodzić na wyróżnienie aktora poprzez nadanie mu honorowego obywatelstwa był fakt, że „wysławiał Gierka na pierwszomajowych pochodach”, a teraz „aktywnie wspiera Platformę”.
 
- Także przeszłość, kiedy na pierwszomajowych pochodach wysławiał Gierka, powoduje, że nie będę podejmował się głosowania nad człowiekiem, który był ulubieńcem nomenklatury polityczne
j - tłumaczył Marcin Rol, radny prezydenckiego klubu.

Sporo słów krytyki padło również pod adresem Olbrychskiego za jego „nieskrywaną sympatię do PO”. Podkreślano również, że aktor nie ma praktycznie żadnych powiązań z Opolem, więc propozycja nadawania mu honorowego obywatelstwa jest co najmniej niezrozumiała.

Ostatecznie jednak, podczas głosowania powstało spore zamieszanie, a część radnych po prostu wyszła z sali, wstrzymując się od głosu. Ostatecznie głosami radnych PO Olbrychskiemu przyznano tytuł honorowego obywatela Opola.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,fakt.pl


Wczytuję komentarze...

Szczęśliwy finał poszukiwań

/ malopolska.policja.gov.pl

  

Dzięki szybkiemu zawiadomieniu o zaginięciu osoby, jeszcze tego samego dnia służby pracujące w terenie odnalazły zaginionego.

Policjanci z Komisariatu Policji Tarnów-Zachód zostali powiadomieni przez mieszkankę Tarnowa, o zaginięciu jej 36-letniego syna. Z przekazanej przez kobietę informacji wynikało, że po rodzinnej kłótni syn opuścił mieszkanie, a pozostawiony w domu list wskazywał, że jest w kiepskiej kondycji psychicznej i może dojść do najgorszego.

Z zawiadomienia kobiety wynikało, że mężczyzna wyszedł z domu w poniedziałek około godziny 21.00 i od tej pory nie dał znaku życia. Istniało przypuszczenie, że może się udać pociągiem w nieznanym nikomu kierunku.
Po przyjęciu zgłoszenia policjanci rozpoczęli natychmiast poszukiwania
, sprawdzając m.in. teren tarnowskiego dworca, gdzie okazywali zdjęcie zaginionego pracownikom Polskich Kolei Państwowych.

Okazało się, że było to dobre posunięcie, bo kilka godzin później jeden z pracowników ochrony dworca zauważył na peronie mężczyznę, do złudzenia przypominającego osobę ze zdjęcia. Dzielnicowi z Komisariatu Policji Tarnów-Centrum potwierdzili, że jest to zaginiony 36-latek, o czym powiadomili zdenerwowaną matkę.

Tym razem pomoc przyszła na czas i miejmy nadzieję, że nieporozumienia zostaną szybko wyjaśnione.

"Pamiętajmy, kiedy istnieje zagrożenia życia lub zdrowia osoby, nie wahajmy się i czym prędzej zgłośmy ten fakt na policję. W takich przypadkach czas ma wielkie znaczenie" - przypomina policja.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl