Niemcy piszą o powstaniu w getcie. Relacje pełne kłamstw i pomyłek

Częste obwinianie Polaków za niedopełnione zbrodnie II wojny światowej, ciągle pojawiające się „polskie obozy”, oraz „polskie getta” dowodzą, że najwyższy czas nie tylko zająć się polską polit

arch. GP
Częste obwinianie Polaków za niedopełnione zbrodnie II wojny światowej, ciągle pojawiające się „polskie obozy”, oraz „polskie getta” dowodzą, że najwyższy czas nie tylko zająć się polską polityką historyczną na masową skalę, ale także na pozwy przeciwko wszystkim oszczercom. Tym bardziej, że w relacjach niemieckich mediów o rocznicy powstania w getcie, doszło do licznych manipulacji.
 
To nie przypadek, że dyrektor FBI James Comey z taką łatwością oskarżył Polaków o współudział w Holokauście, gdyż on doskonale wie, że nie spotka go żadna kara. Ze strony polskich władz zostaną wystosowane protesty, mniej lub bardziej oficjalne, i na tym skandal zapewne się zakończy. O bezsilności w podobnych przypadkach ekipy obecnie rządzącej, niechęci polskich sądów do zajmowania się takimi sprawami, doskonale wiedzą także Niemcy, którzy przy nadarzających się okazjach piszą o „polskich obozach koncentracyjnych lub zagłady” albo o „polskich gettach”.
 
Nie do odróżnienia?

Tym razem pretekstem do obrażania nas była rocznica wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim, którą obchodzimy 19 kwietnia. O 72. rocznicy wspominały także niemieckie gazety i tamtejsze media elektroniczne.

Wszystkim się wydawało, że po skandalu, gdy w połowie lat 90-tych prezydent Niemiec Roman Herzog publicznie pomylił Powstanie w Getcie z Powstaniem Warszawskim, więcej tak się w Niemczech zdarzyć nie może. A jednak się zdarzyło. Na stronie internetowej główny dziennik stacji ARD – Tagesschau swój komentarz o 72. rocznicy zatytułował „Bunt w Holokauście: Uroczystości związane z Powstaniem Warszawskim sprzed 72 lat (Widerstand im Holokaust: Gedenken an Warschauer Austand vor 72 Jahren). W języku niemieckim sformułowanie „Warschauer Austand” stosuje się do Powstania Warszawskiego z 1944 roku, natomiast powstanie Żydów w Getcie nazywa się (chociażby dla odróżnienia) „Powstaniem w Getcie Warszawskim – Austand im Warschauer Getto, lub Warschauer Ghettoaufstand”.



Większość mediów wie o tym doskonale. Niestety, na stronach Tagesschau”, a za nim Youtube, oraz inne media powtórzyły tę pomyłkę.


 
Getta też były polskie?

To nie koniec, bowiem część niemieckich mediów, przy okazji uroczystości rocznicowych, tak bardzo starała się unikać słowa „Niemcy” lub „niemiecki”, że wyszło im, iż getta były polskie. Portal z Frankfurtu nad Mennem (www.frankfurt-live.com) napisał m.in, że Żydzi byli wywożeni do „polskiego getta w Opolu Lubelskim” (polnischen Ghetto Opole Lubelskie). Podając temat jednego ze swoich cykli publicystycznych o „polskim getcie” kilka dni temu pisał także program „Frontal 21” (ZDF).
 
Same przeprosiny i umieszczanie korekt nic nie dają, bowiem niemieckojęzyczne media dość regularnie obrażają Polaków pisząc o naszym współudziale w holokauście, albo o antysemityzmie lub informują świat o polskich gettach i polskich obozach koncentracyjnych.

Adwokat Stefan Hambura nie ma żadnych wątpliwości, że tylko nagłośnione procesy sądowe mogą powstrzymać tego typu fałszywe oskarżenia w stosunku do Polski i Polaków. Jego zdaniem jak najszybciej należy za tego typu sformułowania wysyłać pozwy.
- Dotychczasowe, wieloletnie doświadczenia pokazały, że w takich sytuacjach nie pomogą same protesty polskiej dyplomacji, polskich instytucji, czy prywatnych osób, szybko trzeba przejść do wymiernych działań, czyli należy zacząć pozywać wszystkich za obraźliwe dla Polski sformułowania o „polskich obozach koncentracyjnych lub zagłady”, o „polskich gettach” lub o polskim współudziale w holokauście – powiedział nam adwokat.

 


Źródło: niezalezna.pl

Waldemar Maszewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo