Postawa Wiktora Węgrzyna, głównego komandora Rajdu Katyńskiego, który stał się w ostatnich dniach czołowym obrońcą „Nocnych Wilków” Putina oburzyła członków Rodziny Katyńskiej. - Pan Węgrzyn głosząc takie hasła nie ma prawa występować pod naszym szyldem - stwierdziła Katarzyna Gadawska z Zarządu Kieleckich Rodzin Katyńskich.

- Jestem oburzona wypowiedziami oraz postawą komandora Rajdu Katyńskiego. Pan Węgrzyn może sobie pić wódkę, z kim chce i gdzie chce, ale prywatnie - powiedziała portalowi niezalezna.pl Katarzyna Gadawska. - Występując pod szyldem ofiar, nie można jednocześnie bratać się z tymi, którzy chcą honorować okupantów, naszych katów. Jak można, używając w nazwie swojej organizacji słowo "katyński", tłumaczyć zaangażowanie wojenne tych, którzy przyjeżdżają do nas uczcić kolegów-katów z Katynia mordujących polskich bohaterów? - stwierdziła oburzona wypowiedziami komandora, które padły na antenie Telewizji Republika.

- To jakaś schizofrenia, i ja, jako potomek zamordowanych w Katyniu, się takiemu zachowaniu stanowczo sprzeciwiam - podsumowała.

Oburzenia nie ukrywa także poseł Stanisław Pięta (PiS). - Polscy motocykliści jeżdżą do Katynia, gdyż są tam masowe groby Polaków, bestialsko zamordowanych przez bezpośrednich poprzedników tych, którzy dzisiaj rządzą Rosją. Mamy prawo do modlitwy i do pamięci. Gang "Nocnych wilków" natomiast chce uczcić zwycięstwo ZSRR nad Hitlerem. Putin chce uczcić zwycięstwo w wojnie z Niemcami, która zaczęła się wspólnym atakiem Hitlera i Stalina na Polskę. Problem w tym, że dla Polaków to zwycięstwo oznaczało nową, komunistyczną okupację i Polska w żaden sposób nie powinna tolerować obchodów "święta" 9 maja - podkreślił poseł.

- Poza tym nie chodzi tutaj o sentymentalną wycieczkę w przeszłość, ale o twardą politykę. Rosja kierowana przez KGB-istę Putina, na resentymentach sowieckich chce odbudowywać swoją potęgę, a rajd "Nocnych Wilków" ma w tym pomóc. Śladem gangu chcą jechać kolejne grupy nacjonalistów rosyjskich "przyjaciele armii i floty itp" (kawalkada samochodów przez Warszawę). Ważne jest także bezpośrednie, czynne zaangażowanie gangu w zajęcie Krymu. Moim zdaniem jest to grupa, która ma za zadanie upokorzyć Polaków, rozpoznać społeczne reakcje i wywołać maksymalną liczbę incydentów, które będą przydatne Putinowi do kreowania imperialnej narracji i atakowania Polski - zaznaczył.

Konsternacje wywołały wypowiedzi Węgrzyna, w których opowiadał o swoich dobrych, osobistych wspomnieniach ze wspólnych ognisk i śpiewów, próby zablokowania wiz dla "Nocnych Wilków" nazwał „histeryczną nagonką”. Z kolei na antenie Telewizji Republika Węgrzyn stwierdził, że „Nocne Wilki" robią dokładnie to samo co my!”, oraz m.in. że „Cieszyli się z zajęcia Krymu, tak samo jak generał Żeligowski z zajęcia Wilna”.